Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Homilie

Tematy związane ze sprawowaniem sakramentów i sakramentaliów: ich struktura, posługi w zgromadzeniu liturgicznym, prawo liturgiczne
Krnabrny
Posty: 8
Rejestracja: 04 lut 2025, 9:56
Wyznanie: katolicyzm
Podziękowano: 1
Płeć:

Post

Chciałbym ogólnie poruszyć temat homilii. Jest to ważny element mszy świętej podczas której kapłan wyjaśnia i komentuje Słowo Boże. Moim zdaniem jest to dość istotny element mszy świętej. Pomaga wiernym rozumieć i wprowadzać w życie naukę płynącą z liturgii Słowa, no i wymusza na kapłanie przygotowanie się - przestudiowanie Ewangelii, zastanowienie się i rozważenie. No i bez obrazy - rozumiem, że większość kapłanów poprzez modlitwę i relacje z Bogiem przygotowuje się i to pomaga im przeżywać mszę świętą.

Do założenia tematu skłoniła mnie sprawa jednego księdza, którego znam osobiście. Dawniej był to wiejski proboszcz - bardzo serdeczny i oddany ludziom, ze swoimi parafianami był blisko, a ci czasem przychodzili do niego porozmawiać/zwierzyć się. I najważniejsze - jasne, że nikt nie zna serca drugiego, ale po jego podejściu do liturgii, szczegółów i trosce o świętość obrzędów, po jego słowach wydawało się, że ma bardzo głęboką relację z Bogiem. On nie tylko wypełniał przepisy liturgiczne, on wiedział dla Kogo to robi i Kto jest w centrum. Chciałem trochę nakreślić postać tego księdza, żeby podkreślić, że naprawdę poważnie podchodzi on do liturgii i swojej posługi. Straciłem z nim kontakt dość dawno temu, a od jakiegoś czasu posługuje on w pewnym kościele, który 24/h jest nagrywany i można go podejrzeć na YT. Obejrzałem kilka odprawianych przez niego mszy i za pierwszym razem miałem wrażenie, że gdzieś już czytałem/widziałem słowa kazania. Wpisałem je w google i szybko znalazłem te słowa na stronie publikującej kazania, była tam zdaje się zgoda na ich wykorzystanie. Chyba wyłapałem takie "ściągactwo" jeszcze kilka razy. Z jednej strony rozumiem, że księża mają masę obowiązków, mogą być zmęczeni, z drugiej...samodzielne przygotowanie kazania jest też elementem przygotowania się do mszy i chyba kazanie ma większą wartość, gdy kapłan daje coś od siebie, dopasowuje je trochę do swoich parafian. Moim zdaniem księża powinni starać się sami przygotować kazania, a takie strony traktować jedynie "awaryjnie" Tak samo jedna z adminek z tego forum kiedyś pisała, że wstawiała na forum komentarz do czytania z danego dnia, a potem ten komentarz czytała na każdy dzień. Czy ktoś jeszcze zwrócił uwagę na podobne doświadczenia u siebie w parafii i jak się na to zapatrujecie?

2 Kazania w mojej poprzedniej parafii często miały postać taką, że Ewangelia stanowiła jakiś punkt wyjścia do wywodu o moralności, o tym jak powinno się postępować, jak żyć z ludźmi...Są to pewnie też jakieś wnioski płynące z Ewangelii, przenoszenie jej ducha do codziennego życia. Z drugiej czasem brakuje mi głębszego wytłumaczenia Ewangelii (bo jednak na podstawowym poziomie Ewangelie akurat najczęściej są rozumiane, często gorzej z pierwszym czy drugim czytaniem) i jakiegoś odniesienia się właśnie do pierwszego czy drugiego czytania, które często w kazaniach są pomijane. Może wynikało to z troski, że tak ludzie prędzej coś wyniosą - sam znam chociaż jedną osobę, która chodzi do Kościoła, ale zapytana co ksiądz mówi odpowiada zawsze: o Bogu, że trzeba chodzić do Kościoła i tak co tydzień. Jak się na to zapatrujecie i jak to wygląda u was?

3 Dialogowane kazania dla dzieci - mają i zwolenników i przeciwników. Ja dwa razy w swojej nowej parafii poszedłem na mszę dla dzieci - co ciekawe raz kazanie głosił proboszcz, raz wikary. Proboszcz na początku zapytał o coś dzieci, które chórem odpowiedziały (co to jest mamona), potem wygłosił w miarę dostosowany do dzieci wywód o tej Ewangelii, a potem powiedział parę słów typowo dla dorosłych i to mi się podobało. Tydzień później wikary zrobił kazanie w założeniu dialogowane. W założeniu, bo na pierwsze pytania dotyczące Ewangelii nikt z dzieci się nie zgłosił do odpowiedzi i sam sobie odpowiadał i trochę mizernie to wyglądało, potem się zgłosiła jedna dziewczynka, a reszta pytań tak pośrednio dotyczyła Ewangelii, ale bardziej stosowania jej w życiu i tu dzieciaki się zaktywizowały. Generalnie pierwsza część była mizerna, rozumiem że takie kazania mogą podobać się dzieciom, które mogą się cieszyć, iż się wypowiedzą w Kościele itd...Trochę gorzej z opiekunami, którzy z nimi przychodzą, ale cóż...co sądzicie o takich kazaniach?

Na koniec jestem ciekaw jak wygląda w waszych parafiach przestrzeganie przepisów liturgicznych dotyczących kazań tj, że kazań w niedzielę i święta przez cały dzień nie powinien wygłaszać jeden wyznaczony ksiądz, że adoracja Najświętszego Sakramentu nie powinna wyrzucać kazania z poprzedzającej ją mszy, że listy KEP, biskupa nie powinny zastępować kazania. U nas to kiedyś było problematyczne, ale jest lepiej - zostają jeszcze głównie te listy czasami.
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

ad. 1 Sporo racji, ale z drugiej strony jak się nie ma talentu, to nic złego. Byle nie czytać gotowca.
ad. 2. IMHO 100% racji
ad. 3. Trudny temat. To są w sumie Msze Święte dla dzieci. Co do wykonania - patrz p. 1 nie każdy ma talent
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

Krnabrny pisze: 07 lis 2025, 20:34 Moim zdaniem księża powinni starać się sami przygotować kazania, a takie strony traktować jedynie "awaryjnie" Tak samo jedna z adminek z tego forum kiedyś pisała, że wstawiała na forum komentarz do czytania z danego dnia, a potem ten komentarz czytała na każdy dzień. Czy ktoś jeszcze zwrócił uwagę na podobne doświadczenia u siebie w parafii i jak się na to zapatrujecie?
Są oczywiście jakieś komentarze do biblijnych tekstów, są pomoce homiletyczne ale one powinny być tylko impulsem, inspiracją, pomocą do tego aby cos ludziom przekazać, co jest ode mnie a nie zerznięte z z mądrej książki.
Jak czegoś nie mam, to nie mogę tego dać ludziom. Nie pamiętam kto to powiedział ale żeby kogoś zapalić do czegoś, sam muszę płonąć.
Ludzie słuchający zerzniętego kazania na pewno nie będą płonąc. Ja wiem ze nie każdy ksiądz jest złotoustym, nie każdy ma ten dar ale niech on będzie autentyczny i tez wtedy ludzie cos z tego kazania wyniosą.
Krnabrny pisze: 07 lis 2025, 20:34 Kazania w mojej poprzedniej parafii często miały postać taką, że Ewangelia stanowiła jakiś punkt wyjścia do wywodu o moralności, o tym jak powinno się postępować, jak żyć z ludźmi.
Moralność jest ważna ale jeszcze ważniejsza jest relacja z Bogiem i o tym za mało mówi się na kazaniach. Jak wiara jest relacją z Bogiem a nie tylko moralnością ("musisz zrobić to bo jak nie to grzeszysz") to z tej relacji będzie wypływało moje postepowanie, całe moje życie.
Stąd nie dziwie się, ze dla wielu katolików wiara polega na "chodzeniu do Kościoła" żeby nie mieć grzechu.
Krnabrny pisze: 07 lis 2025, 20:34 Dialogowane kazania dla dzieci - mają i zwolenników i przeciwników.
Kazanie dla dzieci powinno być naprawdę dobrze przemyślane, dobrze przygotowane, bardzo krótkie i treściwe, inaczej jest to festiwal żenady, nuda i obraza boska. Dziecko to wyjątkowo wymagający słuchacz.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11