"Skąd zło? To jedno z najstarszych pytań, jakie zadaje sobie ludzkość. To jest pytanie starożytne, teologiczne. Pytanie o to, w jaki sposób w świecie, który jak wielu z nas wierzy, został stworzony przez dobrego Boga, pojawia się coś, co jest zaprzeczeniem dobra."
"Mamy sytuację, w której ludzie będący ikonami naszych czasów, na szczycie naszego społeczeństwa, znajdują się w sytuacji najbardziej niemoralnej z niemoralnych. (...) To oznacza, że to nie jest tylko problem materiału ludzkiego, ale problem matrycy, która produkuje ten materiał, czyli naszej kultury."
"To, co pokazała wyspa Epsteina, to jest samoubóstwienie. Mogę wszystko, jestem Bogiem, nie ma żadnych granic. Jest to absolutne przeciwieństwo pokory."
Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Skąd to zło
-
Magnolia
- Posty: 10161
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4101
- Płeć:
Klasyczna odpowiedź teologii katolickiej sięga bardzo głęboko:
zło nie jest czymś stworzonym przez Boga.
Św. Augustyn określił je jako privatio boni — brak dobra tam, gdzie dobro powinno być.
Tak jak ciemność nie jest „rzeczą”, lecz brakiem światła — tak zło jest skutkiem odwrócenia się stworzenia od dobra.
Dlaczego stworzenie może się odwrócić?
Bo Bóg stworzył człowieka wolnym.
Bez wolności nie ma miłości.
A gdzie jest wolność, istnieje możliwość jej nadużycia.
Dlatego zło pojawia się: najpierw jako odwrócenie serca od Boga, potem jako czyn,
a z czasem jako struktura, która utrwala grzech.
Pierwszym grzechem nie była przemoc, lecz pycha.
„Będziecie jak Bóg” — to logika, która powraca w każdej epoce.
Samoubóstwienie oznacza:
-nie uznaję nikogo ponad sobą,
-sam ustanawiam dobro i zło,
-moje pragnienie jest najwyższym prawem.
To dokładne przeciwieństwo pokory, czyli uznania, że:
-życie jest darem,
-prawda mnie poprzedza,
-nie jestem źródłem dobra, lecz jego odbiorcą.
Dlatego tradycja chrześcijańska widzi w pysze korzeń wszystkich grzechów.
No i nie bez znaczenia są tu wielkie pieniądze i władza, które często "prowadza" człowieka do pychy i stawiania się ponad innymi.
zło nie jest czymś stworzonym przez Boga.
Św. Augustyn określił je jako privatio boni — brak dobra tam, gdzie dobro powinno być.
Tak jak ciemność nie jest „rzeczą”, lecz brakiem światła — tak zło jest skutkiem odwrócenia się stworzenia od dobra.
Dlaczego stworzenie może się odwrócić?
Bo Bóg stworzył człowieka wolnym.
Bez wolności nie ma miłości.
A gdzie jest wolność, istnieje możliwość jej nadużycia.
Dlatego zło pojawia się: najpierw jako odwrócenie serca od Boga, potem jako czyn,
a z czasem jako struktura, która utrwala grzech.
Pierwszym grzechem nie była przemoc, lecz pycha.
„Będziecie jak Bóg” — to logika, która powraca w każdej epoce.
Samoubóstwienie oznacza:
-nie uznaję nikogo ponad sobą,
-sam ustanawiam dobro i zło,
-moje pragnienie jest najwyższym prawem.
To dokładne przeciwieństwo pokory, czyli uznania, że:
-życie jest darem,
-prawda mnie poprzedza,
-nie jestem źródłem dobra, lecz jego odbiorcą.
Dlatego tradycja chrześcijańska widzi w pysze korzeń wszystkich grzechów.
No i nie bez znaczenia są tu wielkie pieniądze i władza, które często "prowadza" człowieka do pychy i stawiania się ponad innymi.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
