Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Spowiedź

Tu możesz zadać nurtujące Cię pytania księdzu, który postara się rozwiać Twoje wątpliwości.
Regulamin forum
W tym dziale użytkownik zadaje pytania na które udzielają odpowiedzi kapłani
serotonina10

Post

Szczęść Boże

Chciałbym się zapytać w przeszłości na spowiedźi ksiądz zadał mi pytanie po wysłuchaniu moich grzechów, ale nie pamietam już co to było tylko tyle że to pyatnie było bardziej takie ogólne, a nie zwiazane bezpośrednio z grzechem i na pewno nie miało wpływu czy dostanę rozgrzeszenie czy nie. Wtedy po spowidzi pojawiły sie myśli, że odpowiedziałem nie do końca prawdę, ale uznałęm że to mało istotne jest, ale teraz po latach sie zastanawiam czy to miało wpływ czy ta spwiedz była ważna. Nie pamietam kompletnie o co wtedy ksiądz mnie spytał. Według mnie to nie podchodzi pod świadome wprowadzanie spowiednika w błąd w istotnych kwestiach dotyczących grzechów bo było to bardziej takie ogólne pytanie. Czy mam racje?
serotonina10

Post

Szczęść Boże

Chciałbym się zapytać w przeszłości na spowiedźi ksiądz zadał mi pytanie po wysłuchaniu moich grzechów, ale nie pamietam już co to było tylko tyle że to pyatnie było bardziej takie ogólne, a nie zwiazane bezpośrednio z grzechem i na pewno nie miało wpływu czy dostanę rozgrzeszenie czy nie. Wtedy podczas spowiedzi pojawiły sie myśli, że odpowiedziałem nie do końca prawdę, ale uznałęm że to mało istotne jest, ale teraz po latach sie zastanawiam czy to miało wpływ czy ta spwiedz była ważna. Nie pamietam kompletnie o co wtedy ksiądz mnie spytał. Według mnie to nie podchodzi pod świadome wprowadzanie spowiednika w błąd w istotnych kwestiach dotyczących grzechów bo było to bardziej takie ogólne pytanie. Czy mam racje?

Odnośnie tej sytułacji to już po odpwiedzi na to pytanie podczas spwiedzi uznałem że powiedziałem źle.
Wracać do tej sytułacji na nastepnej spowiedźi?
Ostatnio zmieniony 28 lut 2026, 10:06 przez serotonina10, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

serotonina10 pisze: 28 lut 2026, 10:03 Czy mam racje?
Masz rację.
Za duzo sie zastanawiasz i przez to wlazisz chcąc nie chcąc w skrupuły. Dowodem na to jest, iz sam stwierdziłes, ze nawet zapomniałes o co ksiadz Cię zapytał.
Pamietaj o dwoch rzeczach, jesli bedziesz tego przestrzegał nie bedziesz miał takich wątpiliwosci:
1. powinienes miec zawsze szczerą wolę wyznania swoich grzechow podczas spowiedzi, niewazne ze podczas spowiedzi mozesz zapomniec jakis grzech lub ksiadz jest głuchy jak pień, lub jakis organista z Bozej łaski zamiast spiewac drze się do mikrofonu a Ty jestes zestresowany spowiedzią
2. Bog zna Twoją dobrą wolę i chce Ci zawsze przebaczyc dlatego powracanie do poprzednich spowiedzi nie ma sensu, chyba ze swiadomie cos zatailes i sumienie nie daje Ci spokoju. Mozna wtedy to wyznac na nastepnej spowiedzi i na tym koniec!
Ostatnio zmieniony 28 lut 2026, 10:36 przez bramin, łącznie zmieniany 1 raz.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
serotonina10

Post

Sądze, że to nie było celowe tylko ja się troche stresuje jak sie spowiadam i zbytnio nie zastnowiłem się nad odpowidzią , a jak już odpwidziałem to juz stierdziłem że to mało istotne jest i na pewno nie było to nic istotnego odnosnie spowiedzi mojej i napewno było to kłąstwo małej wagi, ale chodzi mi o to czy jeżeli to kłąmstwo było grzechem lekkim to powinienem do tego wracać na kolejnej spowiedzi i podzieć księdzu za miała taka sytyłacja miejsce bo spowiedź jest miejscem gdzie należy mówić prawdę i nawet takie coś jest nieodpwodizniem potraktowaniem sakramentu.
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

serotonina10 pisze: 28 lut 2026, 14:21 Sądze, że to nie było celowe tylko ja się troche stresuje jak sie spowiadam
To jak nie było celowe to po co do tego wracasz?
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11