Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Drugie dziecko

Tu możesz zadać nurtujące Cię pytania księdzu, który postara się rozwiać Twoje wątpliwości.
Regulamin forum
W tym dziale użytkownik zadaje pytania na które udzielają odpowiedzi kapłani
PaulinaAlina38
Posty: 2
Rejestracja: 09 kwie 2026, 9:33
Wyznanie: katolicyzm

Post

Dzień dobry.
Piszę tu, bo brakuje mi już sił na zmaganie się z sytuacją w domu. Mam na imię Paulina, mam 38 lat.
Od 12 r.ż zmagam się zaburzeniem osobowości typu borderline w tym z zaburzeniami odżywiania. Choroba bardzo zniszczyła mi większość życia. Mamy z mężem jedno dziecko. Zaszłam w ciążę przed ślubem. Okres ciąży ze względu na chorobę był dla mnie strasznie trudny. Mąż nie wspierał mnie psychicznie w tym czasie, a ja zmagałam się z tym sam. Teraz mąż chce drugiego dziecka, a ja nie mogę się przełamać. Nie chodzi o niechęć do posiadania kolejnego dziecka tylko okres ciąży, który wywołuje we mnie ogromny sprzeciw. Ciągle się kłócimy o to. Tłumaczę mężowi jak to wygląda z mojej perspektywy, ale on nie rozumie mojego stanu. Ciągle naciska, mówi, że chce mieć drugie dziecko, bo wymarzył sobie dużą rodzinę. Ja z kolei czuję, że skrzywdziłam i jego i syna, który jest jedynakiem. Mam poczucie winy i wrażenie, że dłużej już tego nie pociągnę. Podjęłam już próby zajścia w ciążę, mimo moich problemów. Poroniłam 3 razy. Czy nadal mam działać wbrew sobie? Czy jeśli przestanę się starać i zacznę stosować antykoncepcje Bóg straci mnie do piekła. Czuję, że życie mi się rozsypało. Nie mam już siły. Prosze o poradę, bo na ostatniej spowiedzi usłyszałam, że jestem po prostu leniwa i zaburzenia, które mam to ma każdy.
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

Paulino, to rzeczywiście poważny problem i współczuję Ci, że zostałaś sama z tym problemem.
Nauka Kościoła mówi, ze małżeństwo to wspólnota dwóch osób, które powinny się wspierać, poprzez sakrament małżeństwa dążyć do świętości, budować to co nazywamy rodziną, domowym kościołem i być otwartym na życie.

Tu jest swego rodzaju kwadratura koła, bo z jednej strony Twoja choroba, brak wsparcia ze strony męża kiedy byłaś w ciąży, trzy razy poroniłaś, co zapewne odbiło się na Twojej psychice, no i lęk, psychiczna blokada przed kolejną ciążą.

Z drugiej strony mamy Twojego męża, który jak Dyzio Marzyciel wymarzył sobie dużą rodzinę (oczywiście takie marzenia nie są złe) nie biorąc w ogóle pod uwagę Twojej choroby, lęków i traumy związanej z poronieniami.
PaulinaAlina38 pisze: 09 kwie 2026, 9:51 Czy nadal mam działać wbrew sobie?
Nie, nie musisz działać wbrew sobie. Masz działać według Twojego sumienia i Twoich możliwości.
PaulinaAlina38 pisze: 09 kwie 2026, 9:51 na ostatniej spowiedzi usłyszałam, że jestem po prostu leniwa i zaburzenia, które mam to ma każdy.
Ksiądz nie jest psychologiem ani psychiatrą i nie jest jego rolą stawiać diagnozy w konfesjonale, jego psim obowiązkiem jest wykazać się przynajmniej odrobiną empatii, postarać się zrozumieć penitenta i jego sytuację życiową, cos sensownego doradzić a jak tego nie umie to wysłać do innego doświadczonego księdza lub terapeuty i udzielić rozgrzeszenia.

Jeśli mógłbym cos doradzić to najpierw rozmowę z Twoim mężem, jeśli jest dojrzałym facetem to znajdziecie wspólnie jakieś rozwiązanie tego problemu, jeśli nie, zalecałbym terapię dla małżeństw.

Możesz tez napisać na PW do mnie lub do moderatorki i administratorki tego forum o nicku @Magnolia, ona jest biegła w tych tematach i może Ci tez cos doradzić.
Pozdrawiam
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Skontaktowałam się już mailem.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
PaulinaAlina38
Posty: 2
Rejestracja: 09 kwie 2026, 9:33
Wyznanie: katolicyzm

Post

Bardzo dziękuję za odpowiedź, bo jestem zrozpaczona całą sytuacją. Czuję, że utknęłam gdzieś między „muszę się poświęcić, dokonać tego heroizmu”, a „za nic w świecie tego nie zrobię”. Ból psychiczny i lęk przed kara ze strony Boga jest ogromny. Przecież mu się sprzeciwiam…
dawidis
Posty: 98
Rejestracja: 21 cze 2025, 8:54
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 45
Podziękowano: 2
Płeć:

Post

W moim odczuciu zachowanie spowiednika, który powiedział autorce wątku, że jest po prostu leniwa i że takie zaburzenia, jak ma ona to ma każdy, jest po prostu naganne! X(
Uwaga: mam diagnozę zespołu Aspergera (całościowego zaburzenia rozwoju).
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Trudno się nie zgodzić, to było naganne.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

Skoro już wszyscy łamią ustalenia:
Obrazek
to i ja się wypowiem ;)
Namawiam do ostrożności w diagnozach:
  • słabo znamy sytuację i to z punktu widzenia jednej strony (nie gniewaj się, @PaulinaAlina38 ale to nieuniknione przy relacji jednej osoby
  • nie bardzo znamy całość jego wypowiedzi, kontekst, sposób wypowiedzenia, co jeszcze powiedział, co wiedział, jakie miał informacje (być może szersze niż my)
  • jaki jest faktycznie Jej stan zdrowia i na ile choroba jest realna (znów przepraszam, @PaulinaAlina38 , ale tego nie wiemy, bo nie da się tego dowiedzieć z wpisu na forum) i czy - w skrajnym wypadku - diagnoza spowiednika nie była trafna a jego wypowiedź nie miała niejako "obudzić" penitentki
Proponuję zatem: nie oceniać ani @PaulinaAlina38 ani spowiednika, ani męża, lecz postarać się coś doradzić.

Dobrze @PaulinaAlina38 , że szukasz pomocy i Twój problem jest rzeczywiście poważny. Myślę, że bardzo dobrze radzi @bramin : przede wszystkim dialog z mężem. Jesli masz z tym problem, to proponuję Ci formę jaką często stosowałem w poradnictwie rodzinnym: radziłem formę pisemną.
List (zwykły, w żadnym wypadku e-mail) pozwala jasno, bez emocji wypowiedzieć wszystko, co się chce. Niedobrze, jeśli w postaci zarzutów, doskonale, jeśli w postaci "źle się czuję z tym, ze..." itd.
List trzeba dostarczyć tak, by adresat nie mógł go od razu przeczytać w Twojej obecności - chodzi o to, że, w przeciwieństwie do rozmowy, list pozwala uspokoić emocje, zanim się odpowie, wyważyć słowa i reakcje.
Awatar użytkownika
Aloes
Posty: 2496
Rejestracja: 27 gru 2021, 14:47
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 197
Podziękowano: 621

Post

W wieku 38 lat kobiecie leci plodność bardzo. Dodatkowo znaczaco wzrasta ryzyko choŕob genetycznych. Statystycznie jest to 1:160 w przypadku zespolu Downa czyli bardzo duzo.
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

Marek Piotrowski pisze: 10 kwie 2026, 9:53 Proponuję zatem: nie oceniać ani @PaulinaAlina38 ani spowiednika, ani męża, lecz postarać się coś doradzić.
Ja zakładam, ze osoba szukająca porady mówi prawdę, oczywiście zawsze trzeba brać poprawkę na to, ze pewne wypowiedzi pisane pod wpływem emocji mogą być niezbyt obiektywne.
Jestem tez chyba trochę przewrażliwiony i mam złe doświadczenia jeśli chodzi o porady i sposób spowiadania niektórych księży. Znam to z relacji wielu ludzi.
Prawo kościelne (KPK Kan. 970) mówi wyraźnie, ze trzeba stwierdzić czy dany kapłan może dostać upoważnienie do spowiadania.
Po soborze każdy ksiądz dostaje takie upoważnienie z automatu.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Awatar użytkownika
Bagheera
Posty: 24
Rejestracja: 03 kwie 2026, 19:30
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 2
Podziękowano: 7
Płeć:

Post

Skoro już parę osób złamało regulamin, to i ja się dołożę, ale muszę, muszę, bo się uduszę.

@Marek Piotrowski , ksiądz nie jest psychiatrą i nie jego kompetencją jest stawianie diagnoz w trakcie parominutowej spowiedzi, która nawet nie jest rozmową. O jego niekompetencji świadczy już samo stwierdzenie, że "takie zaburzenia" jak borderline czy ED ma każdy. Nie, nie ma ich każdy. I w przeciwieństwie do Ciebie nie jestem w stanie wyobrazić sobie sytuacji, w której słowa wypowiedziane przez spowiednika mogłyby być uzasadnione. Żadnego człowieka nie "budzi się" własną niewiedzą i chamstwem. Oczywiście zawsze jest tak, że jak słyszymy historię z drugiej ręki, to może dojść do nadinterpretacji i przeinaczeń, ale odgórne zakładanie, że autorka wątku może kłamać lub nie pisać całej prawdy, jest zwyczajnie nie na miejscu. Tym bardziej, że przemoc duchowa ze strony kapłanów to nie jest jakiś jednorożec, o którym tylko się mówi, a nikt go nigdy nie widział, tylko realny problem, który na szczęście coraz częściej się adresuje. Sama jako kilkunastoletnie dziecko (!!!) usłyszałam w konfesjonale, że z taką wiarą jak moja to nic tylko dać sobie w żyłę. I zastanawiałam się potem, czy Pan Jezus rzeczywiście chce, żebym zaczęła brać narkotyki lub popełnić samobójstwo tylko dlatego, że pomimo starań ciągle upadam.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Pora już opanować emocje , zamykam wątek.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)