Moje pytanie tak jak w tytule tematu.
Chodzi nie tylko o politykę ale o formę przekazu treści głoszonych przez duchownych w czasie jak i poza liturgią z okazji pielgrzymek itp. wydarzeń religijnych.
Tutaj jako przykład podam o. Rydzyka na Jasnej Górze.
https://www.niedziela.pl/artykul/125911 ... c-z-ksiezy
Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Polityka w Kościele, gdzie leży granica?
-
Marek Piotrowski
- Posty: 2709
- Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 434
- Podziękowano: 1160
- Płeć:
Akurat to zalinkowane kazanie - o ile artykuł je dobrze oddaje - nie wydaje mi się polityczne.
Czy jest mądre, czy właściwe - można by polemizować, ale właściwie nie ma tam moim zdaniem polityki sensu stricto.
Natomiast pytanie o granice jest zasadne i bardzo ważne. Tyle że... nie da się na nie odpowiedzieć.
Zależy od:
Czy jest mądre, czy właściwe - można by polemizować, ale właściwie nie ma tam moim zdaniem polityki sensu stricto.
Natomiast pytanie o granice jest zasadne i bardzo ważne. Tyle że... nie da się na nie odpowiedzieć.
Zależy od:
- grona, do którego się mówi
- kontekstu
- tego, jak bardzo ewentualna omawiana polityka jest zła (weźmy z grubej rury - nie było nic złego w potępieniu hitleryzmu)
- jest ustosunkowaniem się do ataku skierowanego w kierunku wiary i Kościoła
- tego, na ile mówi sie o zjawiskach i wartościach, a o ile o nazwiskach i nazwach partii
-
Albertus
- Posty: 671
- Rejestracja: 13 mar 2021, 9:27
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 73
- Podziękowano: 106
- Płeć:
Moim zdaniem to taką granicą powinno być angażowanie się w kampanie wyborczą konkretnego polityka w sensie mówienia - " na tego głosujcie".bramin pisze: 15 lip 2026, 10:31 Moje pytanie tak jak w tytule tematu.
Chodzi nie tylko o politykę ale o formę przekazu treści głoszonych przez duchownych w czasie jak i poza liturgią z okazji pielgrzymek itp. wydarzeń religijnych.
Tutaj jako przykład podam o. Rydzyka na Jasnej Górze.
https://www.niedziela.pl/artykul/125911 ... c-z-ksiezy
Poza tym to uważam ze Kościół powinien się angażować w politykę wzywając do głosowania na ludzi najbardziej deklarujących realizację chrześcijańskich wartości.
Nie widzę niczego złego w ocenianiu przez księży konkretnych działań politycznych, szczególnie tych które są sprzeczne z wartościami chrześcijańskimi. Czasem kościół ma wręcz obowiązek się w takich sprawach wypowiedzieć.
Na pewno powinno się w tym dbać o odpowiednią formę ale tutaj to już wiele zależy od indywidualnych zdolności.
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 966
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 332
- Płeć:
To nie było kazanie.Marek Piotrowski pisze: 15 lip 2026, 10:45 Akurat to zalinkowane kazanie - o ile artykuł je dobrze oddaje - nie wydaje mi się polityczne.
Moim zdaniem niezbyt eleganckie jest określenie "żuliki" czyli żule, w języku polskim słowo mające negatywne konotacje. Nie pasuje takie cos w publicznej wypowiedzi w ramach liturgii.
Też tak myślę.Albertus pisze: 15 lip 2026, 12:35 Moim zdaniem to taką granicą powinno być angażowanie się w kampanie wyborczą konkretnego polityka w sensie mówienia - " na tego głosujcie".
Tak, na pewno ale nie robiąc kampanii konkretnej partii, choćby w programie miała jak najwznioślejsze cele.Albertus pisze: 15 lip 2026, 12:35 Poza tym to uważam ze Kościół powinien się angażować w politykę wzywając do głosowania na ludzi najbardziej deklarujących realizację chrześcijańskich wartości.
Ostatnio zmieniony 15 lip 2026, 13:17 przez bramin, łącznie zmieniany 1 raz.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
Jockey
- Posty: 328
- Rejestracja: 05 mar 2025, 11:37
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 44
- Podziękowano: 73
- Płeć:
Ja myślę, że księża tak jak każdy obywatel ma prawo do swoich politycznych sympatii. Ale ambona nie jest miejscem do wyrażania poglądów. Natomiast ksiądz ma obowiązek reagowania jeśli w przestrzeni publicznej jakiś polityk szarga wartości albo promuje antywartości lub jakaś partia wypowiada się przeciwko wartościom, które dla nas są ważne.
Kościół ma obowiązek reagowania na wszelkie ataki cywilizacji śmierci jak to św. JPII określił. Oczekuję wskazywania zła, niekoniecznie piętnowania konkretnych ludzi ale na pewno wskazywania spraw w których głos katolicki musi być słyszalny. A momentami mam wrażenie jakoby Episkopat chował głowę w piasek.
Kościół ma obowiązek reagowania na wszelkie ataki cywilizacji śmierci jak to św. JPII określił. Oczekuję wskazywania zła, niekoniecznie piętnowania konkretnych ludzi ale na pewno wskazywania spraw w których głos katolicki musi być słyszalny. A momentami mam wrażenie jakoby Episkopat chował głowę w piasek.
Ps 23,1-3 Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć: orzeźwia moją duszę.
-
Albertus
- Posty: 671
- Rejestracja: 13 mar 2021, 9:27
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 73
- Podziękowano: 106
- Płeć:
No właśnie. Ale w lewicowych mediach jest propagowane ze wypowiadanie się Kościoła w kwestiach na przykład aborcji albo lgbt jest mieszaniem się Kościoła do polityki a to mieszanie się do polityki jest rzekomo niedopuszczalne. Mnóstwo ludzi ma to wbite w świadomość.Jockey pisze: 15 lip 2026, 15:17 Ja myślę, że księża tak jak każdy obywatel ma prawo do swoich politycznych sympatii. Ale ambona nie jest miejscem do wyrażania poglądów. Natomiast ksiądz ma obowiązek reagowania jeśli w przestrzeni publicznej jakiś polityk szarga wartości albo promuje antywartości lub jakaś partia wypowiada się przeciwko wartościom, które dla nas są ważne.
Kościół ma obowiązek reagowania na wszelkie ataki cywilizacji śmierci jak to św. JPII określił. Oczekuję wskazywania zła, niekoniecznie piętnowania konkretnych ludzi ale na pewno wskazywania spraw w których głos katolicki musi być słyszalny. A momentami mam wrażenie jakoby Episkopat chował głowę w piasek.
-
Jockey
- Posty: 328
- Rejestracja: 05 mar 2025, 11:37
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 44
- Podziękowano: 73
- Płeć:
Mam juz pare lat i skomentuje, że za komuny towarzysze tak samo mówili gdy księża mówili o sprawach aborcji itp.
Ps 23,1-3 Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć: orzeźwia moją duszę.
Widzę sprawę dosyć prosto. Każdy ma prawo do poglądów, byle racjonalnie uzasadnionych. Katechizm wymaga od katolika obiektywności i oparcia na prawdzie. Zupełnie inna sprawa, otwarte wsparcie określonych partii czy kierunkow politycznych.
Jeśli Kościół , czy duchowny w parafii opowiada się po jednej stronie sporu politycznego w sposób ogólny, a nie w poszczególnych sprawach , to po prostu odwraca się od pewnej części swoich wiernych. Zostawia ich, a pasterzowi nie wolno zostawić żadnej części stada.
Jeśli Kościół , czy duchowny w parafii opowiada się po jednej stronie sporu politycznego w sposób ogólny, a nie w poszczególnych sprawach , to po prostu odwraca się od pewnej części swoich wiernych. Zostawia ich, a pasterzowi nie wolno zostawić żadnej części stada.
Ostatnio zmieniony 19 lip 2026, 8:05 przez Nowy, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Marek Piotrowski
- Posty: 2709
- Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 434
- Podziękowano: 1160
- Płeć:
Zależy od tego, o czym mówimy.
Jeśli np. jakieś partie mają w programie legalizacje mordowania dzieci nienarodzonych, to obowiązkiem duchownego jest przestrzegać przed popieraniem takich haseł.
Jeśli nawet wśród wiernych są tacy, co to mordowanie popierają, to zadaniem kaznodziei nie jest podlizywanie się słuchaczom (pod pozorem "towarzyszenia wiernym") lecz wskazywanie drogi.
Jeśli np. jakieś partie mają w programie legalizacje mordowania dzieci nienarodzonych, to obowiązkiem duchownego jest przestrzegać przed popieraniem takich haseł.
Jeśli nawet wśród wiernych są tacy, co to mordowanie popierają, to zadaniem kaznodziei nie jest podlizywanie się słuchaczom (pod pozorem "towarzyszenia wiernym") lecz wskazywanie drogi.
-
Jockey
- Posty: 328
- Rejestracja: 05 mar 2025, 11:37
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 44
- Podziękowano: 73
- Płeć:
Episkopat wydał dokument przed którymiś wyborami na temat na kogo katolik nie może głosować i tam nie ma wskazania konkretnej partii ale jest określenie co głoszą dane partie. I wychodzi że część liberalno lewicowa jest poza wyborem katolika.
https://episkopat.pl/doc/214370.vademec ... cznych-kep
3. Wartości nienegocjowalne
W tych sprawach, które dotyczą istoty porządku moralnego, prawy rozum nie pozwala na kompromisy[4]. W konsekwencji katolicy:
a) opowiadają się bezwarunkowo po stronie prawa do życia od poczęcia do naturalnego kresu, które to prawo „stanowi fundament współżycia między ludźmi oraz istnienia wspólnoty politycznej”[5];
b) z równą determinacją zabiegają o ochronę praw rodziny, opartej na monogamicznym małżeństwie osób przeciwnej płci. Uważają zatem za niedopuszczalne zrównanie z rodziną innych form współżycia[6];
c) stoją na straży zagwarantowania prymatu rodziców w wychowaniu swoich dzieci[7];
d) bronią wolności sumienia i wolności religijnej, stanowiącej „serce praw człowieka”[8];
e) sprzeciwiają się budowaniu świata „tak, jakby Boga nie było”[9];
f) są zaangażowani na rzecz wewnętrznego i zewnętrznego pokoju, będącego podstawowym warunkiem realizacji dobra wspólnego;
g) troszczą się o etyczny kształt procesów gospodarczych, sprzeciwiając się „ekonomii, która zabija”[10].
Kwestie te stanowią zbiór zasad, które powinny być uwzględnione podczas podejmowania decyzji wyborczych. „Właściwie ukształtowane sumienie chrześcijańskie nie pozwala nikomu przyczyniać się przez oddanie głosu do realizacji programu politycznego lub konkretnej ustawy, które podważają podstawowe zasady wiary i moralności”[11].
Ps 23,1-3 Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć: orzeźwia moją duszę.
Jockey pisze: 19 lip 2026, 12:22 Episkopat wydał dokument przed którymiś wyborami na temat na kogo katolik nie może głosować i tam nie ma wskazania konkretnej partii ale jest określenie co głoszą dane partie. I wychodzi że część liberalno lewicowa jest poza wyborem katolika.
Wydawanie takich dokumentów przed wyborami to jakieś nieporozumienie i odstępstwo od moralności. Nawet Stolica Apostolska ma taką zasadę, że jak w jakimś kraju mają się odbywać wybory, to tego roku Papież tego kraju nie odwiedza.3. Wartości nienegocjowalne
W tych sprawach, które dotyczą istoty porządku moralnego, prawy rozum nie pozwala na kompromisy[4]. W konsekwencji katolicy:
a) opowiadają się bezwarunkowo po stronie prawa do życia od poczęcia do naturalnego kresu, które to prawo „stanowi fundament współżycia między ludźmi oraz istnienia wspólnoty politycznej”[5];
b) z równą determinacją zabiegają o ochronę praw rodziny, opartej na monogamicznym małżeństwie osób przeciwnej płci. Uważają zatem za niedopuszczalne zrównanie z rodziną innych form współżycia[6];
c) stoją na straży zagwarantowania prymatu rodziców w wychowaniu swoich dzieci[7];
d) bronią wolności sumienia i wolności religijnej, stanowiącej „serce praw człowieka”[8];
e) sprzeciwiają się budowaniu świata „tak, jakby Boga nie było”[9];
f) są zaangażowani na rzecz wewnętrznego i zewnętrznego pokoju, będącego podstawowym warunkiem realizacji dobra wspólnego;
g) troszczą się o etyczny kształt procesów gospodarczych, sprzeciwiając się „ekonomii, która zabija”[10].
Kwestie te stanowią zbiór zasad, które powinny być uwzględnione podczas podejmowania decyzji wyborczych. „Właściwie ukształtowane sumienie chrześcijańskie nie pozwala nikomu przyczyniać się przez oddanie głosu do realizacji programu politycznego lub konkretnej ustawy, które podważają podstawowe zasady wiary i moralności”[11].
Właśnie to ww. zagranie stanowiło przekroczenie granicy.
A na marginesie, jeśli chodzi o ten punkt:
d) bronią wolności sumienia i wolności religijnej, stanowiącej „serce praw człowieka”
i ten:
g) troszczą się o etyczny kształt procesów gospodarczych, sprzeciwiając się „ekonomii, która zabija”,,
i ten:
f) są zaangażowani na rzecz wewnętrznego i zewnętrznego pokoju, będącego podstawowym warunkiem realizacji dobra wspólnego;,
to zdecydowanie odpada również kondederacja i pis.
Ostatnio zmieniony 19 lip 2026, 14:54 przez Natalia89, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Jockey
- Posty: 328
- Rejestracja: 05 mar 2025, 11:37
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 44
- Podziękowano: 73
- Płeć:
Nie mogą takich dokumentów formułować ponieważ? Ciekawi mnie to niezmiernie. Zwłaszcza chodzi o te moralne aspekty.
Ostatnio zmieniony 19 lip 2026, 15:44 przez Jockey, łącznie zmieniany 1 raz.
Ps 23,1-3 Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć: orzeźwia moją duszę.
Jeśli już pomijasz aspekt moralny i zostawienie części wiernych samych sobie - pomyśl praktycznie. Bo chyba życzymy Kosciołowi większej ilości wiernych, a taka linia działa wprost przeciwnie. Znamy internetowe hasełko "o jedną kremowkę za daleko" ?
Warto uczyć się na błędach.
Warto uczyć się na błędach.
-
Jockey
- Posty: 328
- Rejestracja: 05 mar 2025, 11:37
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 44
- Podziękowano: 73
- Płeć:
Jaki aspekt moralny zostawiam?
Manipulujesz. Ja się staram dowiedzieć co jest sprzecznego z moralnością w tym że Episkopat wydał taki dokument.
Dodano po 1 minucie 31 sekundach:
Takie pytanie czy @Natalia89 i @Nowy to tą samą osobą? Bo mam takie dziwne przeczucie.
Manipulujesz. Ja się staram dowiedzieć co jest sprzecznego z moralnością w tym że Episkopat wydał taki dokument.
Dodano po 1 minucie 31 sekundach:
Takie pytanie czy @Natalia89 i @Nowy to tą samą osobą? Bo mam takie dziwne przeczucie.
Ps 23,1-3 Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć: orzeźwia moją duszę.
-
Marek Piotrowski
- Posty: 2709
- Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 434
- Podziękowano: 1160
- Płeć:
A niby czemu? Uzasadnij proszę ten pogląd.Natalia89 pisze: 19 lip 2026, 14:53Jockey pisze: 19 lip 2026, 12:22 Episkopat wydał dokument przed którymiś wyborami na temat na kogo katolik nie może głosować i tam nie ma wskazania konkretnej partii ale jest określenie co głoszą dane partie. I wychodzi że część liberalno lewicowa jest poza wyborem katolika.Wydawanie takich dokumentów przed wyborami to jakieś nieporozumienie i odstępstwo od moralności.3. Wartości nienegocjowalne
W tych sprawach, które dotyczą istoty porządku moralnego, prawy rozum nie pozwala na kompromisy[4]. W konsekwencji katolicy:
a) opowiadają się bezwarunkowo po stronie prawa do życia od poczęcia do naturalnego kresu, które to prawo „stanowi fundament współżycia między ludźmi oraz istnienia wspólnoty politycznej”[5];
b) z równą determinacją zabiegają o ochronę praw rodziny, opartej na monogamicznym małżeństwie osób przeciwnej płci. Uważają zatem za niedopuszczalne zrównanie z rodziną innych form współżycia[6];
c) stoją na straży zagwarantowania prymatu rodziców w wychowaniu swoich dzieci[7];
d) bronią wolności sumienia i wolności religijnej, stanowiącej „serce praw człowieka”[8];
e) sprzeciwiają się budowaniu świata „tak, jakby Boga nie było”[9];
f) są zaangażowani na rzecz wewnętrznego i zewnętrznego pokoju, będącego podstawowym warunkiem realizacji dobra wspólnego;
g) troszczą się o etyczny kształt procesów gospodarczych, sprzeciwiając się „ekonomii, która zabija”[10].
Kwestie te stanowią zbiór zasad, które powinny być uwzględnione podczas podejmowania decyzji wyborczych. „Właściwie ukształtowane sumienie chrześcijańskie nie pozwala nikomu przyczyniać się przez oddanie głosu do realizacji programu politycznego lub konkretnej ustawy, które podważają podstawowe zasady wiary i moralności”[11].
Nie posługujemy się tu nazwami partii ani nie prowadzimy bezpośredniej agitacji - zatem nie spodziewaj się odpowiedzi na takie wisty.A na marginesie, jeśli chodzi o ten punkt:
d) bronią wolności sumienia i wolności religijnej, stanowiącej „serce praw człowieka”
i ten:
g) troszczą się o etyczny kształt procesów gospodarczych, sprzeciwiając się „ekonomii, która zabija”,,
i ten:
f) są zaangażowani na rzecz wewnętrznego i zewnętrznego pokoju, będącego podstawowym warunkiem realizacji dobra wspólnego;,
to zdecydowanie odpada również kondederacja i pis.
Dodano po 4 minutach 6 sekundach:
Nie manipuluj - to właśnie twierdzenie, że np. nie można mówić w kontekscie wyborów o mordowaniu nienarodzonych jest "pomijaniem aspektów moralnych".[quote\i zostawienie części wiernych samych sobie - pomyśl praktycznie. Bo chyba życzymy Kosciołowi większej ilości wiernych, a taka linia działa wprost przeciwnie.
[/quote]No proszę, a parę postów wyżej twierdziłeś, że rzekomo:
Zdecyduj się.
Duża liczba wiernych (nie "ilość", nie kaleczmy języka polskiego) jest ważna, ale nie na tyle, by zmieniać nauczanie. Kościół to nie partia polityczna.
Dodano po 28 sekundach:
I co z tego, że są tacy, co myślą inaczej?Nowy pisze: 19 lip 2026, 18:51 Dziwisz się, że inaczej myślą inni ludzie, a nie tylko ktoś jeden? Miłe, wygodne złudzenie mój drogi.
Wow, zamurowało mnie...
No nic... nic a nic... zignorować albo zagłuszyć...
-
Marek Piotrowski
- Posty: 2709
- Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 434
- Podziękowano: 1160
- Płeć:
Co Cię zamurowało? Rzecz oczywista?Natalia89 pisze: 19 lip 2026, 19:25Wow, zamurowało mnie...![]()
No nic... nic a nic... zignorować albo zagłuszyć...
Co z tego, że np. są tacy, co myślą, że mordowanie dzieci nienarodzonych jest OK?
Kościół ma z tego powodu zmieniać swoje nauczanie moralne, bo ktoś jest niemoralny?
Ale proszę Pana, to nie jest tak, że Pana nauczanie = nauczanie moralne KościołaMarek Piotrowski pisze: 19 lip 2026, 19:36 Kościół ma z tego powodu zmieniać swoje nauczanie moralne, bo ktoś jest niemoralny?
