Szczęść Boże,
Mam krótkie pytanie. Czy wędkarstwo i myślistwo są grzechem? Mój syn chodzi na ryby i zastanawiam się, jak do tego podejść od strony moralnej. Co powinniśmy robić, aby zwierzęta cierpiały jak najmniej? Z góry dziękuję za odpowiedź.
Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Wędkarstwo i myśliwstwo - grzech?
Regulamin forum
W tym dziale użytkownik zadaje pytania na które udzielają odpowiedzi kapłani
W tym dziale użytkownik zadaje pytania na które udzielają odpowiedzi kapłani
-
Magnolia
- Posty: 10161
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4101
- Płeć:
Krótko: według nauczania Kościoła katolickiego ani wędkarstwo, ani myślistwo nie są same w sobie grzechem. Ocena moralna zależy od celu, sposobu i okoliczności.
Katechizm Kościoła Katolickiego (KKK 2417) stwierdza:
„Bóg powierzył zwierzęta władzy człowieka, którego stworzył na swój obraz. Jest więc rzeczą uprawnioną wykorzystywanie zwierząt jako pokarmu i do wyrobu odzieży. Można je oswajać, aby służyły człowiekowi w pracy i wypoczynku.”
Jednocześnie dodaje:
„Zadawanie zwierzętom niepotrzebnych cierpień lub ich bezsensowne zabijanie jest sprzeczne z godnością człowieka.”
To jest kluczowa zasada.
Wędkarstwo nie jest grzechem, jeśli:
-odbywa się zgodnie z prawem,
-służy zdobyciu pożywienia lub rekreacji,
-nie wiąże się z niepotrzebnym znęcaniem się nad rybami.
Natomiast moralnie problematyczne mogą być sytuacje, gdy:
-ktoś świadomie zadaje zwierzętom cierpienie dla samej przyjemności,
-łamie przepisy ochrony przyrody,
-marnuje złowione ryby.
Myślistwo
Kościół nie potępia myślistwa jako takiego.
Może ono być moralnie uzasadnione, gdy:
-służy zdobyciu żywności,
-pomaga utrzymać równowagę ekologiczną (np. redukcja nadmiernie liczebnych populacji),
-odbywa się zgodnie z prawem i z poszanowaniem zwierząt.
Natomiast może być moralnie naganne, gdy:
-polega na zabijaniu wyłącznie dla okrucieństwa lub satysfakcji z zadawania śmierci,
-powoduje niepotrzebne cierpienie,
-narusza przepisy ochrony przyrody.
Katechizm Kościoła Katolickiego (KKK 2417) stwierdza:
„Bóg powierzył zwierzęta władzy człowieka, którego stworzył na swój obraz. Jest więc rzeczą uprawnioną wykorzystywanie zwierząt jako pokarmu i do wyrobu odzieży. Można je oswajać, aby służyły człowiekowi w pracy i wypoczynku.”
Jednocześnie dodaje:
„Zadawanie zwierzętom niepotrzebnych cierpień lub ich bezsensowne zabijanie jest sprzeczne z godnością człowieka.”
To jest kluczowa zasada.
Wędkarstwo nie jest grzechem, jeśli:
-odbywa się zgodnie z prawem,
-służy zdobyciu pożywienia lub rekreacji,
-nie wiąże się z niepotrzebnym znęcaniem się nad rybami.
Natomiast moralnie problematyczne mogą być sytuacje, gdy:
-ktoś świadomie zadaje zwierzętom cierpienie dla samej przyjemności,
-łamie przepisy ochrony przyrody,
-marnuje złowione ryby.
Myślistwo
Kościół nie potępia myślistwa jako takiego.
Może ono być moralnie uzasadnione, gdy:
-służy zdobyciu żywności,
-pomaga utrzymać równowagę ekologiczną (np. redukcja nadmiernie liczebnych populacji),
-odbywa się zgodnie z prawem i z poszanowaniem zwierząt.
Natomiast może być moralnie naganne, gdy:
-polega na zabijaniu wyłącznie dla okrucieństwa lub satysfakcji z zadawania śmierci,
-powoduje niepotrzebne cierpienie,
-narusza przepisy ochrony przyrody.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Zaciekawiło mnie to. Ogólnie znowu w 95% zgadzam się z @Magnolia, ale mam jedno pytanie. Jak ktoś łowi bez karty wędkarskiej, ale normalnie wypuszcza ryby, nie kradnie ich, nie męczy, tylko po prostu nie chce z jakichś powodów płacić związkowi wędkarskiemu (bo np. uważa, że nie zarybiają a tylko biora pieniądze), no to z punktu widzenia prawa ludzkiego jakoś tam łamie przepisy, ale jednak jest to drobne wykroczenie. A jak Bóg na to patrzy? W innym poście widziałem, że np. przekroczenie prędkości o jakieś kilka-może kilkanaście km nie jest jakimś nie wiadomo jakim grzechem albo w ogóle nie jest. No ale przepisy ludzkie to łamie - w prawdzie w sposób drobny, ale jednak.
Chodzi o przepisy dotyczące okresów ochronnych ryb, ochrony przyrody, obchodzenia się z rybami itd, czy o samą kartę wędkarską?
Bardzo szczegółowe zagadnienie nam się tu zrobiło
Dodano po 1 minucie 46 sekundach:
W krajach skandynawskich np. przepisy dot. zezwoleń na wędkowanie są duuuużo bardziej liberalne. No i wtedy Bóg Norwegom pozwala na więcej a Polakom na mniej? Ale jestem prawie pewien że nie o to chodziło Magnolii, tylko chciałem doprecyzować albo poprosuić o doprecyzowanie
Chodzi o przepisy dotyczące okresów ochronnych ryb, ochrony przyrody, obchodzenia się z rybami itd, czy o samą kartę wędkarską?
Bardzo szczegółowe zagadnienie nam się tu zrobiło
Dodano po 1 minucie 46 sekundach:
W krajach skandynawskich np. przepisy dot. zezwoleń na wędkowanie są duuuużo bardziej liberalne. No i wtedy Bóg Norwegom pozwala na więcej a Polakom na mniej? Ale jestem prawie pewien że nie o to chodziło Magnolii, tylko chciałem doprecyzować albo poprosuić o doprecyzowanie
-
Magnolia
- Posty: 10161
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4101
- Płeć:
Po pierwsze rozeznanie odbywa się przede wszystkim w sumieniu danego człowieka.
Po drugie Bóg dał nam zwierzęta na pożywienie, od wieków ludzie łowili i polowali aby się pożywić.
Co do łowienia i wypuszczania ryb powrotem do wody Kościół się nie wypowiedział.
Po trzecie prawo ludzkie i prawo boskie to dwa porządki prawne.
Po drugie Bóg dał nam zwierzęta na pożywienie, od wieków ludzie łowili i polowali aby się pożywić.
Co do łowienia i wypuszczania ryb powrotem do wody Kościół się nie wypowiedział.
Po trzecie prawo ludzkie i prawo boskie to dwa porządki prawne.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
