Na pierwszego maila odpowiedziałam tak:
trzeba tu pewne rzeczy sprostować:
1. Każda opinia jest subiektywna, więc nie dostaniesz obiektywnej odpowiedzi, a na pewno dostaniesz subiektywną odpowiedź. Bo obiektywna jest tylko prawda, ale to się tyczy faktów, rzeczywistości a nie opinii.
2. Zanim przypiszemy komuś jakąś "łatkę" to trzeba poznać definicję danego pojęcia: Liberalizm (łac. liberalis – wolnościowy, od łac. liber – wolny) – ideologia i kierunek polityczny, według którego wolność jest nadrzędną wartością. Liberalizm ma charakter indywidualistyczny i przeciwstawia się kolektywizmowi. Innymi wartościami cenionymi przez liberałów są wartości demokratyczne i prawa obywatelskie czy własność prywatna i wolny rynek.
Papież Franciszek nie jest liberałem w znaczeniu definicji liberalizmu, bo nie jest politykiem. Wypowiada się o doktrynie katolickiej, o nauczaniu katolickim - i przede wszystkim trzeba to oceniać patrząc na wydawane przez Niego dokumenty czyli encykliki, adhortacje. A tam nie znajdziesz żadnych reform, rewolucji, czy podejścia wolnościowego - tam jest doktryna katolicka, żadnych znaczących zmian w dotychczasowym nauczaniu Kościoła papież nie wprowadza.
Oczywiście jesli znasz dokumenty które mówią inaczej to wskaż mi źródło - odniosę się do tego. Ale jak mówię dokument a nie artykuł w necie, gdzie jest czyjaś opinia.
3. Papieże się różnią w podejściu do pewnych tematów, w położeniu akcentu na jakiś szczególny temat, bo to zależy od czasów w jakich żyją i okoliczności, problemów jakie stawia im świat w danym momencie. Jeden bardziej zajmuje się teologią samą w sobie, inny nauczaniem społecznym, inny wydaje encyklikę o zasadach życia moralnego małżonków, inny zwołuje sobór i ogłasza jakiś dogmat, albo zmienia ryt mszalny. Ale to nie znaczy że mówią o innej doktrynie, tylko mówią o innych problemach w świetle tej samej doktryny.
4. Kazania również mają określone ramy, kapłani uczą się interpretować Biblię i aby nauczać zgodnie z doktryną i główna interpretacją Kościoła. Ale to daje też pewną swobodę głoszenia w stylu jak to Słowo Boże odbieram dziś, w tej chwili, albo co jest niezmiennie aktualne od tysiącleci.
Kapłani którzy oddalają się zbyt od sensu ewangelii i interpretują po swojemu nie służa jedności Kościoła, sa zwykle upominani przez swoich biskupów i przywoływani do poprawy. Jeśli tego nie czynią, to są ostrzeżenia Kurii oficjalne i publiczne. Np takim kapłanem nieposłusznym swoim przełożonym i który zbłądził jest O. Pelanowski, albo ks Natanek. Działają na szkodę Kościoła i wiernych, mącąc w głowach, bo sami gdzieś zbłądzili.
Kościół ma być jeden, wierny ewangelii, zjednoczony, apostolski, i powszechny - wszelkie działania prowadzące do rozłamu, schizmy, podziałów są heretyckie i szatańskie w swoich podstawach. Trzeba się takich osób wystrzegać i unikać.
Na tego drugiego maila odpowiedziałam tak:
Jezus jest jeden i różne aspekty w przypowieściach opowiadają o jednej osobie. W kazaniu kapłan musi dbać o to by mówić o prawdziwej Osobie Jezusa Chrystusa.
Miłosierdzie Boże jest niewyobrażalnie ogromne, mamy dostęp do niego poprzez sakrament pokuty i pojednania, jedynym warunkiem jest skrucha serca grzesznika.
Jezus nigdy nikogo nie potępił, ale potępia grzech. Potępić można czyn, człowieka nigdy.
Na aplikacji soundcloud można wyszukać Dominikanie Służew i co niedziele sa publikowane kazania kilkunastu kapłanów do jednej ewangelii. Polecam je szczególnie bo sa bardzo biblijne, dominikanie wyróżniają się wielką wiedzą biblijną i historyczną.
https://soundcloud.com/dominikanie_sluzew
Można zaobserwować że wszyscy kapłani mówią o tej samej Osobie, choć każdy swoimi słowami.