Magnolia pisze: 04 mar 2023, 15:58
Jaka niska efektywność Przedsięwzięć ? Nie rozumiem.
Po prostu bardzo niewielki odsetek przedstawicieli gatunku ludzkiego, jeśli dosłownie i skrupulatnie czytać naukę KK , ma szansę
na zbawienie. Obliczyłem to powyżej, bardzo, bardzo optymistycznie . No i pamiętajmy - odsetek ten nie rośnie, a systematycznie się zmniejsza.
Dodano po 32 minutach 24 sekundach:
Marek Piotrowski
Sporo tu nabudowałeś.
Spróbuję rozwikłać po kolei. Na koniec to, gdzie trafiasz w punkt. Pełna zgoda i szacun.
Jego Odkupienie jest skuteczne wobec wszystkich. Jednak są osoby, które tego daru nie przyjmują. I to już nie jest "wina" Boga
Że tak będzie Bóg świetnie wiedział zanim podjął dzialania naprawcze.
Z Bogiem jest podobnie; On znacznie bardziej niż Ty pragnie Twojego zbawienia. Ale jesli Ty nie zechcesz - nie zbawi Cię wbrew Tobie.
Błąd logiczny. Elementarny. Dla Boga najwyższą wartoscią jest moje dobro, zatem zbawienie - a nie wiedzieć czemu, ponad tym
jeszcze wyżej stawia mój wolny wybór??? Wolny wybór, który może wykierować mnie do piekła?
Kochanej kobiecie bez namysłu i w podwójnej dawce zaaplikowałbym specyfik, który ukierunkowałby ją ku jej dobru. Ba, nie z egoizmu,
a z miłosci (agape?) właśnie, i z chrześcijańskiego obowiązku pozbawiłbym ją wolnego wyboru, który żadną tam specjalną wartością nie jest, bo w naturze, poza poezją i pieśniami rewolucyjnymi właściwie nie występuje. Wolnego wyboru , który miałby ją unieszczęśliwić? No weź. Pomyśl chwilę dłużej, doglębniej. Grasz w szachy?
Nie widzisz, że ten cały przereklamowany wolny wybór jest tu tylko sofistycznym kruczkiem, od wieków klajstrującym luki logicznego wywodu? A gdzie wolny wybór koloru oczu? Typu osobowości? Ba, wzrostu, tuszy i długowieczności?
No i to najważniejsze. Też sobie coś wyobraź. Wychodzisz na pole. Niebo nad tobą. Gwiaździste. Co widzisz? W tych dniach koniunkcję
Jowisza i Wenus. Ale jak na wsi, to i Drogę Mleczną. Mrowie gwiazd. Ale to wszystko tylko nasza, prowincjonalna galaktyka. Odległosci
kilkuset, kilku tysięcy lat świetlnych. Znając bezmiar kosmosu - to jak w małej klitce , albo piwnicy bez okien.
OK. Ale na pn.wsch. od Wielkiego Wozu, już za pasem Drogi Mlecznej widzisz zamglony punkt. Mgiełkę, mini obłoczek . To M35 - wielokrotnie większa pd naszej Wielka Galaktyka w Andromedzie. Wiesz jak daleko ? Nie kilka tys.lat świetlnych.
Dwa miliony. Słowem, okienko w kosmos. Ten prawdziwy , szeroki, nie tylko nasz tu blisko, wioskowy.
Muszę przerwać, wieczorkiem dopiszę. Bystro główkujesz, pewnie wiesz do czego piję w twoim wpisie?