Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Niechciana pomyłka w pracy - grzech?

Tu omawiamy problemy w rozeznawaniu grzechów, problemy ze spowiedzią, skrupulatyzm
Awatar użytkownika
Ada
Posty: 10
Rejestracja: 16 gru 2021, 17:19
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 5
Podziękowano: 3
Płeć:

Post

Witam wszystkich serdecznie,
nie wiem czy wybrałam poprawny temat, jeśli nie to proszę mnie poprawić.
Przychodzę z męczącym mnie problemem.
Otóż pomyliłam się w pracy przy wydawaniu reszty przy kasie, wydałam Pani za dużo pieniążków, a ona niestety nie zwróciła mi uwagi, dopiero później skapnęłam się, że popełniłam błąd i już wstydziłam się do tego przyznać. Nie wiem jak mogę zadośćuczynić? Jest mi bardzo przykro z tego powodu, nie chciałam tak postąpić, nie było to specjalnie... no ale niestety stało się. Proszę mi podpowiedzieć czy to grzech? I jeśli tak to jak zadośćuczynić? Myślałam, aby kwotę, którą Pani źle wydałam przeznaczyć na jakąś akcję charytatywną. Boję się bardzo przyznać do tego w pracy...
Błagam o pomoc.
Bez wiary potykamy się o źdźbło słomy,
z wiarą przenosimy góry.
abi

Post

wydałaś jej za dużo reszty i musiałaś dodać swoje pieniądze do kasy?
Awatar użytkownika
Ada
Posty: 10
Rejestracja: 16 gru 2021, 17:19
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 5
Podziękowano: 3
Płeć:

Post

abi pisze: 07 maja 2024, 20:24 wydałaś jej za dużo reszty i musiałaś dodać swoje pieniądze do kasy?
Nie, ponieważ tak jak pisałam ze wstydu nie potrafiłam przyznać się do tego
Bez wiary potykamy się o źdźbło słomy,
z wiarą przenosimy góry.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10170
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

Myślę ze takie rzeczy zdarzają się na kasie notorycznie... a bilans dzienny musi się zgadzać przy zamykaniu inaczej wychodzi manko... czyli widać brak kwoty. Zrobiłaś raport przy zamykaniu kasy?

Trzeba się przyznać, pokonać wstyd i zapewne wyrównać kasę z własnej kieszeni. To jest prosta konsekwencja twojej pomyłki.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Dominik
Posty: 2440
Rejestracja: 29 sty 2021, 10:48
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 650
Podziękowano: 1777
Płeć:

Post

Czy na szkoleniu było coś o tym co w sytuacji manka?

Chyba dziś czytałem artykuł o tym, że kasjerzy nie lubią jak klienci mówią, że reszty nie trzeba. Powoduje to, że w kasie pozostanie więcej pieniędzy, niż być powinno, a to też problem. W niektórych sklepach, z tej nadwyżki jest uzupełniane manko.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10170
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

@Ada pytasz o to czy to był grzech.
Przypomnij mi proszę definicję grzechu.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10170
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

Grzech jest świadomym i dobrowolnym wyborem zła. - taka najprostsza definicja.

@Ada
Więc jeśli stało się coś nieumyślnie, przypadkiem, albo przez pomyłkę, to dlatego zastanawiasz się nad grzechem?
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Ada
Posty: 10
Rejestracja: 16 gru 2021, 17:19
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 5
Podziękowano: 3
Płeć:

Post

Magnolia pisze: 08 maja 2024, 14:40 Grzech jest świadomym i dobrowolnym wyborem zła. - taka najprostsza definicja.

@Ada
Więc jeśli stało się coś nieumyślnie, przypadkiem, albo przez pomyłkę, to dlatego zastanawiasz się nad grzechem?
Jestem skrupulantką więc może dlatego tak myślę. Natomiast do tej pory nie przyznałam się do tego, ponieważ nie potrafię i zbyt dużo czasu już minęło. Źle mi z tym strasznie.
Bez wiary potykamy się o źdźbło słomy,
z wiarą przenosimy góry.
Wiesława
Posty: 103
Rejestracja: 04 maja 2024, 12:26
Wyznanie: inne wyznanie
Podziękował/a: 29
Podziękowano: 17
Płeć:

Post

Dopiero teraz zauważyłam temat.
Nie mnie oceniać, ale powiem ci, jak ja bym postąpiła.
Przyznałabym się, przeprosiła i uzupełniła brak z własnej kieszeni.
Dawno temu, w czasach strajków i przemian, kiedy człowiek nie wiedział kto jest kim i z kim źle/pomyłkowo oceniłam pewnego przedstawiciela władz mojego ówczesnego zakładu pracy. Po jakimś czasie zweryfikowałam pogląd, bo rację miał on (szefostwo z innego miasta), a nie ci dyrektorzy, którzy byli na miejscu i z pozoru mieli rację. Oszukali nas, pracowników, ale pracownicy myśleli, że to szefostwo "z góry" chce nas w maliny wepchnąć.
Poi wszystkim było mi tak głupio, przykro i tak, jak ty, bardzo źle się z tym czułam.
Wzięłam dzień urlopu, bukiet kwiatów i pojechałam ...hoho...kawał drogi. Nie bez trudu dostałam się do szefa szefów i przyznałam publicznie, że się pomyliłam, przeprosiłam i uzyskałam wybaczenie.
Bardzo mi ulżyło. A cała ta sytuacja nauczyła mnie wiele i to na resztę życia.
Radzę ci - przyznaj się nawet gdybyś miała konsekwencje niemiłe ponieść.