Nie o to mi chodzi.daniel pisze: 18 maja 2024, 22:54bramin zacytował:Wiesława pisze: 18 maja 2024, 15:53 Czyli ofiara mszy św. jest wyłącznie na PAMIĄTKĘ?
Jest to największy i najczęściej powtarzany (nie przeze mnie) zarzut w stosunku do katolickiej mszy św. ze strony innych Kościołów.
Może trochę szkoda, że częściej osoby kompetentne (księżą właśnie) nie wyjaśniają tej sprawy innym chrześcijanom (czy innym religiom, bo nie tylko protestanci to podnoszą w dyskusjach).
121 A zatem proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej1. 2 Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe. Rz, 12,1-2
Wydaje mi się, że nasza przemiana trwa, aż do zjednoczenia z Bogiem w Królestwie Niebieskim.
Podobnie jak spożywanie Ciała Chrystusa w Eucharystii również nas przemienia.
To łaska w procesie rozwoju duchowego, przemiany, nawrócenia, komunii, zjednoczenia, "przebóstwienia".
Werset, który został przytoczony nie ma z mszą św. wiele wspólnego. Mówi o naszej osobistej pracy nad sobą, o działaniu dla siebie i na rzecz innych itp.
Ja mówię o mszy św. jako ofierze. Nie wiem, czy teraz, ale "za moich czasów" na koniec ksiądz mówił tak:"Idźcie, ofiara skończona".
Protestanci i inne ugrupowania zarzucają, że na ołtarzu, w czasie mszy ZNOWU ofiarowuje się (w domyśle - krzyżuje) Pana Jezusa lub msza, która się odbywa jest uzupełnieniem, dopełnieniem Ofiary Pana Jezusa.
Takie są zdania, poglądy, wypowiedzi (nie moje - podkreślam).
W związku z tym zapytałam, czy faktycznie msza św. jest TYLKO PAMIĄTKĄ , czy jednak próbą dołożenia czegoś do doskonałej i zakończonej Ofiary Pana Jezusa.
