Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Przed- i posoborowa liturgia - refleksje

Tematy związane ze sprawowaniem sakramentów i sakramentaliów: ich struktura, posługi w zgromadzeniu liturgicznym, prawo liturgiczne
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

@ma_ga napisała:
Dlaczego coś co było ok przez kilkaset lat jest już nieaktualne? Pytam bo sama szukam Prawdy, we współczesnym Kościele widzę lekceważenie liturgii (np w kościele trwa msza, a w zakrystii księża, siostra zakrystianka i ministranci głośno rozmawiają i śmieją się lub ksiądz na liturgii wtrąca jakieś osobiste wątki), odejście od nauczania chociażby o obowiązkach stanu itd. I to mnie skłania do zastanawiania się czy to wszystko jest zgodne z Ewangelią
A dlaczego cos co było przed Mszałem Piusa V stało sie nieaktualne, nie mówiąc o innych wcześniejszych reformach, zmianach czy modyfikacjach?
Każda zmiana budzi zawsze większy czy mniejszy opor ale zmieniają sie okoliczności, język, zwyczaje, wchodzą pewne nadużycia, naleciałości. Tak było również w tym przypadku.
Popatrzmy na liturgiczną hierarchię obchodzonych świąt czy uroczystości:
artykuł jest po niemiecku ale w tabelce w lewej szpalcie widać łacinskie określenia i rangę różnych świąt i wspomnień, to było bardzo skomplikowane i dlatego postanowiono to uprościć.
Obecnie mamy następującą hierarchię:
- niedziela
- uroczystość
- święto
- wspomnienie obowiązkowe
- wspomnienie dowolne
https://www.kathpedia.de/index.php?titl ... angordnung
Temat jest bardzo obszerny ale chciałem tylko podać jedną z wielu przyczyn, ktore doprowadziły do liturgicznej reformy.
To ze księża czy ministranci śmieją sie w zakrystii podczas Mszy nie jest argumentem za tym, ze nowa liturgia jest zła. To tylko źle świadczy o tych osobach.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Awatar użytkownika
KrzM
Posty: 45
Rejestracja: 31 maja 2024, 11:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3
Podziękowano: 9
Płeć:

Post

Ten temat mnie szczególnie interesuje ostatnio. Miałem w planach wybrać się na mszę trydencką w moim mieście. Głównym powodem była ciekawość, a poza tym... może nadzieja na dobre (lepsze?) owoce uczestnictwa w takiej liturgii niż w posoborowej.

Jest taka strona - mszatrydencka pl - na której jest trochę informacji, łącznie ze świadectwami osób "lubiących" czy "preferujących" liturgię przedsoborową. Nie wczytywałem się jeszcze bardzo dokładnie. Zapewne będzie tam to przedstawione jednostronnie. Oprócz tego, opieram się również na stronie (ciach), ksiądz który prowadzi tę stronę w interesujący sposób analizuje różne zjawiska, a przy tym jest oczywiście za liturgią przedsoborową.

Trzeba będzie śledzić temat. :)

Wycięłam link ze względu na to, że nie chcemy polecać tego kapłana ani jego bloga, obserwujemy od lat, ze działalność tego kapłana przynoszą złe owoce.
Można o tym poczytać tu viewtopic.php?p=34299#p34299
Magnolia.
Ostatnio zmieniony 01 cze 2024, 12:04 przez Magnolia, łącznie zmieniany 3 razy.
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

KrzM pisze: 01 cze 2024, 10:00 Głównym powodem była ciekawość, a poza tym... może nadzieja na dobre (lepsze?) owoce uczestnictwa w takiej liturgii niż w posoborowej.
Liturgia jest taka, jaka jest. Najważniejsze, ze w tej liturgii spotykamy Boga, doświadczamy Jego obecności i działania. Od naszej postawy, zaangażowania i wiary zależy czy uczestnictwo w świętej liturgii przyniesie owoce a nie od konkretnego rytu czy liturgicznych gestów.
Inaczej grozi nam magiczne myślenie, ktore nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem. A takie cos, niestety zauważam u niektorych osób lubiących, ceniących przedsoborową liturgię.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

KrzM pisze: 01 cze 2024, 10:00 Ten temat mnie szczególnie interesuje ostatnio. Miałem w planach wybrać się na mszę trydencką w moim mieście. Głównym powodem była ciekawość, a poza tym... może nadzieja na dobre (lepsze?) owoce uczestnictwa w takiej liturgii niż w posoborowej.
Uczestniczyłem ostatnio we mszy w rycie trydenckim. Msza z pewnością jest inna, moim zdaniem spokojniejsza, nieco bardziej "mistyczna", a fakt, że nie rozumiem łaciny siłą rzeczy generował u mnie większe "zwrócenie się do środka". Odniosłem wrażenie, że była ona dla mnie bardziej modlitwą, w szerokim znaczeniu tego słowa, niż rytuałem, pobożnością i "gadaniem". Jakoby obecność Boga jawiła się w Eucharystii i liturgii poza "zrozumieniem rozumowym".

Zamierzam co jakiś czas korzystać z tego rytu. Przy czym jednocześnie zgadzam się z @bramin, iż owoc nie wynika z rytu, a z wiary, otwarcia, relacji. Z racji na to, że mam 9 letnią córkę zwykle chodzę na mszę dziecięcą i bywa, że czasem proste często nawet nieco infantylne słowa i proboszcza potrafię trafić w punkt.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
KrzM
Posty: 45
Rejestracja: 31 maja 2024, 11:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3
Podziękowano: 9
Płeć:

Post

bramin pisze: 02 cze 2024, 8:21
KrzM pisze: 01 cze 2024, 10:00 Głównym powodem była ciekawość, a poza tym... może nadzieja na dobre (lepsze?) owoce uczestnictwa w takiej liturgii niż w posoborowej.
Liturgia jest taka, jaka jest. Najważniejsze, ze w tej liturgii spotykamy Boga, doświadczamy Jego obecności i działania. Od naszej postawy, zaangażowania i wiary zależy czy uczestnictwo w świętej liturgii przyniesie owoce a nie od konkretnego rytu czy liturgicznych gestów.
Inaczej grozi nam magiczne myślenie, ktore nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem. A takie cos, niestety zauważam u niektorych osób lubiących, ceniących przedsoborową liturgię.
Od naszej postawy, zaangażowania i wiary zależą owoce - zgoda. Tylko że sama liturgia i sposób jej sprawowania wpływa na te trzy sprawy. Sądzę, że liturgiczne gesty pomagają kształtować właściwą postawę i zaangażowanie. Także wpływ jest tu pośredni.