Jasne. Porzucimy 2 tyś lat Tradycji i Nauki Kościoła, bo Ty uważasz ze wszyscy dookoła się mylą a Ty jeden dobrze odczytałaś co Bóg miał na myśli...Remi1995 pisze: 09 paź 2024, 22:21 Nie, nie jestem w błędzie. To katechizm Kościoła Katolickiego się myli. Tak samo jak biblijni autorzy się mylą.
Postawiłeś zatem na siebie i swoją pychę...
Najwyraźniej. Ja jestem w Kościele katolickim i znam jego Naukę i tą naukę tutaj głoszę opierając się na dokumentach i Biblii. Ty "założyłeś" swój własny Kościół, który opiera się jedynie na twojej interpretacji Biblii.Remi1995 pisze: 09 paź 2024, 22:21 Poza tym te wszystkie fragmenty, które podałaś, mówią o gwałcie homoseksualnym, a nie czystej szczęśliwej zdrowej relacji homoseksualnej. I taką ja interpretację przyjmuję. Nie jestem tradycyjnym katolickim homofobem, jak duża część katolików, w tym pani, okazuje się. Najwidoczniej mamy inne Kościoły.
Czyli sam stałeś się bogiem dla siebie, bo przyznałeś sobie prawo interpretowania co jest a co nie jest napisane w Biblii.
Piszesz że Stary Testament nie obowiązuje bo został wypełniony, ale o czynach homoseksualnych pisze św Paweł w Nowym testamencie:
Rz 1, 26-28: Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie. A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi.
Nigdzie nie wyraziłam nienawiści wobec homoseksualistów, ani Kościół jej nie wyraża. Wręcz przeciwnie podlinkowałam ci materiały, gdzie w dokumentach papieże piszą, choćby tu:Remi1995 pisze: 09 paź 2024, 22:21 Ja normalny, nowoczesny, idący z duchem czasu, dostosowujący się do odkryć naukowy, drugi przedsoborowy, zatęchły, skrajnie klerykalny, homofobiczny. Na szczęście KK prawdopodobnie czeka schizma niemiecka i powstanie jakiś Katolicki Kościół Niemiecki. Wtedy się przepiszę. Bo ten Polski Katolicki Kościół sieje tylko nienawiść.
https://www.vatican.va/roman_curia/cong ... ns_pl.html
Podsumowanie:
Kościół katolicki w rzeczywistości rozróżnia osoby o skłonnościach homoseksualnych i akty homoseksualne. W odniesieniu do osób o skłonnościach homoseksualnych Katechizm Kościoła Katolickiego naucza, że „należy je przyjmować z szacunkiem, współczuciem i wrażliwością. Należy unikać wszelkich przejawów niesprawiedliwej dyskryminacji w ich stosunku” . Jeśli chodzi jednak o akty homoseksualne, Katechizm stwierdza: „Opierając się na Piśmie Świętym, które przedstawia akty homoseksualne jako akty ciężkiej deprawacji, tradycja zawsze głosiła, że akty homoseksualne są wewnętrznie nieuporządkowane. Są sprzeczne z prawem naturalnym. Zamykają akt seksualny na dar życia. Nie wychodzą z autentycznej komplementarności uczuciowej i seksualnej. W żadnym wypadku nie mogą być aprobowane”
No to wychodzi na to, że Ty jesteś kłamcą... i siejesz zamieszanie... grzech ciężki, a wymieniasz same grzechy ciężkie, zrywa relację z Bogiem, zrywa łaskę, łączność z Kościołem... jak taka osoba miałaby dostąpić nieba, skoro je sama odrzuciła wybierając grzech ciężki, czyli wielkie zło? To nie jest logiczne myślenie.Remi1995 pisze: 09 paź 2024, 22:21 Postawię sprawę jasno: piekło jest puste, nikt kto pozna naprawdę Boga po śmierci, nie odrzuci go, naprawdę bardzo obrażają Boga ci, którzy sądzą inaczej i robią z niego potwora. Tak samo jak ci, którzy wmawiają ludziom, że nie wiem, za zdradę pójdzie się do piekła, za ateizm, za bycie osobą homoseksualną, za masturbację, za nie chodzenie do Kościoła, za dokonanie aborcji, gdy niezrobienie tego zniszczyłoby nam życie itd. Nikt nie idzie do piekła, jeśli ktoś w Biblii wsadził w usta Jezusa podobne słowa, jest kłamcą.
Stosując taką postawę, nie jesteś katolikiem, jesteś pyszałkiem. Obudź się! To Bóg jako Stwórca, doskonale wiedząc kogo stworzył, może człowiekowi nadawać zasady i przykazania, bo wie do jakich dzieł, wartości i godności stworzył człowieka.Remi1995 pisze: 09 paź 2024, 22:21 Biblię interpretuję tak, jak czuję. Po swojemu. Bo tylko taki katolicyzm jest moralny i coś warty. Bez tego to religia brutalna i pełna nienawiści. Tylko wybierając sobie z Biblii dla mnie logiczne rzeczy, odrzucając całe te nieprawdziwe informacje o piekłach, grzechach itp. mogę nadal być Katolikiem tak, jak ja to czuję.
Stwórca ma prawo mówić jak mamy żyć, aby żyć w Jego łasce.
Kiedy człowiek sam z siebie czyni boga to strasznie błądzi, odwraca się od Boga i sam siebie potępia.
Przykro mi, ale po śmierci nie będzie już możliwości zmiany decyzji. Tu na ziemi musimy zdecydować, czy idziemy za Bogiem, czy Go odrzucamy. I obyś zdążył się nawrócić przed śmiercią, życzę ci z serca nawrócenia.Remi1995 pisze: 09 paź 2024, 22:21 Więc to pani się myli. I ma przestarzałą wersję katolicyzmu. Ale spokojnie, papieże będą bardziej postępowi w przyszłości. Naprawią te błędy. Wprowadzą kapłaństwo kobiet, pozmieniają dogmaty na normalne i będzie dobrze. Z Panem Bogiem. Takim, jaki On naprawdę jest, a nie takim, jak w kłamliwych fragmentach Biblii zmyślonych przez niektórych ludzi z różnych zapewne powodów (nie oceniam, stwierdzam coś, co dla mnie jest faktem, bo tak mi mówi moje sumienie. Czyli Bogiem Miłości, który nie sprowadza na ludzi piekła, ani nie karze za grzechy, bo prawdziwy grzech popełnić jest bardzo trudno. Prawdziwy grzech to np. zabójstwo, nienawiść do osób homoseksualnych, migrantów, ksenofobia, rasizm, zbrodnie wojenne, a nie to, ze nastolatek się sam ze sobą pobawi, błagam was. Ale nawet jak prawdziwy grzech się popełni, po śmierci zrozumie się ten błąd i zawsze wybierze w wolności Boga. Na tym polega Prawdziwy katolicyzm. I tylko taki jest naprawdę miłosierny. I taki wyznaję ja. Nie wiem, jak pani.
Bóg dał nam wolność wyboru, a potem jest konsekwentny i szanuje ludzki wybór - to nie jest sadyzm, ani okrucieństwo, ani surowość, tylko i wyłącznie konsekwencja.Remi1995 pisze: 09 paź 2024, 17:41 Nikt nie zasługuje na WIECZNE piekło za to, że jest słabym człowiekiem. Nie da się zasłużyć żadnym czynem na WIECZNE męki. Nie róbcie z Boga sadysty a z duszy ludzi jakiś upośledzony byt, który nie potrafi wybrać DOBRA, gdy GO pozna.
Obawiam się, że osobą która tu zwodzi i kłamie jesteś Ty sam.Remi1995 pisze: 09 paź 2024, 17:41
wszystko już wyjaśniłem. Proszę nie wkładać w usta Boga czegoś, czego nie powiedział, tylko kłamliwie włożyli w nie ludzie. Kiedyś jak już Kościół do tego dojrzeje, to się Biblię przerobi, usuwając z niej takie kwiatki i nieścisłości, napisze lepiej, współczesnym językiem, a na razie jest, jak jest. A jak jest, widzimy po owocach, kolejnych seriach wstrząsających opinią publiczną skandali. A to wszystko wynik błędnej pseudonauki Biblijnej, złej interpretacji, próby walki z naturą i naturalnymi homoseksualnymi i heteroseksualnymi skłonnościami ludzi do miłości, gdyby Bóg nie chciał relacji homoseksualnych, to by ich nie było. A były, są i będą. Bo są dobre. Wpisane w naturę ludzi. I Bóg je chce. Z Panem Bogiem : )
Pismo św jest czytelne i natchnione, jasno mówi że czyny homoseksualne są grzechem ciężkim.
Bóg kocha grzesznika, ale potępia grzech.
Natura ludzka jest heteroseksualna, co jest już objawione w 2 rozdziale Księgi Rodzaju.
Kiedy ostatnio czytałeś Biblię?
"Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego."/1 Kor 6,9b-10/
"rozumiejąc, że Prawo nie dla sprawiedliwego jest przeznaczone, ale dla postępujących bezprawnie i dla niesfornych, bezbożnych i grzeszników, dla niegodziwych i światowców, dla ojcobójców i matkobójców, dla zabójców, dla rozpustników, dla mężczyzn współżyjących z sobą, dla handlarzy niewolnikami, kłamców, krzywoprzysięzców i [dla popełniających] cokolwiek innego, co jest sprzeczne ze zdrową nauką, w duchu Ewangelii chwały błogosławionego Boga, którą mi zwierzono." 1 Tm 1,9-11
Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie./ Rz 1,26-27/
