Szukający pisze: 12 paź 2024, 22:41
Sofistyka . Jak piskorz. Najlepsze dzieło Boże nie jest doskonałe? Dobre sobie.
Tylko ciągle brak odpowiedzi, czy Adam był z Neandertalu czy może z Cro-Magnon?
Prosiłem Cię o cytat w temacie stworzenia człowieka jako doskonałego. Biblia o tym nie mówi. Może jakiś Ojciec Kościoła, teolog, KKK, artykuł, masz coś?
E. Stein, opierając się na Bartmannie (chyba dr. ks. dogmatyk niemiecki), w książce: "Czym jest człowiek. Antropologia teologiczna." pisze o stanie stworzenia człowieka:
"W stanie wzniesionej natury człowiek ma cel nadprzyrodzony, mianowicie, udział w życiu Boży, i jest wyposażony do realizacji tego celu przez łaskę; faktycznie zatem uczestniczy już w życiu Bożym, choć w sposób niedoskonały. Stan zintegrowanej natury zawiera się w tym stanie. Jest to rzeczywisty prastan - stan pierwszego człowieka przed upadkiem. Ponieważ nie jest to ostateczny stan człowieka, określa się go (...) jako stan pielgrzymstwa."
Człowiek został stworzony jako "dobry". Oznacza to, że w świętości, w stanie wzniesionej natury, ku nadprzyrodzonemu celowi, którym jest pełny udział w życiu Bożym. "Dobry" oznacza również "zintegrowany". Nie jest to jednak ostateczny i doskonały ponieważ człowiek uczestniczy w życiu Bożym w sposób "niedoskonały". Jako "dobry" oznacza przygotowany do "pielgrzymstwa" ku usynowieniu w Ojcu przez Chrystusa w Duchu.
Nie wiem jednak po co to piszę by Ty nie chcesz tego "przyjąć". Masz to gdzieś lub nie umiesz czytać.
Jeżeli więc nie podasz zasadniczego argumentu nie widzę sensu ciągnąć rozmowy o pozornej "doskonałości" Adama.
Dodano po 4 minutach 7 sekundach:
Magnolia pisze: 13 paź 2024, 11:08
Daniel próbuje ci powiedzieć, ze to co jest doskonałe w człowieku i co stworzył Bóg to jego zdolność do rozumowania i miłowania, a także zdolność do relacji z Bogiem. Inne stworzenia tej ostatniej zdolności nie mają. mamy dusze nieśmiertelną, inne stworzenia nie. No i mamy godność.
Z perspektywy Boga (prawdopodobnie) dlatego jesteśmy doskonali.
A współcześnie ludzie rozumieją słowo "doskonały" jako "idealny", a w czasach starożytnych chyba nie o to chodziło.
Ja rozumiem to w sposób, że "doskonali" będziemy w Bogu, a Adam, z tego co rozumiem był "jedynie" (i aż) "doskonale" stworzony do realizacji tego celu. Moim zdaniem, Bóg nie stworzyło Adama "gotowego", a doskonale uzdolnionego do budowania relacji.