Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

jaka muzyka jest dobra a jaka jest zła?

O wszystkim, co nam gra w duszy. Muzyka sakralna, liturgiczna, religijna, poważna i popularna. Dzielimy się naszymi ulubionymi utworami i inspirujemy się
Awatar użytkownika
Ixipe
Posty: 6
Rejestracja: 10 lis 2024, 0:53
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 1
Podziękowano: 2
Płeć:

Post

Ojciec Natanek mówił z mównicy - jeśli twoje dziecko słucha techno, to wiedz że interesuje się nim szatan.
Ja się wychowałem na muzyce elektronicznej. I wiem że dla większości ludzi Techno to jest wszystko to gdzie jest umc umc umc. Co jest nie prawdą. Na pewno złą muzyką jest satanistyczny metal i hard techno, dark techno.
Chciałbym się dowiedzieć jaka muzyka jest dobra, a jaka jest zła. Ale nie mówcie o rodzajach, tym bardziej jeśli nie znacie się na rodzajach. Tylko o tym jakie emocje dana muzyka oddaje i dlatego jest zła lub dobra. Lub czy o jakieś częstotliwości konkretne chodzi? Czy o co?
Bo np. jest sobie muzyka poważna i klasyczna. Bach, Bethoven, Chopin. Ale jest też muzyka poważna satanistyczna.
Są mroczne gatunki i są wesołe. Wyzwalające złe emocję i te dobre.

A pytam bo sam chciałem robić muzykę, elektroniczną. Potem nie chciałem, Teraz skoro do pracy chyba raczej nie wrócę to znowu bym chciał, ale przypadkiem nie chciałbym powielać zła przez moją twórczość, tym bardziej że długi czas byłem zafascynowany ciężką muzyką.

A może jest ktoś na forum kto też robi muzykę i mogłbym się czegoś nauczyć? :)
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

Ja zajmowałem się kiedyś muzyką. Było to ponad 20 lat temu. Miałem kapelę rokową, pisałem i komponowałem. Robiłem to także sam w domu. W sumie myślę, że udało mi się "stworzyć" jakieś 70 utworów. Nie czuję się jednak artystą. Była to raczej zabawa czy forma wyrażenia siebie.

Co do złej czy dobrej muzyki. Moim zdaniem takiej nie ma. Myśląc o walorach artystycznych, wydaje mi się, że jest to w dużej mierze kwestia gustu. Muzyka jest dla mnie ważne. Nigdy jednak nie potrafiłem docenić muzyki klasycznej. Najwyraźniej mam "proste" ucho.

Co do "złego" czy "dobrego" oddziaływania muzyki na człowieka to mogę napisać o sobie. Od początku liceum zafascynowany byłem Nirvaną i Kurtem Cobainem. Ta fascynacja wraz z moją melancholijną naturą i innymi wydarzeniami w życiu miała duży wpływ na depresję, z którą borykam się do dziś. Oczywiście ich muzyka nadal jest dla mnie wyjątkowa, ale wiem, że emocjonalny bagaż, który ona niesie nie pozostaje bez wpływu na odbiorcę.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
Dominik
Posty: 2439
Rejestracja: 29 sty 2021, 10:48
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 650
Podziękowano: 1777
Płeć:

Post

Ixipe pisze: 10 lis 2024, 23:27 A może jest ktoś na forum kto też robi muzykę i mogłbym się czegoś nauczyć? :)
,,, szukam jakiegoś programu do podrasowania wokalu dla amatorów, są takie na telefon, ale mnie wersja na Windowsa interesuję.
Awatar użytkownika
Ixipe
Posty: 6
Rejestracja: 10 lis 2024, 0:53
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 1
Podziękowano: 2
Płeć:

Post

Chodzi ci o coś w stylu Autotune? Jeśli tak to ci nie pomogę z dwóch powodów. Po pierwsze używanie wszelkich programów które poprawiają wokal, czyli usuwają niedoskonałości to jest oszukiwanie wg mnie. A po drugie nie wiem jakie są programy do wokali. Na wszystkich programach do tworzenia muzyki chyba można chyba obrabiać wokal w jakiś sposób. Ale tak jak w autotune to nie. Możesz spróbować wersję demo na początek jakiegoś programu. Ja korzystam z FL studio.

Dodano po 4 minutach 33 sekundach:
daniel pisze: 11 lis 2024, 6:25 Od początku liceum zafascynowany byłem Nirvaną i Kurtem Cobainem. Ta fascynacja wraz z moją melancholijną naturą i innymi wydarzeniami w życiu miała duży wpływ na depresję, z którą borykam się do dziś. Oczywiście ich muzyka nadal jest dla mnie wyjątkowa, ale wiem, że emocjonalny bagaż, który ona niesie nie pozostaje bez wpływu na odbiorcę.
Też kiedyś słuchałem Nirvany. U mnie muzyka w życiu zawsze była ważna i uważam że muzyka i umiejątność cieszenia się z niej jest darem od Boga, ale też może być narzędziem zła.
Awatar użytkownika
ImmortalXD
Posty: 431
Rejestracja: 30 sie 2024, 9:25
Podziękował/a: 84
Podziękowano: 56
Płeć:

Post

Ja kiedyś teksty pisałem XD i wrzucałem na taką stronę dla artystów amatorów. Ze 2 nawet ktoś wykorzystał

Dodano po 1 minucie 30 sekundach:
Dobra Panowie, namówiliście mnie. Zakładamy boys band
Awatar użytkownika
Dominik
Posty: 2439
Rejestracja: 29 sty 2021, 10:48
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 650
Podziękowano: 1777
Płeć:

Post

Ixipe pisze: 11 lis 2024, 13:45 Po pierwsze używanie wszelkich programów które poprawiają wokal, czyli usuwają niedoskonałości to jest oszukiwanie wg mnie.
Do celów prywatnych chce zastosować takie przeróbki, tylko dla znajomych piosenki, którzy znają mój głos, więc zero oszustwa. Od razu wykryją modyfikację.
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

Ja korzystałem 20 lat temu z cool edit pro. Tam dało się wiele zrobić, ale to był program już prawie profesjonalny i nietani. Tobie pewnie chodzi o jakieś czyszczenie szumów i ewentualne przestery. Niestety nie znam. W ogóle kiedyś na Wina było więcej programików np. Windows Movie Meaker, którym można było niezły teledysk zrobić. Dziś jest lipa. Wszystko pracuje w sieci i ciągnie się jak flaki z olejem. Nie podoba mi się ta "sieciowość" i "chmurowość".
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
Ixipe
Posty: 6
Rejestracja: 10 lis 2024, 0:53
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 1
Podziękowano: 2
Płeć:

Post

Dominik pisze: 11 lis 2024, 9:42
Ixipe pisze: 10 lis 2024, 23:27 A może jest ktoś na forum kto też robi muzykę i mogłbym się czegoś nauczyć? :)
,,, szukam jakiegoś programu do podrasowania wokalu dla amatorów, są takie na telefon, ale mnie wersja na Windowsa interesuję.
To polecam FLsudio wersja demo. Nie pozwoli na wgrywanie niczego do programu, ani zapisywanie projektu, ale pozwoli na zapisanie pracy w pliku mp3
Awatar użytkownika
Wilczyca z Gubbio
Posty: 168
Rejestracja: 04 sie 2024, 9:57
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 12
Podziękowano: 67
Płeć:

Post

@Ixipe Ksiądz Natanek jest suspendowany, więc ja bym jego opinii w ogóle nie brała pod uwagę.

Za to na pewno warto w mojej opinii drążyć temat i poszerzać swoją wiedzę. Wiem, że są w Internecie świadectwa osób, które doświadczyły problemów duchowych związanych z muzyką techno, istnieją też książki poświęcone zagrożeniom, które ta muzyka może ze sobą nieść. Myślę, że dobrze byłoby omówić sprawę z osobą duchowną, najlepiej taką, która siedzi w temacie zagrożeń duchowych. I najpierw zadbać o ewentualne uzdrowienie własnego serca, a dopiero potem wziąć się za tworzenie w danym gatunku.

Wydaje mi się natomiast, że delikatną przesadą jest dzielenie muzyki na "dobrą" i "złą" ze względu na emocje, które wywołuje. Człowiek w życiu doświadcza różnych emocji. Kiedy jest smutny i potrzebuje czasu na przeżycie swojego smutku, nie będzie miał ochoty na słuchanie wesołej, skocznej muzyki, na romantyczny wieczór z żoną nie wybierze też chorałów gregoriańskich. Muzyka to forma artystycznego wyrazu. Jeśli artysta chce za jej pomocą opowiedzieć o czymś trudnym, to nie będzie to na melodię "Taki duży, taki mały może świętym być". Nie ma emocji dobrych i złych, a przeżywanie emocji nie jest grzechem. Kiedy leżałam w szpitalu po otrzymaniu diagnozy choroby nowotworowej, to namiętnie słuchałam "Każdy ma chwile" zespołu Grammatik - właśnie dlatego, że idealnie pasowała do uczucia bezsilności i niepewności jutra, jakie mi towarzyszyło. Może warto zacząć zatem od zastanowienia się, dla kogo chcesz tworzyć i co pragniesz przekazać odbiorcy.
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

Widzę, ze koledzy zrobili niezły OT:).
daniel pisze: 11 lis 2024, 6:25 Co do złej czy dobrej muzyki. Moim zdaniem takiej nie ma.
Ja myślę jednak ze jest dobra i zła muzyka jeśli popatrzy się na nią jak została ona zrobiona pod względem warsztatowym, jak wykonana, jakie treści ze sobą niesie, jak działa na słuchacza itp.

Nawet zwykłe disco polo choć nie jest muzyką wysokich lotów tez może być "dobre" (w sensie: dobrze tańczy się to na weselu) lub kiepskie.
daniel pisze: 11 lis 2024, 6:25 Myśląc o walorach artystycznych, wydaje mi się, że jest to w dużej mierze kwestia gustu.
Gust nie jest kryterium, które rozstrzyga o tym, ze dana muzyka jest dobra czy zła.
Tak sie błędnie utarło i traktuje się to powiedzenie "de gustibus ..." jakby ono było wyrocznią i obiektywnym kryterium, często błędnie przypisując jego pochodzenie starożytnym Rzymianom.
A co do starożytności to już Grecy rozwinęli teorię etosu w muzyce i uważali, ze niektóre skale muzyczne np. frygijska czy konkretna muzyka mogą mieć zły wpływ na człowieka.
Ixipe pisze: 10 lis 2024, 23:27 I wiem że dla większości ludzi Techno to jest wszystko to gdzie jest umc umc umc.
Techno to jest już bardzo obszerne pojęcie, do którego można wrzucić wszystko co wiąże się z elektroniką, techno zaczęło się przecież już od muzyki klasycznej lat sześćdziesiątych.
Ixipe pisze: 10 lis 2024, 23:27 Chciałbym się dowiedzieć jaka muzyka jest dobra, a jaka jest zła. Ale nie mówcie o rodzajach, tym bardziej jeśli nie znacie się na rodzajach. Tylko o tym jakie emocje dana muzyka oddaje i dlatego jest zła lub dobra. Lub czy o jakieś częstotliwości konkretne chodzi? Czy o co?
Od tego czy muzyka jest dobra czy zła decydują m.in. takie kryteria:
- dobry lub zły warsztat kompozytorski,
- jakaś idea, którą kompozytor chce przekazać słuchaczowi,
- emocje (złe lub dobre) wyrażone przez muzykę, także przez tekst,
- przekaz kategorii estetycznych (piękno, dobro, prawda), znowu pojawiają sie tu starożytni Grecy :)
Ixipe pisze: 10 lis 2024, 23:27 Lub czy o jakieś częstotliwości konkretne chodzi? Czy o co?
.
Częstotliwości nie mają tu raczej nic do rzeczy. Pewne częstotliwości mogą mieć wpływ na funkcjonowanie mózgu , nie zbadano jeszcze za bardzo tego obszaru a to co sie nieraz słyszy na ten temat to raczej spiskowe teorie. Instrumenty były w historii strojone według różnych częstotliwości, obecnie stroi się na 440 Hz, do tej pory są fortepiany, które mają niższy strój lub zabytkowe organy.
Ostatnio zmieniony 15 lis 2024, 14:14 przez bramin, łącznie zmieniany 2 razy.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

@bramin jeżeli próbujemy już bawić się w obiektywizm to najpiękniejszą muzyką jest ta, która służy modlitwie i bliskości Boga. Zwie się ona Ciszą.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

daniel pisze: 15 lis 2024, 20:13 to najpiękniejszą muzyką jest ta, która służy modlitwie i bliskości Boga. Zwie się ona Ciszą.
Nie, to zwykłe dorabianie teorii, która nie ma związku z rzeczywistością, muzyka jest muzyką ,cos co sie tworzy, czymś co działa na nasze zmysły, uczucia a cisza jest ciszą.

John Cage stworzył taką "muzykę". To trochę taka prowokacja, robienie z ludzi idiotów i przerost formy nad treścią, choć prze to "dzieło" ma on swoje miejsce w historii muzyki.

https://www.bing.com/ck/a?!&&p=16c64209 ... lSRQ&ntb=1


Niektóre posty będące OT przeniosłem tutaj:
viewtopic.php?t=1908
Ostatnio zmieniony 16 lis 2024, 23:01 przez bramin, łącznie zmieniany 1 raz.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11