Widzę, ze koledzy zrobili niezły OT:).
daniel pisze: 11 lis 2024, 6:25
Co do złej czy dobrej muzyki. Moim zdaniem takiej nie ma.
Ja myślę jednak ze jest dobra i zła muzyka jeśli popatrzy się na nią jak została ona zrobiona pod względem warsztatowym, jak wykonana, jakie treści ze sobą niesie, jak działa na słuchacza itp.
Nawet zwykłe disco polo choć nie jest muzyką wysokich lotów tez może być "dobre" (w sensie: dobrze tańczy się to na weselu) lub kiepskie.
daniel pisze: 11 lis 2024, 6:25
Myśląc o walorach artystycznych, wydaje mi się, że jest to w dużej mierze kwestia gustu.
Gust nie jest kryterium, które rozstrzyga o tym, ze dana muzyka jest dobra czy zła.
Tak sie błędnie utarło i traktuje się to powiedzenie "de gustibus ..." jakby ono było wyrocznią i obiektywnym kryterium, często błędnie przypisując jego pochodzenie starożytnym Rzymianom.
A co do starożytności to już Grecy rozwinęli teorię etosu w muzyce i uważali, ze niektóre skale muzyczne np. frygijska czy konkretna muzyka mogą mieć zły wpływ na człowieka.
Ixipe pisze: 10 lis 2024, 23:27
I wiem że dla większości ludzi Techno to jest wszystko to gdzie jest umc umc umc.
Techno to jest już bardzo obszerne pojęcie, do którego można wrzucić wszystko co wiąże się z elektroniką, techno zaczęło się przecież już od muzyki klasycznej lat sześćdziesiątych.
Ixipe pisze: 10 lis 2024, 23:27
Chciałbym się dowiedzieć jaka muzyka jest dobra, a jaka jest zła. Ale nie mówcie o rodzajach, tym bardziej jeśli nie znacie się na rodzajach. Tylko o tym jakie emocje dana muzyka oddaje i dlatego jest zła lub dobra. Lub czy o jakieś częstotliwości konkretne chodzi? Czy o co?
Od tego czy muzyka jest dobra czy zła decydują m.in. takie kryteria:
- dobry lub zły warsztat kompozytorski,
- jakaś idea, którą kompozytor chce przekazać słuchaczowi,
- emocje (złe lub dobre) wyrażone przez muzykę, także przez tekst,
- przekaz kategorii estetycznych (piękno, dobro, prawda), znowu pojawiają sie tu starożytni Grecy
Ixipe pisze: 10 lis 2024, 23:27
Lub czy o jakieś częstotliwości konkretne chodzi? Czy o co?
.
Częstotliwości nie mają tu raczej nic do rzeczy. Pewne częstotliwości mogą mieć wpływ na funkcjonowanie mózgu , nie zbadano jeszcze za bardzo tego obszaru a to co sie nieraz słyszy na ten temat to raczej spiskowe teorie. Instrumenty były w historii strojone według różnych częstotliwości, obecnie stroi się na 440 Hz, do tej pory są fortepiany, które mają niższy strój lub zabytkowe organy.