Witam, jestem nowa na forum. Mam 37 lat i jestem osobą bardzo samotną. Z wiarą miałam różne etapy, ale ostatecznie na ten moment swoją siłą woli chcę wierzyć i kurczowo trzymać się Boga, chociaż wielu rzeczy nie rozumiem i nie akceptuję.
Nie akceptuję swojej samotności w szerokim słowa znaczeniu. Poza tym moje życie to pasmo porażek. No i do tego choroby, różnie uprzykrzające codzienność dolegliwości.. Niezbyt ciekawa ta moja wizytówka.
Bardzo często zastanawiam się nad tymi, którzy mają gorzej, a mają w sobie radość życia. A u mnie jej brakuje i nie wiem skąd ją wziąć.
Pozdrawiam
Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Witam
-
Magnolia
- Posty: 10170
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4107
- Płeć:
Witaj Inko serdecznie, cieszę się że z nami jesteś. Rozgość się.
Faktycznie, znam z doświadczenia że gdy cierpimy, to trudno nam się cieszyć z życia. Głównie dlatego ze jesteśmy skupieni na swoim cierpieniu. Radość budzi się w sercu które docenia każdą dobrą chwilę, które jest wdzięczne Bogu za zbawienie. To jest proces, by przenieść akcent z cierpienia na docenianie chwil, ale warto ten wysiłek podjąć, choćby poprzez podziękowanie Bogu za 3 rzeczy wieczorem, codziennie. Za jakiś czas za 5 rzeczy, a za jakiś czas zauważysz ze masz za co dziękować i sama będziesz chciała dziękować więcej.
A owocem dziękowania będzie radość w sercu. Spróbujesz?
Faktycznie, znam z doświadczenia że gdy cierpimy, to trudno nam się cieszyć z życia. Głównie dlatego ze jesteśmy skupieni na swoim cierpieniu. Radość budzi się w sercu które docenia każdą dobrą chwilę, które jest wdzięczne Bogu za zbawienie. To jest proces, by przenieść akcent z cierpienia na docenianie chwil, ale warto ten wysiłek podjąć, choćby poprzez podziękowanie Bogu za 3 rzeczy wieczorem, codziennie. Za jakiś czas za 5 rzeczy, a za jakiś czas zauważysz ze masz za co dziękować i sama będziesz chciała dziękować więcej.
A owocem dziękowania będzie radość w sercu. Spróbujesz?
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Witaj na forum
Już nie jesteś taka samotna, teraz masz Nas ;-)
W kwestii samotniści chodzi o partnera, czy ogólnie nie masz towarzystwa?
Co do wiary, to dosyć powszechne, że pewne rzeczy ciężko zrozumieć i zaakceptować, ale z czasem to zrozumienie przychodzi
Już nie jesteś taka samotna, teraz masz Nas ;-)
W kwestii samotniści chodzi o partnera, czy ogólnie nie masz towarzystwa?
Co do wiary, to dosyć powszechne, że pewne rzeczy ciężko zrozumieć i zaakceptować, ale z czasem to zrozumienie przychodzi
-
inka6980
- Posty: 4
- Rejestracja: 15 mar 2025, 19:37
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 1
- Płeć:
Dziękuję za odpowiedzi. Samotność jest zarówno z powodu braku męża, partnera - od lat marzyłam o założeniu własnej rodziny i myślałam, że życie inaczej się potoczy. Mam niby kilka bliskich osób, ale czuję się totalnie samotna przez niezrozumienie. Coraz więcej ludzi w dzisiejszych czasach izoluje się, bo taką mamy kulturę, albo mają w tym upodobanie. Wszem i wobec hasła "dbaj o własny dobrostan, o własne dobre samopoczucie"... I w związku z tym mamy społeczeństwo osób skupionych głownie na sobie a nie widzących drugiego człowieka obok. Po co się spotykać, po co rozmawiać?
Osobiście u siebie obserwuję coraz więcej cech zgorzknienia. I za każdym razem zadaję to pytanie Bogu - jaki w tym jest sens? Czy po to jestem tu na ziemi by cierpieć, by mieć głowę skierowaną w dół? Czy to dobrze, że zadaję te pytania Bogu?...
Osobiście u siebie obserwuję coraz więcej cech zgorzknienia. I za każdym razem zadaję to pytanie Bogu - jaki w tym jest sens? Czy po to jestem tu na ziemi by cierpieć, by mieć głowę skierowaną w dół? Czy to dobrze, że zadaję te pytania Bogu?...
-
Magnolia
- Posty: 10170
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4107
- Płeć:
Tak, dobrze, że rozmawiasz z Bogiem, szczerze i uczciwie. Ale czy potem otwierasz Biblię i czytasz co Bóg chce ci powiedzieć? Gdy jakiś fragment Słowa Bożego dotyka twojego serca to oznacza, ze to jest do ciebie.
Psalmy są pięknym wyrazem modlitwy o tym co mamy w sercu, masz ulubiony psalm?
Nie całe społeczeństwo jest skupione tylko na sobie, ale ci którzy działają na rzecz innych po prostu są cisi, mało o tym mówią, skupiają się na czynieniu dobra, na uczynkach miłosierdzia.
To, po co tu jesteśmy jest zawarte w Kazaniu na górze.
Psalmy są pięknym wyrazem modlitwy o tym co mamy w sercu, masz ulubiony psalm?
Nie całe społeczeństwo jest skupione tylko na sobie, ale ci którzy działają na rzecz innych po prostu są cisi, mało o tym mówią, skupiają się na czynieniu dobra, na uczynkach miłosierdzia.
To, po co tu jesteśmy jest zawarte w Kazaniu na górze.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
inka6980
- Posty: 4
- Rejestracja: 15 mar 2025, 19:37
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 1
- Płeć:
Problem w tym, że niewiele porusza moje serce. Czytam Pismo Święte, ale bardzo mechanicznie, automatycznie.Magnolia pisze: 17 mar 2025, 11:56 Tak, dobrze, że rozmawiasz z Bogiem, szczerze i uczciwie. Ale czy potem otwierasz Biblię i czytasz co Bóg chce ci powiedzieć? Gdy jakiś fragment Słowa Bożego dotyka twojego serca to oznacza, ze to jest do ciebie.
Psalmy są pięknym wyrazem modlitwy o tym co mamy w sercu, masz ulubiony psalm?
Nie całe społeczeństwo jest skupione tylko na sobie, ale ci którzy działają na rzecz innych po prostu są cisi, mało o tym mówią, skupiają się na czynieniu dobra, na uczynkach miłosierdzia.
To, po co tu jesteśmy jest zawarte w Kazaniu na górze.
Boję się, że moje serce po wielu latach udręki jest zwłókniałe, wysuszone, niezdolne do wzniosłych uczuć, że mi już nic nie pomoże.
