Pamiętam, że Jezus powiedział, że trzeba upomnieć gdy ktoś zgrzeszy względem nas.
Miałam taką sytuacje, że moja mama podniesionym głosem krytykowała mnie, że tak długo się zastanawiam i załatwiam pewną sprawę. Jako że jestem wrażliwa na krytykę, poczułam się skrzywdzona, ale starałam się odpowiadać bez złości.
Nic później mamie nie powiedziałam o tym.
Czy muszę jej powiedzieć, że poczułam się skrzywdzona?
Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Upomnienie braterskie
Regulamin forum
W tym dziale użytkownik zadaje pytania na które udzielają odpowiedzi kapłani
W tym dziale użytkownik zadaje pytania na które udzielają odpowiedzi kapłani
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 974
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 333
- Płeć:
Jak najbardziej powinnaś to powiedzieć. Mogłaś już podczas rozmowy zakomunikować, ze tego typu krytyki sobie nie życzysz.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
Wilczyca z Gubbio
- Posty: 168
- Rejestracja: 04 sie 2024, 9:57
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 12
- Podziękowano: 67
- Płeć:
@bramin a co w sytuacji, w której postawienie się takiej osobie prowadzi jedynie do eskalacji przemocy z jej strony względem nas i może być tragiczne w skutkach (np. wyrzucenie z domu)?
-
Liaqua
- Posty: 53
- Rejestracja: 19 kwie 2025, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 18
- Podziękowano: 2
- Płeć:
Problem w tym, że się boję.. i wydaje się to trochę dziwne mówić o tym po takim czasie. Wiem, że mama nic mi nie zrobi w sensie przemocy, ale powiedzenie własnej matce "hej to mnie zabolało" jest dla mnie trochę trudne..bramin pisze: 19 maja 2025, 8:18 Jak najbardziej powinnaś to powiedzieć. Mogłaś już podczas rozmowy zakomunikować, ze tego typu krytyki sobie nie życzysz.
