Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Czy Bóg karze?

Bóg Ojciec, Syn Boży - Jezus Chrystus, Duch Święty
Awatar użytkownika
Aloes
Posty: 2496
Rejestracja: 27 gru 2021, 14:47
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 197
Podziękowano: 621

Post

Magnolia pisze: 28 maja 2025, 23:07
Aloes pisze: 28 maja 2025, 21:18 Ostatnio miałem okazję słuchać podcastu na YouTube od historii o Henryku VIII. Grzechów popelnil bardzo wiele, nawet zabił jedna ze swoich żon..
Koniec jego byl raczje marny. Umierał z ropiejąca i bardzo bolącą rana. Miał gangrene. Umierał w cierpieniach.
Słuchając tego nasunął mi sie wnioske ze taka śmieci jest w jakoś sposób efektem kary Bożej
Jak byś przeczytał ten wątek, nie wspominając o ewangelii, to nie pisałbyś takich głupot.... choroby w tamtych czasach były po prostu wynikiem braku higieny i braku znajomości antybiotyków.
Taką tezę (że Bóg karze chorobami) można łatwo obalić czytając o uzdrowieniach w Ewangelii oraz patrząc że ciężkie choroby dotykają dzieci, małe i niewinne.
Mówimy o konkretnym przypadku grzesznika.
Wiadomo ze Choroby są czynnikiem który może dotyczyć każdego.
Ale jak i Bog w drodze wyjątku moze kogoś uzdrowić tak i przecież ukarać. Może zeby kogoś nawroci a może po to zeby inni widzieli ze grzesznego zycie nie popłaca.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

R2-D2 pisze: 28 maja 2025, 23:54
Magnolia pisze: 28 maja 2025, 23:07 Jak byś przeczytał ten wątek, nie wspominając o ewangelii, to nie pisałbyś takich głupot....
Dlaczego piszesz tu takie słowa. Pomijając już, że twoja ocena jest nie tylko niemiła ale i uznaniowa.
A gdybym ja napisał, że gdybyś przeczytała Biblię, a zwłaszcza fragment:
Wj 20
Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.
to nie pisałabyś takich głupot, to czy byłoby ci tu miło?
Chyba nie tak powinniśmy się tu do siebie odzywać.
Dziękuję za upomnienie, może masz rację że wybrałam formę niezbyt miłą.

Jednak ani Ty ani @Aloes nie przeczytaliście wątku, ani nawet tej strony postów w których podaję konkretne argumenty, że starożytne rozumienie kary i obecne rozumienie kary się bardzo różnią.
Ciut wyżej pokazuję jak kilka różnych słów hebrajskich o różnych znaczeniach (m.in skutki/konsekwencje) jest tłumaczonych w Tysiąclatce tak samo, jako "kara".
Naprawdę warto przeczytać cały watek aby zrozumieć argumentację.

@Aloes jak rozumiem widzisz Boga jako kapryśnego i zmiennego: raz ukarze a raz nie ukarze za grzechy...??
Aloes pisze: 29 maja 2025, 10:32 Mówimy o konkretnym przypadku grzesznika.
Wiadomo ze Choroby są czynnikiem który może dotyczyć każdego.
Ale jak i Bog w drodze wyjątku moze kogoś uzdrowić tak i przecież ukarać. Może zeby kogoś nawroci a może po to zeby inni widzieli ze grzesznego zycie nie popłaca.
Ja (za teologią katolicką) widzę Boga jako niezmiennego.
BÓG JEST NIEZMIENNY
Niezmienność Boga wynika z faktu, że jest Istotą nieskończenie doskonałą, która nie może wzrastać w swojej doskonałości. Przez ten fakt Bóg nie podlega żadnej zmianie. Jest Miłością zawsze pełną, nieskończoną, najdoskonalszą. Jest zawsze Prawdą, Mądrością, Pięknem. W Bogu nie ma żadnej przemiany fizycznej, gdyż jest niematerialny. Nie ma w Nim też żadnej zmiany duchowej, gdyż odwiecznie posiada każdą doskonałość w stopniu nieskończonym. Nie może więc wzrastać, a tym bardziej – tracić swojej doskonałości.
https://teologia.pl/m_k/zag02c-06.htm#6a
Dlatego uważam, ze Jego stosunek do grzechu, który zawsze ma swoje konsekwencje, jest niezmienny.
Każdy grzech ma swoje konsekwencje.
A Ewangelia przynosi nam Dobra Nowinę, ze karę Bóg wziął sam na siebie, pokonał grzech i śmierć i dał wszystkim Okupienie.
Dlatego przeciwne twierdzenia, jakoby działał wedle kaprysu, uważam za ....
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Aloes
Posty: 2496
Rejestracja: 27 gru 2021, 14:47
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 197
Podziękowano: 621

Post

Niezmienność Boga nie ma nic wspólnego z tym ze jednak On dziala w naszym życiu.
Przeciez modlimy sie o jego pomoc w róznych kwestiach. Wg mnie blednie to rozumiesz.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Aloes pisze: 29 maja 2025, 18:05 Niezmienność Boga nie ma nic wspólnego z tym ze jednak On dziala w naszym życiu.
Przeciez modlimy sie o jego pomoc w róznych kwestiach. Wg mnie blednie to rozumiesz.
ach tak?
To proszę wyjaśnij mi gdzie popełniam błąd, najlepiej posługując się katechizmem. Czyli pokaż mi Naukę Kościoła a nie twoje "wydaje mi się".
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Albertus
Posty: 671
Rejestracja: 13 mar 2021, 9:27
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 73
Podziękowano: 106
Płeć:

Post

Magnolia pisze: 29 maja 2025, 18:25
Aloes pisze: 29 maja 2025, 18:05 Niezmienność Boga nie ma nic wspólnego z tym ze jednak On dziala w naszym życiu.
Przeciez modlimy sie o jego pomoc w róznych kwestiach. Wg mnie blednie to rozumiesz.
ach tak?
To proszę wyjaśnij mi gdzie popełniam błąd, najlepiej posługując się katechizmem. Czyli pokaż mi Naukę Kościoła a nie twoje "wydaje mi się".
To Bóg działa czy nie działa?
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Działa @Albertus. Jest Żywym Bogiem więc działa, ale w niezmienny sposób wobec zła, grzechu i konsekwencji grzechu.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Albertus
Posty: 671
Rejestracja: 13 mar 2021, 9:27
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 73
Podziękowano: 106
Płeć:

Post

Magnolia pisze: 30 maja 2025, 11:38 Działa @Albertus. Jest Żywym Bogiem więc działa, ale w niezmienny sposób wobec zła, grzechu i konsekwencji grzechu.
Jaki to ma zatem związek z karaniem przez Boga? Co ma do tego niezmienność Boga?

Bóg niezmiennie działa sprawiedliwie i z miłością. A więc i karze bo kary Boże są elementem miłości.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Katechizm Kościoła Katolickiego nie używa pojęcia „kary Bożej” w sensie czysto ludzkim, czyli jako zemsty Boga czy Jego gniewnej reakcji. Zamiast tego mówi o sprawiedliwości, konsekwencjach grzechu, ojcowskim karceniu i miłosierdziu, które zawsze są ukierunkowane na zbawienie człowieka.

Poniżej zestawiam najważniejsze punkty dotyczące rozumienia „kary” w Katechizmie:

1. Bóg nie karze z zemsty, lecz z miłości i sprawiedliwości
„Bóg jest sprawiedliwy i miłosierny”
(KKK 210, 271)
Bóg nie zsyła zła – dopuszcza skutki grzechu, ale nie działa jak ludzki sędzia.

2. Skutki grzechu – „kara” jako konsekwencja zerwania z Bogiem
„Każdy grzech pociąga za sobą karę”
(KKK 1472)
Dwa rodzaje kar za grzech:
Rodzaj kary Opis
Kara wieczna Oddzielenie od Boga (piekło) – skutkuje, jeśli człowiek umrze w grzechu śmiertelnym bez żalu
Kara doczesna Konsekwencje grzechu na ziemi (cierpienie, brak pokoju), nawet po odpuszczeniu winy

3. Kara doczesna = skutek duchowej szkody
„Chociaż grzech został odpuszczony, nie wszystko zostało naprawione”
(KKK 1473)
Dlatego Kościół mówi o:
pokucie,
odpustach,
modlitwie i cierpieniu jako drodze uzdrowienia.

4. Bóg wychowuje – nie „kara”, lecz ojcowskie karcenie

„Kogo miłuje Pan, tego karci”
(KKK 1431, por. Prz 3,12)
Bóg pozwala na trudności, by człowiek się nawrócił – jak kochający ojciec, nie jak sędzia.

5. Jezus objawia, że Bóg „nie przyszedł potępić”

„Nie przyszedłem sądzić świata, lecz go zbawić”
(J 12,47; KKK 679)
Jezus nigdy nie mści się,
jego sąd to miłość i prawda,
daje człowiekowi wolność wyboru.

6. Miłosierdzie jest większe niż kara
„Bóg nie chce śmierci grzesznika, lecz aby się nawrócił i żył”
(KKK 1432; Ez 18,23)
Nawet jeśli „kara” istnieje jako konsekwencja, celem Boga zawsze jest zbawienie.
Spowiedź, pokuta i Eucharystia są drogami uzdrowienia.

Podsumowanie:
„Kara Boża” w Katechizmie to raczej ojcowska pedagogia, konsekwencje grzechu i sprawiedliwość złączona z miłosierdziem.
Nie ma w Bogu zemsty, lecz miłość wymagająca, lecząca, oczyszczająca.
Źródła w KKK: 1472–1473, 1033–1037, 210–211, 1430–1433, 271, 679

Zgodzisz się @Albertus ?
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Albertus
Posty: 671
Rejestracja: 13 mar 2021, 9:27
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 73
Podziękowano: 106
Płeć:

Post

Magnolia pisze: 30 maja 2025, 13:37 Katechizm Kościoła Katolickiego nie używa pojęcia „kary Bożej” w sensie czysto ludzkim, czyli jako zemsty Boga czy Jego gniewnej reakcji. Zamiast tego mówi o sprawiedliwości, konsekwencjach grzechu, ojcowskim karceniu i miłosierdziu, które zawsze są ukierunkowane na zbawienie człowieka.
Tak. Przecież napisałem że kary Boże są elementem miłości Boga. Prawdziwej miłości. Karanie przez Boga to ojcowskie karanie, Szczególnie w odniesieniu do wierzących. Ale i wszelkie inne kary Boże służą zawsze dobru.


A teraz wyjaśnij co ma do tego niezmienność Boga ?

Są konsekwencje i są kary.

Zazwyczaj wszystko biegnie naturalnym torem zgodnie z prawami ustalonymi na tym świecie i często jest tak że złe rzeczy które ludzie robią skutkują jakimiś przykrymi efektami a dobre dobrymi, już tutaj , na tym świecie. I można to też jakoś, w pewnym sensie utożsamiać z karami i nagrodami Bożymi.

Gdyby jednak nasza wiara ograniczała się do tego to byłaby to wiara w jakiegoś Wielkiego Zegarmistrza który nakręcił wszechświat jak zegar i teraz tylko się przygląda z boku na to co się dzieje. To taka deistyczna, masońska wiara.

Jednak wiara chrześcijańska jest inna. Prawdziwy Bóg w którego wierzymy, czasami interweniuje na tym świecie w sposób nadnaturalny - objawia się czyni cuda a przede wszystkim w Jezusie Chrystusie przyjmuje ludzką naturę,umiera za nas i zmartwychwstaje a wcześniej chodzi po wodzie uzdrawia, wskrzesza zmarłych, rozmnaża chleb i ryby, zamienia wodę wino itp. Takie rzeczy nie dzieją się często ale dzieją się do dziś( choć zazwyczaj nie z taką mocą) i wielu z nas ma doświadczenie różnych wydarzeń gdzie doznali nadnaturalnych albo co najmniej nadzwyczajnych interwencji Boga.
I tak jak Bóg czasami czyni cuda tak też Bóg czasami zsyła nadnaturalne kary.

Tak mówi nam nie tylko Biblia ale i Tradycja apostolska i tradycje eklezjalne ale też aktualne nauczanie Kościoła wyrażone choćby w Katechizmie KK

Czy można to wrzucić do kosza w imię jakiejś humanistycznej koncepcji Boga który absolutnie nie karze nikogo?
Ostatnio zmieniony 30 maja 2025, 14:33 przez Albertus, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Albertus pisze: 30 maja 2025, 14:31 A teraz wyjaśnij co ma do tego niezmienność Boga ?
Wystarczyłoby żebyś przeczytał kilka postów wcześniej bo odpowiadałam Aleosowi, w jego tezie ze Bóg zsyła choroby na grzesznika jako karę.
Albertus pisze: 30 maja 2025, 14:31 Czy można to wrzucić do kosza w imię jakiejś humanistycznej koncepcji Boga który absolutnie nie karze nikogo?
Ty nie rozmawiasz ze mną i moimi argumentami, ty rozmawiasz jedynie ze sobą i tylko po to by powtarzać swoje.
Albertus pisze: 30 maja 2025, 14:31 Są konsekwencje i są kary.
Choć trzeba przyznać, że już zrobiłeś prawdziwy postęp przyznając że są konsekwencje.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Aloes
Posty: 2496
Rejestracja: 27 gru 2021, 14:47
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 197
Podziękowano: 621

Post

Matek chyba już kiedyś ten temat tlumaczyl:
Marek Piotrowski pisze: 16 cze 2023, 13:26 Warto odróżnić różne znaczenia słowa "karać":
  • karę wiodącą ku nawróceniu (lepsze słowo "karcenie").
    "a zapomnieliście o napomnieniu, z jakim się zwraca do was jako do synów: Synu mój, nie lekceważ karcenia Pana, nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza. (6) Bo kogo miłuje Pan, tego karci, chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje. (7) Trwajcie w karności! Bóg obchodzi się z wami jak z dziećmi. Jakiż to bowiem syn, którego by ojciec nie karcił? (8) Jeśli jesteście pozbawieni karcenia, którego uczestnikami stali się wszyscy, nie jesteście synami, ale dziećmi nieprawymi. (9) Zresztą, jeśliśmy cenili i szanowali ojców naszych według ciała, mimo że nas karcili, czyż nie bardziej winniśmy posłuszeństwo Ojcu dusz, a żyć będziemy? (10) Tamci karcili nas według swej woli przez niewiele dni. Ten zaś czyni to dla naszego dobra, aby nas uczynić uczestnikami swojej świętości."/Hbr 12:5-10/
    .
  • karę za skrzywdzenie kogoś
    "U ciebie odkrywa się nagość ojca, u ciebie gwałt zadaje się kobiecie w okresie jej nieczystości. (11) Ten popełnia obrzydliwość z żoną swego sąsiada, tamten plami się rozpustą ze swoją synową, a tamten u ciebie zadaje gwałt swojej siostrze, córce swego ojca. (12) U ciebie przyjmuje się podarki za przelanie krwi. Pobierasz odsetki i lichwę, gwałtem ograbiasz swego bliźniego, ale o Mnie zapominasz - wyrocznia Pana Boga. (13) Oto uderzę w dłonie z powodu zysków niesprawiedliwych, które zbierasz, i z powodu krwi, którą się przelewa u ciebie. (14) Czy ostoi się twoje serce, a ręce będą na tyle mocne w owych dniach, gdy się zabiorę do ciebie? Ja, Pan, powiedziałem i uczynię. (15) Rozproszę cię pomiędzy obcymi narodami i rozleję po obcych krajach, usunę z ciebie twoją nieczystość."/Ez 22:10-15/
    .
  • "karę" wieczną, którą wybiera sam człowiek - rzeczywiście, piekło też nazywa się "karą":
    "Poniosą oni karę wiecznej zagłady [z dala] od oblicza Pańskiego i od potężnego majestatu Jego"/2Tes 1,9 /
    ale wymierza ją sobie człowiek - przez swoje uczynki stając się nieczułym na wezwanie Boże. Wejdą do Nieba (czyli do bliskości Boga) tylko Ci, którzy będą w stanie na nie odpowiedzieć:
    "Dlatego modlimy się stale za was, aby Bóg nasz uczynił was godnymi swego wezwania i aby z mocą wypełnił w was wszelkie pragnienie dobra oraz działanie wiary."/2 Tes 1,11/
    Reszta, która nie miłuje Boga, nawet nie będzie w stanie się zmusić by się zbliżyć:
    "A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby jego uczynki nie zostały ujawnione. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki zostały dokonane w Bogu."/J 3:19-21/
Odpowiedź na pytanie, "czy Bóg karze?" wiąże się z tym, które z powyższych znaczeń "kary" mamy na myśli.
W sensie (1) Bóg jak najbardziej "karze". W sensie (2) też, ale rzadko (tzw. "grzechy wołające o pomstę do Nieba").
W sensie (3) nie - chyba, że rozumiemy to specyficznie (tzn. że Bóg pozwala nam, jeśli się upieramy, wybrać coś, do dla nas jest złe - np. piekło).

Co do pierwszych dwu znaczeń:
"Rzeczywistość grzechu w refleksji teologiczno-moralnej ma podstawę w Piśmie Świętym. W wielu księgach są fakty wykroczeń i dzieje grzechu poszczególnych ludzi i narodów. Bóg potępia złe czyny i żąda zerwania z nimi, grozi karą lub nią doświadcza. "
(Krystyna Czuba, Grzech społeczny w teologii Jana Pawła II, za https://bazhum.muzhp.pl/media/files/Stu ... 49-160.pdf)

Te pierwsze dwa rodzaje kar przyczyniają się też do oczyszczenia człowieka, aby nie popadł w ten trzeci rodzaj:
"Z Objawienia Bożego wiemy, że następstwem grzechów są kary, nałożone przez boską świętość i sprawiedliwość. Muszą one być poniesione albo na tym świecie przez cierpienia, nędze i utrapienia tego życia, a zwłaszcza przez śmierć, albo też w przyszłym życiu przez ogień i męki, czyli kary czyśćcowe.
(…) Kary nakładane są przez sprawiedliwy i miłosierny wyrok Boży dla oczyszczenia dusz, (…)."
(św. Paweł VI, Indulgentiarum Doctrina 2., 01.01.1967).
Albertus
Posty: 671
Rejestracja: 13 mar 2021, 9:27
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 73
Podziękowano: 106
Płeć:

Post

Aloes pisze: 30 maja 2025, 19:41 Matek chyba już kiedyś ten temat tlumaczyl:
Marek Piotrowski pisze: 16 cze 2023, 13:26 Warto odróżnić różne znaczenia słowa "karać":
  • karę wiodącą ku nawróceniu (lepsze słowo "karcenie").
    "a zapomnieliście o napomnieniu, z jakim się zwraca do was jako do synów: Synu mój, nie lekceważ karcenia Pana, nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza. (6) Bo kogo miłuje Pan, tego karci, chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje. (7) Trwajcie w karności! Bóg obchodzi się z wami jak z dziećmi. Jakiż to bowiem syn, którego by ojciec nie karcił? (8) Jeśli jesteście pozbawieni karcenia, którego uczestnikami stali się wszyscy, nie jesteście synami, ale dziećmi nieprawymi. (9) Zresztą, jeśliśmy cenili i szanowali ojców naszych według ciała, mimo że nas karcili, czyż nie bardziej winniśmy posłuszeństwo Ojcu dusz, a żyć będziemy? (10) Tamci karcili nas według swej woli przez niewiele dni. Ten zaś czyni to dla naszego dobra, aby nas uczynić uczestnikami swojej świętości."/Hbr 12:5-10/
    .
  • karę za skrzywdzenie kogoś
    "U ciebie odkrywa się nagość ojca, u ciebie gwałt zadaje się kobiecie w okresie jej nieczystości. (11) Ten popełnia obrzydliwość z żoną swego sąsiada, tamten plami się rozpustą ze swoją synową, a tamten u ciebie zadaje gwałt swojej siostrze, córce swego ojca. (12) U ciebie przyjmuje się podarki za przelanie krwi. Pobierasz odsetki i lichwę, gwałtem ograbiasz swego bliźniego, ale o Mnie zapominasz - wyrocznia Pana Boga. (13) Oto uderzę w dłonie z powodu zysków niesprawiedliwych, które zbierasz, i z powodu krwi, którą się przelewa u ciebie. (14) Czy ostoi się twoje serce, a ręce będą na tyle mocne w owych dniach, gdy się zabiorę do ciebie? Ja, Pan, powiedziałem i uczynię. (15) Rozproszę cię pomiędzy obcymi narodami i rozleję po obcych krajach, usunę z ciebie twoją nieczystość."/Ez 22:10-15/
    .
  • "karę" wieczną, którą wybiera sam człowiek - rzeczywiście, piekło też nazywa się "karą":
    "Poniosą oni karę wiecznej zagłady [z dala] od oblicza Pańskiego i od potężnego majestatu Jego"/2Tes 1,9 /
    ale wymierza ją sobie człowiek - przez swoje uczynki stając się nieczułym na wezwanie Boże. Wejdą do Nieba (czyli do bliskości Boga) tylko Ci, którzy będą w stanie na nie odpowiedzieć:
    "Dlatego modlimy się stale za was, aby Bóg nasz uczynił was godnymi swego wezwania i aby z mocą wypełnił w was wszelkie pragnienie dobra oraz działanie wiary."/2 Tes 1,11/
    Reszta, która nie miłuje Boga, nawet nie będzie w stanie się zmusić by się zbliżyć:
    "A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby jego uczynki nie zostały ujawnione. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki zostały dokonane w Bogu."/J 3:19-21/
Odpowiedź na pytanie, "czy Bóg karze?" wiąże się z tym, które z powyższych znaczeń "kary" mamy na myśli.
W sensie (1) Bóg jak najbardziej "karze". W sensie (2) też, ale rzadko (tzw. "grzechy wołające o pomstę do Nieba").
W sensie (3) nie - chyba, że rozumiemy to specyficznie (tzn. że Bóg pozwala nam, jeśli się upieramy, wybrać coś, do dla nas jest złe - np. piekło).

Co do pierwszych dwu znaczeń:
"Rzeczywistość grzechu w refleksji teologiczno-moralnej ma podstawę w Piśmie Świętym. W wielu księgach są fakty wykroczeń i dzieje grzechu poszczególnych ludzi i narodów. Bóg potępia złe czyny i żąda zerwania z nimi, grozi karą lub nią doświadcza. "
(Krystyna Czuba, Grzech społeczny w teologii Jana Pawła II, za https://bazhum.muzhp.pl/media/files/Stu ... 49-160.pdf)

Te pierwsze dwa rodzaje kar przyczyniają się też do oczyszczenia człowieka, aby nie popadł w ten trzeci rodzaj:
"Z Objawienia Bożego wiemy, że następstwem grzechów są kary, nałożone przez boską świętość i sprawiedliwość. Muszą one być poniesione albo na tym świecie przez cierpienia, nędze i utrapienia tego życia, a zwłaszcza przez śmierć, albo też w przyszłym życiu przez ogień i męki, czyli kary czyśćcowe.
(…) Kary nakładane są przez sprawiedliwy i miłosierny wyrok Boży dla oczyszczenia dusz, (…)."
(św. Paweł VI, Indulgentiarum Doctrina 2., 01.01.1967).
Wyjaśniał ale najwyraźniej nie dociera.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

A co takiego Marek napisał czego ja bym nie napisała w poście opierającym się na Katechizmie?
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Albertus
Posty: 671
Rejestracja: 13 mar 2021, 9:27
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 73
Podziękowano: 106
Płeć:

Post

Magnolia pisze: 31 maja 2025, 8:51 A co takiego Marek napisał czego ja bym nie napisała w poście opierającym się na Katechizmie?
To że Bóg karze i że są kary Boże.

Nie ma kompletnie żadnych podstaw by to poddawać w wątpliwość.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Masz racje. Skoro Marek Piotrowski tak mówi to tak jest. W końcu to autorytet.

Nie będziemy się zatem
Przejmować że w Katechizmie nie ma pojęcia kary Boże.

Dodano po 38 minutach 43 sekundach:
Nie ma pojęcia kary Boże bo Jezus wziął na siebie zadośćuczynienie za kary jakie zaciągamy jako grzesznicy. Jezus poniósł karę jaką wynikała ze sprawiedliwości. I wprowadził czasy miłosierdzia gdzie za skruchę i żal otrzymujemy rozgrzeszenie i miłosierdzie.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Albertus
Posty: 671
Rejestracja: 13 mar 2021, 9:27
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 73
Podziękowano: 106
Płeć:

Post

Magnolia pisze: 31 maja 2025, 11:19 Masz racje. Skoro Marek Piotrowski tak mówi to tak jest. W końcu to autorytet.

Nie będziemy się zatem
Przejmować że w Katechizmie nie ma pojęcia kary Boże.

Dodano po 38 minutach 43 sekundach:
Nie ma pojęcia kary Boże bo Jezus wziął na siebie zadośćuczynienie za kary jakie zaciągamy jako grzesznicy. Jezus poniósł karę jaką wynikała ze sprawiedliwości. I wprowadził czasy miłosierdzia gdzie za skruchę i żal otrzymujemy rozgrzeszenie i miłosierdzie.
Dla mnie Marek nie jest szczególnym autorytetem ale to przecież ty pytałaś :
A co takiego Marek napisał czego ja bym nie napisała w poście opierającym się na Katechizmie?
Węc odpowiedziałem.

A co do katechizmu to musisz go uważnie przeczytać bo jest tam oczywiście mowa o karach Bożych. Wielokrotnie, chociażby w kontekście tego czym jest chrześcijańska nadzieja.

KKK:
2090 Gdy Bóg objawia się i wzywa człowieka, nie może on własnymi siłami odpowiedzieć w sposób pełny na miłość Bożą. Powinien mieć nadzieję, że Bóg uzdolni go do odwzajemnienia Mu miłości i do działania zgodnie z przykazaniami miłości. Nadzieja jest ufnym oczekiwaniem błogosławieństwa Bożego i uszczęśliwiającego oglądania Boga; jest także lękiem przed obrażeniem miłości Bożej i spowodowaniem kary.
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

Albertus pisze: 31 maja 2025, 13:52 KKK:
2090 Gdy Bóg objawia się i wzywa człowieka, nie może on własnymi siłami odpowiedzieć w sposób pełny na miłość Bożą. Powinien mieć nadzieję, że Bóg uzdolni go do odwzajemnienia Mu miłości i do działania zgodnie z przykazaniami miłości. Nadzieja jest ufnym oczekiwaniem błogosławieństwa Bożego i uszczęśliwiającego oglądania Boga; jest także lękiem przed obrażeniem miłości Bożej i spowodowaniem kary.
Bożej?
Grzech jest odwróceniem się od Boga czego konsekwencją jest zerwanie relacji i jedności z Bogiem. Człowiek w sposób nieodpowiedzialny i niedostrzegający własnej przyczyny owego zła / grzechu, nie będący w gotowości by wziąć odpowiedzialność za swój czyn projektuje konsekwencje na Boga i uczłowieczając Go przypisuje mu karę. Na pewnym etapie tak łatwiej pewne rzeczy pojąć i przyswoić. Ostatecznie jednak jest inaczej. Można by powiedzieć, iż to my sami się karzemy, grzesząc.

Katechizm nie mówi, że kara jest boża.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Albertus
Posty: 671
Rejestracja: 13 mar 2021, 9:27
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 73
Podziękowano: 106
Płeć:

Post

daniel pisze: 31 maja 2025, 21:07
Albertus pisze: 31 maja 2025, 13:52 KKK:
2090 Gdy Bóg objawia się i wzywa człowieka, nie może on własnymi siłami odpowiedzieć w sposób pełny na miłość Bożą. Powinien mieć nadzieję, że Bóg uzdolni go do odwzajemnienia Mu miłości i do działania zgodnie z przykazaniami miłości. Nadzieja jest ufnym oczekiwaniem błogosławieństwa Bożego i uszczęśliwiającego oglądania Boga; jest także lękiem przed obrażeniem miłości Bożej i spowodowaniem kary.
Bożej?
Grzech jest odwróceniem się od Boga czego konsekwencją jest zerwanie relacji i jedności z Bogiem. Człowiek w sposób nieodpowiedzialny i niedostrzegający własnej przyczyny owego zła / grzechu, nie będący w gotowości by wziąć odpowiedzialność za swój czyn projektuje konsekwencje na Boga i uczłowieczając Go przypisuje mu karę. Na pewnym etapie tak łatwiej pewne rzeczy pojąć i przyswoić. Ostatecznie jednak jest inaczej. Można by powiedzieć, iż to my sami się karzemy, grzesząc.

Katechizm nie mówi, że kara jest boża.
;) :D

A czyja?

Nie udawaj że nie rozumiesz.
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

Albertus pisze: 31 maja 2025, 21:17 ;) :D

A czyja?

Nie udawaj że nie rozumiesz.
Moja, Twoja, każdego kto dostrzega, że grzech jest konsekwencją wyboru nie bycia z Bogiem.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
Aloes
Posty: 2496
Rejestracja: 27 gru 2021, 14:47
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 197
Podziękowano: 621

Post

Magnolia pisze: 31 maja 2025, 11:19 Masz racje. Skoro Marek Piotrowski tak mówi to tak jest. W końcu to autorytet.

Nie będziemy się zatem
Przejmować że w Katechizmie nie ma pojęcia kary Boże.

Dodano po 38 minutach 43 sekundach:
Nie ma pojęcia kary Boże bo Jezus wziął na siebie zadośćuczynienie za kary jakie zaciągamy jako grzesznicy. Jezus poniósł karę jaką wynikała ze sprawiedliwości. I wprowadził czasy miłosierdzia gdzie za skruchę i żal otrzymujemy rozgrzeszenie i miłosierdzie.
Marek zacytował dwóch papieży. Ale niewiedziec czemu zupełnie to zignorowałaś.