R2-D2 pisze: 28 maja 2025, 23:54
Magnolia pisze: 28 maja 2025, 23:07
Jak byś przeczytał ten wątek, nie wspominając o ewangelii, to nie pisałbyś takich głupot....
Dlaczego piszesz tu takie słowa. Pomijając już, że twoja ocena jest nie tylko niemiła ale i uznaniowa.
A gdybym ja napisał, że gdybyś przeczytała Biblię, a zwłaszcza fragment:
Wj 20
Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.
to nie pisałabyś takich głupot, to czy byłoby ci tu miło?
Chyba nie tak powinniśmy się tu do siebie odzywać.
Dziękuję za upomnienie, może masz rację że wybrałam formę niezbyt miłą.
Jednak ani Ty ani
@Aloes nie przeczytaliście wątku, ani nawet tej strony postów w których podaję konkretne argumenty, że starożytne rozumienie kary i obecne rozumienie kary się bardzo różnią.
Ciut wyżej pokazuję jak kilka różnych słów hebrajskich o różnych znaczeniach (m.in skutki/konsekwencje) jest tłumaczonych w Tysiąclatce tak samo, jako "kara".
Naprawdę warto przeczytać cały watek aby zrozumieć argumentację.
@Aloes jak rozumiem widzisz Boga jako kapryśnego i zmiennego: raz ukarze a raz nie ukarze za grzechy...??
Aloes pisze: 29 maja 2025, 10:32
Mówimy o konkretnym przypadku grzesznika.
Wiadomo ze Choroby są czynnikiem który może dotyczyć każdego.
Ale jak i Bog w drodze wyjątku moze kogoś uzdrowić tak i przecież ukarać. Może zeby kogoś nawroci a może po to zeby inni widzieli ze grzesznego zycie nie popłaca.
Ja (za teologią katolicką) widzę Boga jako niezmiennego.
BÓG JEST NIEZMIENNY
Niezmienność Boga wynika z faktu, że jest Istotą nieskończenie doskonałą, która nie może wzrastać w swojej doskonałości. Przez ten fakt Bóg nie podlega żadnej zmianie. Jest Miłością zawsze pełną, nieskończoną, najdoskonalszą. Jest zawsze Prawdą, Mądrością, Pięknem. W Bogu nie ma żadnej przemiany fizycznej, gdyż jest niematerialny. Nie ma w Nim też żadnej zmiany duchowej, gdyż odwiecznie posiada każdą doskonałość w stopniu nieskończonym. Nie może więc wzrastać, a tym bardziej – tracić swojej doskonałości.
https://teologia.pl/m_k/zag02c-06.htm#6a
Dlatego uważam, ze Jego stosunek do grzechu, który zawsze ma swoje konsekwencje, jest niezmienny.
Każdy grzech ma swoje konsekwencje.
A Ewangelia przynosi nam Dobra Nowinę, ze karę Bóg wziął sam na siebie, pokonał grzech i śmierć i dał wszystkim Okupienie.
Dlatego przeciwne twierdzenia, jakoby działał wedle kaprysu, uważam za ....