Szczęść Boże!
Byłem wczoraj u spowiedzi. Ponieważ źle u mnie patrzą na kartki z grzechami to spowiadam się z głowy. W momencie gdy ksiądz udzielał mnie nauki i pokuty przypomniało mnie się ,że nie wymieniłem jednego z dwóch grzechów ciężkich , które przywiodły mnie do spowiedzi ( zapomniałem wymienić grzechu przyjęcia przyjęcie Komunii Świętej w stanie grzechu ciężkiego) , ze strachu ,że ksiądz weźmie mnie za niepoważną i nieprzygotowaną osobę (miałby w sumie rację) nie przerwałem mu i nie powiedziałem o tym ,ze zapomniałem. I teraz zastanawiam się czy iść jeszcze raz natychmiast do spowiedzi czy wymienić ten grzech przy okazji następnej spowiedzi.
Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Czy taka spowiedź jest ważna czy udać się jeszcze raz do spowiedzi.
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 975
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 334
- Płeć:
Księża nie są od tego aby decydować czy ktoś spowiada się z kartki czy bez kartki. Są spowiedzi z kartką, bez kartki, ludzie spowiadają się pisząc podczas spowiedzi na kartce swoje grzechy lub na migi, są tez spowiedzi za pomocą tłumacza.243848 pisze: 11 cze 2025, 1:04 Ponieważ źle u mnie patrzą na kartki z grzechami to spowiadam się z głowy.
Jak ksiądz o tym nie wie lub nie przyjmuje tego do wiadomości to powinien poszukać sobie innego zajęcia, będzie to dla niego dobre i dla ludzi.
Miałeś dobrą wolę wyznania wszystkich grzechów i to wystarczy. Zapomniałeś wyznać danego grzechu, doświadczyłeś paraliżującego strachu i to Cię usprawiedliwia więc nie musisz powtarzać tej spowiedzi.243848 pisze: 11 cze 2025, 1:04 które przywiodły mnie do spowiedzi ( zapomniałem wymienić grzechu przyjęcia przyjęcie Komunii Świętej w stanie grzechu ciężkiego) , ze strachu ,że ksiądz weźmie mnie za niepoważną i nieprzygotowaną osobę (miałby w sumie rację) nie przerwałem mu i nie powiedziałem o tym ,ze zapomniałem.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
Karina
- Posty: 119
- Rejestracja: 04 lut 2023, 20:36
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 17
- Podziękowano: 21
- Płeć:
Witajcie,
Byłam dzisiaj na spowiedzi i już pod koniec w momencie jak ksiądz mówił że Pan odpuszcza mi grzechy to przypomniał mi się pewien grzech, może też napiszę o jaki chodzi. Ten grzech który mi się przypomniał to to że wyobrażałam sobie nieczyste rzeczy i rozwijałam je w głowie ( chodzi o obrazy w wyobraźni) Czy to można "podciągnąć " pod grzech nieczystych myśli ( bo o tym mówiłam) czy to zupełnie inna rzecz? Czy mogę np jutro iść do spowiedzi i to wyjaśnić? Jeszcze mi się przypomniało że w trakcie spowiedzi ksiądz mi mówił że Bóg odpuszcza mi grzechy i te zapomniane i te które się przypomną. Proszę powiedzcie czy ta spowiedź była ważna? Czy jednak mam powtórzyć spowiedź?
Byłam dzisiaj na spowiedzi i już pod koniec w momencie jak ksiądz mówił że Pan odpuszcza mi grzechy to przypomniał mi się pewien grzech, może też napiszę o jaki chodzi. Ten grzech który mi się przypomniał to to że wyobrażałam sobie nieczyste rzeczy i rozwijałam je w głowie ( chodzi o obrazy w wyobraźni) Czy to można "podciągnąć " pod grzech nieczystych myśli ( bo o tym mówiłam) czy to zupełnie inna rzecz? Czy mogę np jutro iść do spowiedzi i to wyjaśnić? Jeszcze mi się przypomniało że w trakcie spowiedzi ksiądz mi mówił że Bóg odpuszcza mi grzechy i te zapomniane i te które się przypomną. Proszę powiedzcie czy ta spowiedź była ważna? Czy jednak mam powtórzyć spowiedź?
Ostatnio zmieniony 11 cze 2025, 15:45 przez Karina, łącznie zmieniany 3 razy.
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 975
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 334
- Płeć:
No widzisz, sprawa jest jasna. Nie ma nad czym debatować.Karina pisze: 11 cze 2025, 15:27 Jeszcze mi się przypomniało że w trakcie spowiedzi ksiądz mi mówił że Bóg odpuszcza mi grzechy i te zapomniane i te które się przypomną
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
Wilczyca z Gubbio
- Posty: 168
- Rejestracja: 04 sie 2024, 9:57
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 12
- Podziękowano: 67
- Płeć:
@bramin , akurat osobom ze skłonnością do skrupułów odradza się spowiadania z kartki, bo to pogłębia zachowania nerwicowe. Wydaje mi się, że pisał o tym Emanuel Działa OP w swojej książeczce zaadresowanej dla skrupulatów i spowiedników "Skrupulatom na ratunek".
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 975
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 334
- Płeć:
Dobrze prawisz, tylko jak ktoś ma sie jeszcze bardziej stresować to na pewnym etapie można mu doradzić spowiadanie się z kartki.Wilczyca z Gubbio pisze: 28 cze 2025, 17:29 akurat osobom ze skłonnością do skrupułów odradza się spowiadania z kartki, bo to pogłębia zachowania nerwicowe.
Ja robię to tak, ze doradzam aby skrupulant napisał sobie np. tylko jakąś część (większą czy mniejszą) swoich grzechów na kartce a resztę powiedział z pamięci, z biegiem czasu coraz mniej ta osoba sobie zapisuje a więcej mówi z głowy.
Przychodzi czas ze osoba ze skrupułami i lękami potrafi bez problemu spowiadać się z głowy a nie z kartki, na to potrzeba więcej czasu, stałego spowiednika, musi mieć psychiczny komfort, jeśli osoba ma do mnie zaufanie to o jakimś małym sukcesie można mówić po iluś miesiącach.
Książka choćby najlepsza może być tylko pewną pomocą, drogowskazem ale nigdy nie zastąpi kontaktu z żywym spowiednikiem i z żywym człowiekiem.Wilczyca z Gubbio pisze: 28 cze 2025, 17:29 Wydaje mi się, że pisał o tym Emanuel Działa OP w swojej książeczce zaadresowanej dla skrupulatów i spowiedników "Skrupulatom na ratunek".
Każdy człowiek jest inny, ma inną sytuację życiową, inne problemy, inną historię życia itp. dlatego poradnictwo z książek czy na forum nie ma zbyt wielkiego sensu.
Ja z reguły wysyłam ludzi do stałych spowiedników lub/i terapeutów.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
