Witam. Czy można w myślach oddać się szatanowi? Bardzo się boje bo przeszła mi przez głowę taka myśl żeby w zamian za pomyślność pewnej sprawy w moim życiu oddać się szatanowi, że szatan ma taką moc. Gdy ta myśl się pojawiła miałam ją w głowie kilka sekund ale odrzuciłam to. Boje się teraz. Czy taka myśl jest wiążąca? Czy szatan mógł mi taką myśl podrzucić? Mam nerwicę natręctw, jednak myśl tego pokroju ( z szatanem) pojawiła się u mnie pierwszy raz.
Po tym wszystkim pomodliłam się do Boga, poprosiłam żeby to nie było wiążące i że oddaje się Bogu. Czy to wystarczy?
[
Dodano po 2 minutach 2 sekundach:
P.s cyrografu żadnego nie podpisałam, dobrowolnie tej myśli nie zaakceptowałam tylko jak przyszła mi do głowy rozważałam ja parę sekund. Mimo to się boję.
Dziwne...tak jakby ktoś mi to zaproponował, to było coś na zasadzie pokusy, przyszła taka myśl , że jest taka możliwość żeby oddać się szatanowi. Czy to wyszło od szatana?
Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Czy można oddać się w myślach szatanowi?
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 966
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 332
- Płeć:
Zdarza się często ze mamy rożne myśli, mniej lub bardziej mądre. Jestem przekonany, ze jako wierząca osoba, wierzysz iż Bóg ma większą moc.Karina pisze: 07 lip 2025, 20:09 Bardzo się boje bo przeszła mi przez głowę taka myśl żeby w zamian za pomyślność pewnej sprawy w moim życiu oddać się szatanowi, że szatan ma taką moc.
No widzisz, miałaś tę myśl tylko kilka sekund i ją odrzuciłaś więc dlaczego się boisz?Karina pisze: 07 lip 2025, 20:09 Gdy ta myśl się pojawiła miałam ją w głowie kilka sekund ale odrzuciłam to. Boje się teraz.
Żadna myśl nie jest wiążąca dopóki nie przejdziemy do konkretnych czynów, obojętnie czy będzie chodziło o dobrą czy złą rzecz.
Masz dobrą wolę, zauważyłaś, ze to nie jest w porządku więc to wystarczy.Karina pisze: 07 lip 2025, 20:09 Po tym wszystkim pomodliłam się do Boga, poprosiłam żeby to nie było wiążące i że oddaje się Bogu. Czy to wystarczy?
Nie, to wyszło od Ciebie ponieważ masz nerwicę natręctw więc nie obwiniaj siebie za ten stan rzeczy.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
Marcin05
- Posty: 134
- Rejestracja: 25 cze 2025, 10:29
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękowano: 6
- Płeć:
Straszny objaw nerwicy. Też to przerabiałem. Nie spałem po nocach bo musiałem powtarzać "NIE! Nie chce tych myśli! Nie chce oddać duszy! Itd. Traumy po tym mam do dziś.
Nasłuchałem się Glasa i byłem ugotowany.
Dodano po 3 minutach 14 sekundach:
@Karina
Natrętne myśli atakują to czego najbardziej nie chcemy i się boimy. Sam w tym byłem. Glas, kazania o opętaniach itd. Koszmar.
Dodano po 1 minucie 27 sekundach:
Oczywiście lęk tak paraliżujący że nie dało żyć. Chodziłem jak po dużej dawce morfiny. Totalnie w innym świecie.
Nasłuchałem się Glasa i byłem ugotowany.
Dodano po 3 minutach 14 sekundach:
@Karina
Natrętne myśli atakują to czego najbardziej nie chcemy i się boimy. Sam w tym byłem. Glas, kazania o opętaniach itd. Koszmar.
Dodano po 1 minucie 27 sekundach:
Oczywiście lęk tak paraliżujący że nie dało żyć. Chodziłem jak po dużej dawce morfiny. Totalnie w innym świecie.
Ostatnio zmieniony 07 lip 2025, 23:48 przez Marcin05, łącznie zmieniany 2 razy.
-
Karina
- Posty: 119
- Rejestracja: 04 lut 2023, 20:36
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 17
- Podziękowano: 21
- Płeć:
Witam. Wczoraj na spowiedzi mówiłam księdzu o tych moich przelotnych myślach o umowie z szatanem. Nie dopytałam jednak księdza czy to mnie wiąże w jakiś sposób. Czy powinnam jeszcze raz iść do spowiedzi i się poprosić żeby ksiądz to unieważnił?
Bramin pisałeś że nie wiąże mnie to, chyba że byłoby poparte konkretnym czynem. Co w tym przypadku musiałoby być tym czynem? Cyrograf czy powiedzenie tego na głos czy wystarczy ta myśl z aktem woli?
Męczy mnie ta myśl i panikuję że to zrobiłam a wcale nie chcę. Modlę się do Boga i proszę żeby mnie miał w opiece i że oddaje się tylko Bogu.
Bramin pisałeś że nie wiąże mnie to, chyba że byłoby poparte konkretnym czynem. Co w tym przypadku musiałoby być tym czynem? Cyrograf czy powiedzenie tego na głos czy wystarczy ta myśl z aktem woli?
Męczy mnie ta myśl i panikuję że to zrobiłam a wcale nie chcę. Modlę się do Boga i proszę żeby mnie miał w opiece i że oddaje się tylko Bogu.
Ostatnio zmieniony 10 lip 2025, 18:17 przez Karina, łącznie zmieniany 3 razy.
-
Marcin05
- Posty: 134
- Rejestracja: 25 cze 2025, 10:29
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękowano: 6
- Płeć:
Czyli o cyrografach, ze mialoby to byc mozliwe w myslach itd. Zwykly smiertelnik raczej nigdy nie slyszal o czyms takim. A jesli slyszal, to bardzo peryferyjnie.
Ostatnio zmieniony 11 lip 2025, 12:08 przez Marcin05, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Marcin05
- Posty: 134
- Rejestracja: 25 cze 2025, 10:29
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękowano: 6
- Płeć:
Ale skad Pani wie ze istnieje cos takiego jak pakt. Raczej to nie jest wiedza powszechna. Czy jest?Karina pisze: 11 lip 2025, 12:21 Po prostu zastanawiam się co sprawia że taki pakt jest ważny. Nie powiedziałam że wiem na pewno
Przeczytaj dokładnie
I mam jeszcze inne pytanie. Jak bardzo ten dylemat wplywa na Pani samopoczucie. Jest Pani w stanie funkcjonowac i normalnie zyc, a dylemat jest rozeznawany na spokojnie bez stresu, badz z lekkim stresem? czy jest to cos, co Pania paralizuje ze strachu. Pytam tylko i wylacznie z ciekawosci, bo ja sie zdecydowanie zaliczalem/zaliczam do tej drugiej grupy.
Ostatnio zmieniony 11 lip 2025, 12:32 przez Marcin05, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Karina
- Posty: 119
- Rejestracja: 04 lut 2023, 20:36
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 17
- Podziękowano: 21
- Płeć:
Tak jest to sprawa która mnie stresuje bo dotyczy sprawy dla mnie ważnej. Miałam chwilowa myśl o pakcie z szatanem ale szybko się ocknęłam i nie była to moja wola. Tylko obawiam się czy to ważne w moim przypadku czy mój strach mnie wkręca.
A o cyrografach to już słyszałam dawno, może z jakiegoś filmu, nie pamiętam dokładnie.
A o cyrografach to już słyszałam dawno, może z jakiegoś filmu, nie pamiętam dokładnie.
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 966
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 332
- Płeć:
Już Ci o tym pisałem. Nie wracamy do tego!Karina pisze: 11 lip 2025, 12:42 Tylko obawiam się czy to ważne w moim przypadku czy mój strach mnie wkręca.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
Wilczyca z Gubbio
- Posty: 168
- Rejestracja: 04 sie 2024, 9:57
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 12
- Podziękowano: 67
- Płeć:
@Karina , cechą typową dla skrupulatów jest przyjmowanie natrętnych myśli jako własnych, a przy nerwicy to nie działa w ten sposób. Polecam udać się do psychiatry i zacząć się diagnozować w kierunku OCD i rozpocząć leczenie, bo się wykończysz. Przyczyną nerwicy jest nieprawidłowa praca neuroprzekaźników w mózgu, dlatego nie potrafisz mieć racjonalnego osądu sytuacji, bo dominuje w Tobie lęk.
Co do Twojego pytania, żeby ostatecznie już Cię uspokoić - nie da się oddać szatanowi przez samą pokusę. Do tego potrzeba o wiele bardziej konkretnego działania. Bądź spokojna.
Co do Twojego pytania, żeby ostatecznie już Cię uspokoić - nie da się oddać szatanowi przez samą pokusę. Do tego potrzeba o wiele bardziej konkretnego działania. Bądź spokojna.
-
Marcin05
- Posty: 134
- Rejestracja: 25 cze 2025, 10:29
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękowano: 6
- Płeć:
@Wilczyca z Gubbio Zgadzam się.
W tym że natrętna myśl nie jest nawet pokusą. Jest natrętną myślą. Wręcz przeciwnie, świadczy o tym jak bardzo nie chcemy tego czego się boimy, czyli w tym przypadku tego paktu.
Dodano po 2 minutach 52 sekundach:
Pokusa to jakby ktoś zdrowy się zastanawiał czy popełnić taki albo inny grzech. Podkreślam, zastanawiał, a nie że natrętna myśl. Np ktos ma możliwość ukraść portfel starszej pani i zaczyna się zastanawiać czy to zrobić czy nie.
W tym że natrętna myśl nie jest nawet pokusą. Jest natrętną myślą. Wręcz przeciwnie, świadczy o tym jak bardzo nie chcemy tego czego się boimy, czyli w tym przypadku tego paktu.
Dodano po 2 minutach 52 sekundach:
Pokusa to jakby ktoś zdrowy się zastanawiał czy popełnić taki albo inny grzech. Podkreślam, zastanawiał, a nie że natrętna myśl. Np ktos ma możliwość ukraść portfel starszej pani i zaczyna się zastanawiać czy to zrobić czy nie.
-
Marcin05
- Posty: 134
- Rejestracja: 25 cze 2025, 10:29
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękowano: 6
- Płeć:
Ale sama myśl chyba jeszcze nie jest pokusą. Np mysle o tym że mogę komuś nakopać do tylnej części ciała, ale nie zastanawiam się czy to rzeczywiście zrobić. Tylko czysto teoretycznie wiem że to możliwe
Ostatnio zmieniony 12 lip 2025, 22:39 przez Marcin05, łącznie zmieniany 1 raz.
