Było wielu papieży, jedni jeszcze przed wprowadzeniem celibatu, inni po wprowadzeniu zakazu małżeństwa wśród duchownych.Luteranin pisze: 24 maja 2025, 21:10 Czy w całej historii Kościoła był jakiś papież, o którym wiadomo, że co najmniej raz w życiu współżył?
Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Pytania do księdza
Regulamin forum
W tym dziale użytkownik zadaje pytania na które udzielają odpowiedzi kapłani
W tym dziale użytkownik zadaje pytania na które udzielają odpowiedzi kapłani
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 975
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 334
- Płeć:
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
Luteranin
- Posty: 229
- Rejestracja: 25 sty 2023, 23:06
- Wyznanie: protestantyzm
- Podziękował/a: 45
- Podziękowano: 26
- Płeć:
Przed konwersją również bałem się spowiedzi, bo byłem świadkiem dwóch nietypowych sytuacji.
Pierwsza to taka, że podczas Mszy świętej ksiądz nagle wyszedł z konfesjonału i zaczął krzyczeć na dorosłego, ale młodego mężczyznę. Nie wiem co mu ten facet powiedział, ale ksiądz kazał mu się wynosić z kościoła i więcej nie przychodzić. Facet po prostu wstał i sobie poszedł, a wszyscy ludzie odprowadzili go wzrokiem do drzwi.
Druga sytuacja to po prostu ksiądz zamiast szeptać do ucha, mówił normalnym tonem do osoby, którą spowiadał. Pół kościoła słyszało co ten ksiądz mu powiedział, a po spowiedzi było widać, że temu chłopakowi było głupio.
Obie sytuacje dotyczyły dwóch różnych księży.
Pierwsza to taka, że podczas Mszy świętej ksiądz nagle wyszedł z konfesjonału i zaczął krzyczeć na dorosłego, ale młodego mężczyznę. Nie wiem co mu ten facet powiedział, ale ksiądz kazał mu się wynosić z kościoła i więcej nie przychodzić. Facet po prostu wstał i sobie poszedł, a wszyscy ludzie odprowadzili go wzrokiem do drzwi.
Druga sytuacja to po prostu ksiądz zamiast szeptać do ucha, mówił normalnym tonem do osoby, którą spowiadał. Pół kościoła słyszało co ten ksiądz mu powiedział, a po spowiedzi było widać, że temu chłopakowi było głupio.
Obie sytuacje dotyczyły dwóch różnych księży.
„Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił"
(Efez. 2,8–9)
(Efez. 2,8–9)
-
R2-D2
- Posty: 22
- Rejestracja: 05 kwie 2025, 22:38
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 1
- Płeć:
Mam szczerą nadzieję, że nie rozumiesz tego, co tu odpowiedziałeś.bramin pisze: 26 maja 2025, 11:13Jezus wyjaśnia to w ten sposób:R2-D2 pisze: 24 maja 2025, 0:00 Więc chciałbym zapytać, czy coś z Biblią jest nie tak albo Słowem Bożym, nad którym najwyraźniej był ten ksiądz?
Czy jak to można wyjaśnić?
38 Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb!17 39 18 A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi!
Tu jest odpowiedź na Twoje pytanie.
Mógłbyś napisać w jakich przypadkach ogólnych nie byłbyś skłonny dać rozgrzeszenia.bramin pisze: 26 maja 2025, 11:13 Forum nie jest konfesjonałem więc nie będziemy tu rozważać jakie pokuty można zadać po spowiedzi i czy można dostać rozgrzeszenie.
Byłaby to cenna przestroga.
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 975
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 334
- Płeć:
Jeśli uważasz, ze czegoś nie rozumiem to nie zadawaj pytań
Mogę tylko powiedzieć, ze odmówić można rozgrzeszenia np. kiedy ktoś nie spowiada się szczerze i nie żałuje za swoje grzechy.R2-D2 pisze: 28 maja 2025, 22:05 Mógłbyś napisać w jakich przypadkach ogólnych nie byłbyś skłonny dać rozgrzeszenia.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
R2-D2
- Posty: 22
- Rejestracja: 05 kwie 2025, 22:38
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 1
- Płeć:
Więcej nie zadam.
Liczyłem, respektujesz Słowo Boże, nie mniej niż Chrystus.
Nie powinieneś przeciwstawiać słów Chrystusa słowu Ojca, ponieważ Syn nigdy nie sprzeciwił się Ojcu.
Dlatego mam nadzieję, że zrobiłeś to z braku zrozumienia, a nie świadomie.
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 975
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 334
- Płeć:
Twoja sprawa i decyzja.
Odpowiadając Ci zacytowałem słowa Jezusa ale skoro tego nie rozumiesz to Twój problem.
Myślę ze @Magnolia dobrze ten problem objaśniła w najnowszym temacie "Oko za oko".R2-D2 pisze: 29 maja 2025, 22:36 Nie powinieneś przeciwstawiać słów Chrystusa słowu Ojca, ponieważ Syn nigdy nie sprzeciwił się Ojcu.
Jeśli Ty tak rozumiesz ten problem to możesz się obrzezać, nie jeść szynki i kiełbasy, zachowywać szabat itd.
Pierwotny Kościół uważał, ze wskazania moralne ze Starego Przymierza należy zachować ale prawa zwyczajowe, pewne tradycje wraz z przyjściem Chrystusa straciły swoje znaczenie.
Widać to w wypowiedziach Jezusa, w Dziejach Apostolskich i w listach sw. Pawła.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
R2-D2
- Posty: 22
- Rejestracja: 05 kwie 2025, 22:38
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 1
- Płeć:
Pisałem o zasadzie oko za oko, a nie o obrzezaniu.bramin pisze: 30 maja 2025, 10:43 Myślę ze @Magnolia dobrze ten problem objaśniła w najnowszym temacie "Oko za oko".
Jeśli Ty tak rozumiesz ten problem to możesz się obrzezać, nie jeść szynki i kiełbasy, zachowywać szabat itd.
Pierwotny Kościół uważał, ze wskazania moralne ze Starego Przymierza należy zachować ale prawa zwyczajowe, pewne tradycje wraz z przyjściem Chrystusa straciły swoje znaczenie.
Widać to w wypowiedziach Jezusa, w Dziejach Apostolskich i w listach sw. Pawła.
Rozróżniasz w ogóle te sprawy? Bo coraz mniej podoba mi się ta rozmowa.
Odpowiadając mi cytatem Chrystusa o drugim policzku wyraźnie zasugerowałeś,
że Jezus powiedział: słyszeliście co mówił Bóg o zasadzie oko za oko, więc już Go nie słuchajcie,
bo Ja wam teraz powiadam, że macie nadstawiać drugi policzek.
Może napisz to po prostu wprost, że tak to rozumiesz,
zamiast wklejać jakiś cytat o pozornie przeciwstawnym znaczeniu.
Poprosiłem Cię o wyjaśnienie, więc jeśli mi nie chcesz czegoś rzetelnie wyjaśnić to przynamniej bez takiej sofistyki proszę.
A ja proszę o szacunek i kulturę. Zapytałeś i dostałeś odpowiedź, jeśli cię nie satysfakcjonuje to nie powód by tak reagować. Magnolia.
Ostatnio zmieniony 31 maja 2025, 8:26 przez Magnolia, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Koss
- Posty: 474
- Rejestracja: 25 sie 2023, 21:53
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 245
- Podziękowano: 224
- Płeć:
Uwierzycie że mnie ciągle ten grzech męczy ??? :straszne skrupuły.Koss pisze: 03 mar 2025, 8:13 A ja mam dość takie wstydliwe pytanie do księdza...jako nastolatka miałam problem z masturbacją. Ale od jakiś 15 lat nie mam do czynienia z tym grzechem, brzydzę się nim. Aż do wczoraj - ale w miarę szybko się opamiętałam. Jednak dziś się obudziłam z ogromnym wstydem. Nie wiem jednak czy mam grzech.. teraz czuję wstręt do siebie i na pewno powiem o tym podczas spowiedzi.
Mam wrażenie że przyjmuje Komunie świętą swiętokradczo
Dodano po 1 godzinie 34 minutach 32 sekundach:
Dziś nawet poszłam do Kościoła mając nadzieję że będzie ksiądz w konfesjonale. Niestety nie było. Może to znak że mam sobie dać spokój bo to skrupuły
Ostatnio zmieniony 30 cze 2025, 8:40 przez Koss, łącznie zmieniany 1 raz.
.................
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 975
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 334
- Płeć:
@Koss, wyspowiadałaś się z tych grzechów i sprawa jest zakończona.
Musisz zamknąć za sobą przeszłość bo ona nie istnieje i iść dalej.
Musisz zamknąć za sobą przeszłość bo ona nie istnieje i iść dalej.
To tylko Twoje wrażenie bo masz słabą psychikę obciążoną skrupułami.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
Koss
- Posty: 474
- Rejestracja: 25 sie 2023, 21:53
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 245
- Podziękowano: 224
- Płeć:
Witam..zastanawiam się nad pewną sprawą, może ksiądz będzie mógł mi udzielić odpowiedzi:)
Kilka lat temu miałam konto na Tik Toku przez kilka miesięcy, Niestety zrobiłam pewną przykrość koleżance po czym po chwili po prostu usunęłam tam konto i pamiętam że powiedziałam w emocjach do Pana Boga: przysięgam że już nigdy nie wejdę na Tik Toka.
Jakiś czas później na Facebooku, przeprosiłam koleżankę za tamtą sytuację,
Wiem że nie wolno przysięgać, i żałuje że tak powiedziałam w emocjach-w stresie. oburzeniu, lęku..
czy jest możliwość żeby kapłan w konfesjonale mnie z niej zwolnił?nie ukrywam, chciałabym wrócić na Tik Toka, jest tam też dużo katolickich treści
Kilka lat temu miałam konto na Tik Toku przez kilka miesięcy, Niestety zrobiłam pewną przykrość koleżance po czym po chwili po prostu usunęłam tam konto i pamiętam że powiedziałam w emocjach do Pana Boga: przysięgam że już nigdy nie wejdę na Tik Toka.
Jakiś czas później na Facebooku, przeprosiłam koleżankę za tamtą sytuację,
Wiem że nie wolno przysięgać, i żałuje że tak powiedziałam w emocjach-w stresie. oburzeniu, lęku..
czy jest możliwość żeby kapłan w konfesjonale mnie z niej zwolnił?nie ukrywam, chciałabym wrócić na Tik Toka, jest tam też dużo katolickich treści
Ostatnio zmieniony 16 lip 2025, 22:00 przez Koss, łącznie zmieniany 1 raz.
.................
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 975
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 334
- Płeć:
Masz problemy ze skrupułami i emocjami. Przysięga, ślub, przyrzeczenie i inne tego typu zobowiązania itp. składane pod wpływem emocji (strachu, wewnętrznej czy zewnętrznej presji) nie są wiążące.
Jeśli to ma Cię uspokoić to powiedz to księdzu w konfesjonale.
Ostatnio zmieniony 18 lip 2025, 17:58 przez bramin, łącznie zmieniany 1 raz.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
Wojt
- Posty: 6
- Rejestracja: 02 sie 2025, 0:07
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 1
- Płeć:
Na początku chciałbym wspomnieć ze od 30 paru lat choruje na OCD . I moja wiara mam wrażenie przerodziła trochę się w obsesję i kompulsje, uważając że przez pewne gesty obrażę Boga , Jezusa.
Staram się być dobrym chrześcijaninem.
Kłaniam się przed każdym krzyżem na ulicy, każdym kościołem itp, jeżeli tego nie zrobię odczuwam lęk że obraziłem Boga.Jadąc samochodem, kłaniam się przed każdym krzyżem, wyjeżdżając z domu przy drodze mam krzyż 200m mam kolejny i kościół, wracam do domu znów kłaniam się przed tymi samymi krzyżami. Oczywiście zawsze czapka musi być zdjęta jeżeli oczywiście ją mam. Np wchodzę do kościoła klękam na dwa kolana zegnam się, wchodzę do ławki klękam,zegnam się, modle się. Wstaje wychodzę z ławki klękam na dwa kolana żegnam się. Przed wyjściem z kościoła maczam rękę w wodzie święconej klękam na dwa kolana żegnam się.
Pogubiłem się już w tym wszystkim, i już teraz nie jestem w stanie stwierdzić czy robię to z wiary czy z leku, ze jak tego nie zrobię to obrażę Boga, i być może mnie pokarze za to, proszę o podpowiedz, czy powinienem wykonywać te wszystkie gesty. A może to normalne tak się powinno robić.
Pozdrawiam
Staram się być dobrym chrześcijaninem.
Kłaniam się przed każdym krzyżem na ulicy, każdym kościołem itp, jeżeli tego nie zrobię odczuwam lęk że obraziłem Boga.Jadąc samochodem, kłaniam się przed każdym krzyżem, wyjeżdżając z domu przy drodze mam krzyż 200m mam kolejny i kościół, wracam do domu znów kłaniam się przed tymi samymi krzyżami. Oczywiście zawsze czapka musi być zdjęta jeżeli oczywiście ją mam. Np wchodzę do kościoła klękam na dwa kolana zegnam się, wchodzę do ławki klękam,zegnam się, modle się. Wstaje wychodzę z ławki klękam na dwa kolana żegnam się. Przed wyjściem z kościoła maczam rękę w wodzie święconej klękam na dwa kolana żegnam się.
Pogubiłem się już w tym wszystkim, i już teraz nie jestem w stanie stwierdzić czy robię to z wiary czy z leku, ze jak tego nie zrobię to obrażę Boga, i być może mnie pokarze za to, proszę o podpowiedz, czy powinienem wykonywać te wszystkie gesty. A może to normalne tak się powinno robić.
Pozdrawiam
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 975
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 334
- Płeć:
@Wojt, chorujesz na OCD stąd takie jest Twoje zachowanie.
Piszesz:
Widzisz, to są znaki, które pokazują nam duchową rzeczywistość, wskazują na obecność Boga.
Natura znaku domaga się aby on był czytelny, aby on na coś lub na kogoś wskazywał, jeśli tych znaków będzie za dużo to one zamiast nam pomagać będą nam przeszkadzały.
Przecież jadąc samochodem widzisz różne znaki, jak widzisz np. znak ograniczenia prędkości, to ten znak nie jest umieszczany co pięć metrów bo to byłoby bez sensu a także o to ze zbyt duża ilość znaków przyczynia się do tego, ze człowiek przestaje na nie reagować.
W takiej sytuacji jakiś znak przestaje spełniać swoją rolę i po prostu przeszkadza, irytuje i męczy.
Moim zdaniem musisz udać się na terapię, jeśli do tej pory tego nie zrobiłeś, jest to ważne dla Twojego zdrowia psychicznego jak i duchowego.
Pozdrawiam
Piszesz:
Sam zauważyłeś, ze gesty, symbole, które są związane z oddawaniem czci Bogu przerodziły się w obsesję. To Cię męczy i nie daje Ci spokoju.Wojt pisze: 08 sie 2025, 0:02 I moja wiara mam wrażenie przerodziła trochę się w obsesję i kompulsje, uważając że przez pewne gesty obrażę Boga , Jezusa.
Nie, nie powinieneś wykonywać tak skrupulatnie i drobiazgowo tych gestów, to nie jest normalne!Wojt pisze: 08 sie 2025, 0:02 proszę o podpowiedz, czy powinienem wykonywać te wszystkie gesty. A może to normalne tak się powinno robić.
Widzisz, to są znaki, które pokazują nam duchową rzeczywistość, wskazują na obecność Boga.
Natura znaku domaga się aby on był czytelny, aby on na coś lub na kogoś wskazywał, jeśli tych znaków będzie za dużo to one zamiast nam pomagać będą nam przeszkadzały.
Przecież jadąc samochodem widzisz różne znaki, jak widzisz np. znak ograniczenia prędkości, to ten znak nie jest umieszczany co pięć metrów bo to byłoby bez sensu a także o to ze zbyt duża ilość znaków przyczynia się do tego, ze człowiek przestaje na nie reagować.
W takiej sytuacji jakiś znak przestaje spełniać swoją rolę i po prostu przeszkadza, irytuje i męczy.
Moim zdaniem musisz udać się na terapię, jeśli do tej pory tego nie zrobiłeś, jest to ważne dla Twojego zdrowia psychicznego jak i duchowego.
Pozdrawiam
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
Wojt
- Posty: 6
- Rejestracja: 02 sie 2025, 0:07
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 1
- Płeć:
Dziękuję za odpowiedź.
Uczęszczam na terapię, ponieważ moje OCD było bardzo rozbudowane – tych rytuałów było pełno. Dziś jest już lepiej. Tyle że ostatnio po prostu przerodziło mi się to w stronę wiary. Od dziś już nie będę wykonywać tych wszystkich czynności. Najgorsze jest to, że muszę znaleźć w tym wszystkim umiar. Niestety, z terapeutami nie zawsze jest dobrze, ponieważ można trafić na osobę niewierzącą, niepraktykującą. Taki terapeuta pomoże, żeby nie myć rąk tysiąc razy, ale w kwestii wiary – już nie.
Jeżeli mogę jeszcze dopytać – czy w takim razie mam klękać i modlić się tylko w kościele, gdzie jest Ciało Chrystusa?
Wiem, że to może trudne pytania, i dla osoby niemającej takich problemów mogą być ciężkie do zrozumienia.
Dopytam jeszcze bardziej skrupulatnie:
Co z krzyżami na ulicy – czy trzeba się przed każdym z nich kłaniać, modlić się, powtarzać gesty?
A co z krzyżami przed kościołami – czy trzeba przed nimi klękać?
Szukam po prostu szczerego umiaru i normalności.
Bo gdzieś po drodze po prostu to wszystko utraciłem.
Dziekuje i pozdrawiam
Uczęszczam na terapię, ponieważ moje OCD było bardzo rozbudowane – tych rytuałów było pełno. Dziś jest już lepiej. Tyle że ostatnio po prostu przerodziło mi się to w stronę wiary. Od dziś już nie będę wykonywać tych wszystkich czynności. Najgorsze jest to, że muszę znaleźć w tym wszystkim umiar. Niestety, z terapeutami nie zawsze jest dobrze, ponieważ można trafić na osobę niewierzącą, niepraktykującą. Taki terapeuta pomoże, żeby nie myć rąk tysiąc razy, ale w kwestii wiary – już nie.
Jeżeli mogę jeszcze dopytać – czy w takim razie mam klękać i modlić się tylko w kościele, gdzie jest Ciało Chrystusa?
Wiem, że to może trudne pytania, i dla osoby niemającej takich problemów mogą być ciężkie do zrozumienia.
Dopytam jeszcze bardziej skrupulatnie:
Co z krzyżami na ulicy – czy trzeba się przed każdym z nich kłaniać, modlić się, powtarzać gesty?
A co z krzyżami przed kościołami – czy trzeba przed nimi klękać?
Szukam po prostu szczerego umiaru i normalności.
Bo gdzieś po drodze po prostu to wszystko utraciłem.
Dziekuje i pozdrawiam
-
Wojt
- Posty: 6
- Rejestracja: 02 sie 2025, 0:07
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 1
- Płeć:
Ponieważ nie można edytować postów, chciałem dodać jeszcze jedno zdanie. Zauważyłem, że już od dzieciństwa – a szczególnie teraz – odczuwam lęk, że jeśli źle się zachowam, coś źle pomyślę albo źle wykonam jakiś gest , to Bóg ześle na mnie coś złego. Dziękuję za odpowiedzi
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 975
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 334
- Płeć:
Widzisz, idziesz w dobrym kierunku, nie zniechęcaj się, będzie wszystko dobrze.Wojt pisze: 08 sie 2025, 17:08 Uczęszczam na terapię, ponieważ moje OCD było bardzo rozbudowane – tych rytuałów było pełno. Dziś jest już lepiej.
Najlepiej jak sobie postanowisz, ze będziesz robił znak krzyża tylko w kościele i w kaplicy.Wojt pisze: 08 sie 2025, 17:08 Jeżeli mogę jeszcze dopytać – czy w takim razie mam klękać i modlić się tylko w kościele, gdzie jest Ciało Chrystusa?
Dopytam jeszcze bardziej skrupulatnie:
Co z krzyżami na ulicy – czy trzeba się przed każdym z nich kłaniać, modlić się, powtarzać gesty?
A co z krzyżami przed kościołami – czy trzeba przed nimi klękać?
Nie rob tego poza kościołem, przed kościołem, kaplicą czy kapliczką przydrożną, figurą lub krzyżem.
Jak za bardzo będziesz kombinował to nigdy nie pozbędziesz się tych natręctw.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
Wojt
- Posty: 6
- Rejestracja: 02 sie 2025, 0:07
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 1
- Płeć:
Jeszcze zadam ostatnie pytanie, bo to mi wyprostuje moje obawy.
Bo poprzednia odpowiedź Księdza dotyczyta klękania i żegnania się.
A chodzi mi o kłanianie się, skłon głową. Takie oddanie czci.
Bo robię to za każdym razem, gdy przejeżdżam, czy przechodzę, i to przed każdym krzyżem, kapliczką, kościołem, a jak tego nie zrobię, nie zawsze ale potrafię zawrócić i to zrobić, robię skłon głową.
Moje pytanie.
Czyli nie musze robić skłonu głową, poza kościołem, przed kościołem, kaplicą czy kapliczką przydrożną, figurą lub krzyżem.
I nie obrażę przez to Boga? Jezusa? Że nie mam do tych miejsc szacunku? Choć tak naprawdę mam szacunek do tych miejsc.
Przepraszam za takie pytania pozdrawiam
Bo poprzednia odpowiedź Księdza dotyczyta klękania i żegnania się.
A chodzi mi o kłanianie się, skłon głową. Takie oddanie czci.
Bo robię to za każdym razem, gdy przejeżdżam, czy przechodzę, i to przed każdym krzyżem, kapliczką, kościołem, a jak tego nie zrobię, nie zawsze ale potrafię zawrócić i to zrobić, robię skłon głową.
Moje pytanie.
Czyli nie musze robić skłonu głową, poza kościołem, przed kościołem, kaplicą czy kapliczką przydrożną, figurą lub krzyżem.
I nie obrażę przez to Boga? Jezusa? Że nie mam do tych miejsc szacunku? Choć tak naprawdę mam szacunek do tych miejsc.
Przepraszam za takie pytania pozdrawiam
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 975
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 334
- Płeć:
Wystarczy znak krzyża.
Powtórzę jeszcze raz, jak chcesz z tego wyjść to idź na terapię i zastosuj się do tego co napisałem.
Pytałeś o to więc Ci odpowiedziałem bardzo konkretnie.Wojt pisze: 11 sie 2025, 14:14 Czyli nie musze robić skłonu głową, poza kościołem, przed kościołem, kaplicą czy kapliczką przydrożną, figurą lub krzyżem.
Powtórzę jeszcze raz, jak chcesz z tego wyjść to idź na terapię i zastosuj się do tego co napisałem.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
Wojt
- Posty: 6
- Rejestracja: 02 sie 2025, 0:07
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 1
- Płeć:
Przepraszam, ale tego naprawdę nie zrozumiałem. Proszę się nie denerwować, cytuję księdza: "Wystarczy znak krzyża."
Czyli przed każdym kościołem, krzyżem, kapliczką mam wykonywać znak krzyża? W czasie jazdy samochodem to chyba nie możliwe?
Czy po prostu znak krzyża tylko w kościele i kaplicy, i nie kłaniać się przed każdym krzyżem, kapliczką, kościołem?
Wystarczy, że będę to robił tylko i wyłącznie w kościele lub kaplicy?
Proszę tylko o odpowiedź na to pytanie.
Co do terapii, swoją drogą, większość terapeutów to ateiści...
Pozdrawiam.
Czyli przed każdym kościołem, krzyżem, kapliczką mam wykonywać znak krzyża? W czasie jazdy samochodem to chyba nie możliwe?
Czy po prostu znak krzyża tylko w kościele i kaplicy, i nie kłaniać się przed każdym krzyżem, kapliczką, kościołem?
Wystarczy, że będę to robił tylko i wyłącznie w kościele lub kaplicy?
Proszę tylko o odpowiedź na to pytanie.
Co do terapii, swoją drogą, większość terapeutów to ateiści...
Pozdrawiam.
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 975
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 334
- Płeć:
Ja się nie denerwuję.Wojt pisze: 11 sie 2025, 23:07 Przepraszam, ale tego naprawdę nie zrozumiałem. Proszę się nie denerwować, cytuję księdza: "Wystarczy znak krzyża."
Czyli przed każdym kościołem, krzyżem, kapliczką mam wykonywać znak krzyża? W czasie jazdy samochodem to chyba nie możliwe?
Napisałem ze masz robić znak krzyża tylko w kościele i kaplicy, nie przed kościołem, za kościołem lub obok kościoła i tak samo rzecz dotyczy kaplicy.
Proszę, czytaj uważnie co się do Ciebie pisze.
Masz poważne problemy z natręctwami, aby z tego wyjść musisz mieć konkretne, jasne wskazówki, które nie dają możliwości innej interpretacji, inaczej znowu będziesz się zastanawiał, kombinował i w ten sposób powstaje błędne koło.
Nie ma statystyk, które mówią, że większość terapeutów to ateiści.
Ja uważam, ze są dobrzy i źli terapeuci. Jak terapeuta jest dobry to będzie również brał pod uwagę religijność pacjenta i jego system wartości.
Proszę więc udać się na terapię.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
