Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Gender, poprawność polityczna a chrześcijańskie wartości

Życie Kościoła, dokumenty, encykliki, wydarzenia
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

Być może, nie badałem tej sprawy. Jednak to nie przesądza w tym, o czym rozmawiamy.
Niestety, wobec duchowych "stanowczych' trudno dziś ufać europejskim sądom.
Co, oczywiście nie oznacza, że zarzuty nie mogą być prawdziwe.
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

Długo już jestem na zgniłym Zachodzie ale nie słyszałem aby jakiś "stanowczy" ksiądz miał problemy z prawem.
Był najwyżej wyśmiewany, uważany za dziwaka lub religijnego fanatyka.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

Hmmmm... parę przykładów:
ks. (anglikanin) Tony Palmer (Wielka Brytania) – 2021 Zatrzymany podczas publicznego głoszenia w Uxbridge, gdy stwierdził, że „aborcja jest morderstwem” - zatrzymanie

pastor David McConnell (Wielka Brytania) – Leeds, 2022 głosił, że homoseksualizm to grzech, zatrzymany, w końcu uwolniony przez sąd

ks.luterański Olaf Latzel (Niemcy, Brema) – proces karny 2020–2022 w kazaniu nazwał homoseksualizm „grzechem". Wyrok skazujący w pierwszej instancji po dwu latach uniewinnienie

Bp Juhana Pohjola (Kościół Ewangelicko-Luterański — gałąź konserwatywna)
był postawiony w stan oskarżenia za opublikowanie broszury o chrześcijańskim rozumieniu małżeństwa i seksualności. Proces karny

Szwecja – pastor Åke Green (2004–2005) (zielonoświątkowy) W kazaniu nazwał praktyki homoseksualne „grzechem” i użył określeń typu „choroba społeczeństwa”. zatrzymany i skazany → później uniewinniony

Jeszcze więcej jest fałszywych oskarżeń o pedofilię.
Znów kilka przykładów:

Włoski ksiądz Giorgio Govoni, zostaje oskarżony o surrealistyczne przestępstwa (molestowanie dzieci, zmuszanie je do satanistycznych praktyk na cmentarzu, by je w końcu zamordować). Trybunał w Modenie skazuje go na 154 lata więzienia. Oskarżony doznaje zawału serca i umiera.
W wyniku apelacji stwierdzono, że w Bassa Modenie (miejscowość, gdzie miały rozegrać się zdarzenia o jakie oskarżano ks.Govoni) nie istniała żadna sekta satanistyczna, do morderstwa dziewczynki przyznaje się kto inny, część świadków była opłacana, a cała intryga została wyreżyserowana przez zafascynowanego lieraturą na temat sterowania ludźmi, niezrównoważonego osobnika.
O uniewinnieniu księdza pisze jedynie jeden włoski dziennik.



Siostrę Norę Wall oskarżono i skazano na dożywocie za przemoc i pomocnictwo w zgwałceniu niepełnosprawnej wychowanki.
Była to pierwsza kobieta skazana w Irlandii za gwałt i pierwsza osoba, która dostała w tym kraju za taki czyn wyrok dożywocia.
Zakon wyraził ubolewanie i wydał oświadczenie, w którym zawarta była też prośba „Jeśli ktoś z naszym podopiecznych był molestowany, błagamy, aby zwrócił się do policji”.
Prasa pełna była sensacyjnych tytułów (w rodzaju „Perwersyjna zakonnica”, „Diabelskie Miłosierdzie” itp.)
Na motywach sprawy powstał nachalnie promowany film „Siostry Magdalenki”.
Już po wydaniu wyroku okazało się, że rzekomo „poszkodowane” są znane z wielokrotnych prób wyłudzeń pieniędzy od różnych osób, które oskarżały o molestowanie. Przy okazji okazało się, że bezdomny, któremu zakonnica miała rzekomo stręczyć wychowanki, nie mógł być obecny w tym czasie w miejscu przestępstwa (przedstawiono nagrania z monitoringu). Sprawa ponownie trafiła do sądu, zakonnicę uniewinniono, fałszywych świadków skazano. Nora Wall wygrała też proces o zniesławienie jaki wytoczyła swoim oskarżycielkom.Tego jednak już nie nagłośniono. A film Siostry Magdalenki dalej jest wyświetlany w kinach na całym świecie…


Polski przykład: ksiądz Andrzej Dymer z okręgu szczecińskiego został oskarżony o molestowanie podopiecznych skupionych w założonym przez niego ognisku. Z oskarżeniami wystąpił o.Mogielski, niebawem znalazły się one na łamach Gazety Wyborczej (według której sprawa miała być ukrywana przez księży) oraz TVN24.
W wyniku ponad rocznego śledztwa i przesłuchania 120 osób, uwolniono księdza od wszystkich zarzutów.

Kardynał Joseph Bernardin z Chicago zostaje oskarżony o molestowanie seksualne. Wiadomosć obiega świat; kardynał Kościoła Katolickiego molestował seksualnie kleryka!
Furgonetki reporterów parkują pod oknem hierarchy.
W sądzie okazuje się, że rzekoma ofiara „przypomniała” sobie incydent podczas seansu hipnotycznego, przeprowadzanego przez „terapeutkę” po kilkugodzinnym kursie hipnozy. Inny dowód – wspólna fotografia – jest wycinkiem z grupowego zdjęcia podczas wizyty kardynała w seminarium.
Akt oskarżenia zostaje wycofany.


OCZYWIŚCIE, to nie znaczy, że wszystkie tego rodzaje oskarżenia są fałszywe. Ale każe podchodzić do nich z ostrożnością (przynajmniej jeśli idzie o potępianie).
Ostatnio zmieniony 11 lis 2025, 19:56 przez Marek Piotrowski, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

Nie wiem w jaki sposób ci duchowni podeszli do zagadnienia.
Ja tez mówiłem w kazaniach o grzechu homoseksualizmie, o aborcji również. Jak do tej pory nie zapukał do mnie pan prokurator.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

A jakie mówienie usprawiedliwiałoby interwencję sądową?
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

Dzisiaj przeczytałem o nowym przykładzie prześladowania (piszę to od sprawy ks.Glasa a jedynie nawiązując do dyskusji w tym wątku.
Tym razem nie dotyczy to księdza, lecz po prostu osoby wierzącej.

Irlandzki nauczyciel spędził już ponad 500 dni w więzieniu, bo odmówił uczestniczenia w narzuconej fikcji językowej. Powiedział jasno, że nie będzie kłamał, i za to potraktowano go jak przestępcę. W listopadzie 2025 roku sąd ponownie go osadził - na czas nieokreślony. Wyjść może jutro, ale tylko jeśli obieca, że „przyzna się do winy”, której w rzeczywistości nie popełnił.
Szkoła zażądała od niego używania „niebinarnych” zaimków. Burke odpowiedział: „Nie zmusicie mnie do czegoś sprzecznego z biologią i moją wiarą.” Nie będzie nazywał chłopca dziewczynką ani dziewczynki chłopcem - bo to absurd.
I wtedy rozpoczęła się machina nacisku: zawieszenie w pracy, zakaz wstępu na teren szkoły, nakaz sądowy, który miał go uciszyć, a w końcu więzienie - nie za czyn, lecz za brak uległości. Burke nie popełnił żadnego przestępstwa. Nikogo nie skrzywdził. Nie odmówił nauczania. Jedyne „przewinienie” to wierność sumieniu i prawdzie.
Enoch Burke nie jest ekstremistą. Nie jest fanatykiem.
To człowiek, który stanął tam, gdzie większość boi się choćby spojrzeć. I właśnie dlatego próbują go złamać - bo jego odwaga przypomina innym, że są jeszcze ludzie, których nie da się kupić strachem ani presją.
Więcej https://www.radiomaryja.pl/informacje/i ... -jezykowi/
dawidis
Posty: 98
Rejestracja: 21 cze 2025, 8:54
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 45
Podziękowano: 2
Płeć:

Post

Przykre i skandaliczne to, że tego nauczyciela z Irlandii tak potraktowali za wierność oczywistej prawdzie.
Ostatnio zmieniony 08 gru 2025, 6:48 przez dawidis, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga: mam diagnozę zespołu Aspergera (całościowego zaburzenia rozwoju).
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

Zakładam nowy temat, myślę ze jest on ciągle aktualny bo takie zjawiska jak wymienione w tytule są wyzwaniem dla Kościoła.
Przeniosłem pewne posty z wątku o ks. Glasie: viewtopic.php?t=2204

Dodano po 1 godzinie 43 minutach 26 sekundach:
Re: Gender, poprawność polityczna a chrześcijańskie wartości
Gwoli ścisłości. Za odmowe używania niebinarnych określeń wobec jednego chłopca został zawieszony a ostatecznie wyrzucony z pracy. Za łamanie zakazu wejścia do szkoły poszedł za kratki. Gdyby tam nie szedł wbrew zakazowi, nie poszedłby do więzienia.
Dla mnie sprawa jest dość skomplikowana i niejednoznaczna.
Z góry zaznaczam, ze nie jestem zwolennikiem lewackich ideologii.
Ja chciałbym na te sprawę popatrzeć z innej strony.
Chodzi o tego chłopca.
Nie wiemy z jakich powodów, ten chłopiec ma problemy z identyfikacją swojej płci, on nie wie kim jest. Czy winę ponosi tu wychowanie dziecka, wpływ otoczenia czy agresywna lewacka propaganda. Takie problemy z identyfikacją, występują w znikomej skali ale występują.
Wiec byłbym ostrożny, nie używałbym patetycznych słów i nie bił w wielkie dzwony mówiąc o bohaterskim, niezłomnym nauczycielu.
Burke jest ewangelikalnym chrześcijaninem, są to chrześcijanie dość radykalni a nawet fanatyczni.
Takie problemy z płcią to w większości sprawy natury psychicznej niezależnie od tego czy wpływ na to miała ideologia, złe wychowanie czy zaburzenia hormonalne.
U mnie w parafii mam chłopaka, ministranta, który przed dwoma laty zaczął przychodzić do kościoła z pomalowanymi paznokciami. Zauważyłem to pierwszy raz dopiero podczas Mszy sw. i byłem lekko zaszokowany. Później zaczęło się farbowanie włosów, kolczyki typowe dla kobiet.
Dowiedziałem się ze chłopak ma problem z tym kim jest.
Na bierzmowanie przyszedł w wysokich koturnach i spódnicy. Dobrze ze tutaj wszyscy ministranci noszą alby i nie było tego widać. Ani razu nie zwróciłem mu uwagi, od rodziców, którzy są bardzo aktywni w parafii dowiedziałem się ze chłopak przechodzi kryzys.
Po jakimś czasie zniknęły malowane paznokcie i kiecki, powiedziano mi, ze chłopak wrócił do normy. Gdybym go wyrzucił, straciłbym dobrych ludzi w parafii i dobrego ministranta.
Ostatnio zmieniony 09 gru 2025, 17:47 przez bramin, łącznie zmieniany 2 razy.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

Co innego wyrzucać ludzi z zaburzeniami, a co innego afirmować zachowania wynikające z tych zaburzeń (np. w formie używania wobec nich różnych form żeńskich).
Nie powinniśmy tych spraw traktować zamiennie. Podobnie jak spraw ewidentnej przemocy ideologicznej.
I nieważne, czy ów nauczyciel jest "fanatyczny" czy nie. Fanatycy też mają swoje prawa, a w tym wypadku bronił słusznej sprawy,

Czy gdyby komuś zabronili chodzić po ulicy z powodu wiary w Boga, i gdyby wyszedł na ulicę i by go za to zamknęli, to też byśmy powiedzieli że "siedzi nie za wiarę w Boga, tylko za to, że wyszedł na ulicę" i własciwie jest sobie winien, bo jakby nie wyszedł, to by nie znalazł się w więzieniu?
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

Marek Piotrowski pisze: 10 gru 2025, 17:48 Co innego wyrzucać ludzi z zaburzeniami, a co innego afirmować zachowania wynikające z tych zaburzeń (np. w formie używania wobec nich różnych form żeńskich).
Problem polega na tym, ze nie chodziło o używanie form żeńskich :). W przypadku mojego ministrant(ki)a chodziło o używanie formy żeńskiej, nie tylko ubieranie się jak dziewczyna.
Już w pierwszym zdaniu z artykułu pochodzącego z Radia Maryja widać ze chodzi o cos innego:
Irlandczyk Enoch Burke trafił do więzienia po tym, jak zakwestionował decyzję o zwolnieniu go z pracy w szkole. Jej powodem było to, że nauczyciel odmówił zwracania się do jednego z uczniów przy użyciu „niebinarnych” zaimków „they/them” (oni/ich).
Marek Piotrowski pisze: 10 gru 2025, 17:48 Podobnie jak spraw ewidentnej przemocy ideologicznej.
Masz rację, przemoc ideologiczna jest nie do zaakceptowania ale ja tu biorę przede wszystkim pod uwagę dobro ucznia i jego zaburzenia psychiczne bo chyba zgodzisz się ze mną ze mamy tu w tym przypadku do czynienia z zaburzeniami identyfikacji płciowej.
Jak ktoś jest chory psychicznie to trzeba mu pomóc, "misjonowanie" i od razu przekonywanie, ze cos jest nie teges nie ma żadnego sensu a może nawet pogorszyć sytuację.
Marek Piotrowski pisze: 10 gru 2025, 17:48 I nieważne, czy ów nauczyciel jest "fanatyczny" czy nie.
Jak nauczyciel jest fanatyczny to niech poszuka sobie innej roboty.
Psim obowiązkiem nauczyciela jest uczyć, jak sam nazwa wskazuje, jak uczeń ma problemy to nauczyciel powinien zrozumieć jego problem i jak nie może mu pomóc to przynajmniej nie powinien przeszkadzać.
Marek Piotrowski pisze: 10 gru 2025, 17:48 Fanatycy też mają swoje prawa
Fanatycy mają swoje prawa ale tylko w sądzie, tak jak każdy inny człowiek no i prawo do leczenia jeśli ten fanatyzm jest niebezpieczny dla otoczenia. Fanatyzm w szkole jest w ogóle nie do przyjęcia.
Marek Piotrowski pisze: 10 gru 2025, 17:48 Czy gdyby komuś zabronili chodzić po ulicy z powodu wiary w Boga, i gdyby wyszedł na ulicę i by go za to zamknęli, to też byśmy powiedzieli że "siedzi nie za wiarę w Boga, tylko za to, że wyszedł na ulicę" i własciwie jest sobie winien, bo jakby nie wyszedł, to by nie znalazł się w więzieniu?
To argument ad absurdum.

Dodano po 2 minutach 57 sekundach:
Marek Piotrowski pisze: 10 gru 2025, 23:34 Taka wisienka na torcie
https://pch24.pl/pismo-swiete-mowa-nien ... 2nE_PH6K8Q
W niektórych stanach USA tez już cos takiego ma miejsce, niestety. To jest chore.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

bramin pisze: 12 gru 2025, 11:58
Marek Piotrowski pisze: 10 gru 2025, 17:48 Co innego wyrzucać ludzi z zaburzeniami, a co innego afirmować zachowania wynikające z tych zaburzeń (np. w formie używania wobec nich różnych form żeńskich).
Problem polega na tym, ze nie chodziło o używanie form żeńskich :). W przypadku mojego ministrant(ki)a chodziło o używanie formy żeńskiej, nie tylko ubieranie się jak dziewczyna.
Już w pierwszym zdaniu z artykułu pochodzącego z Radia Maryja widać ze chodzi o cos innego:
Irlandczyk Enoch Burke trafił do więzienia po tym, jak zakwestionował decyzję o zwolnieniu go z pracy w szkole. Jej powodem było to, że nauczyciel odmówił zwracania się do jednego z uczniów przy użyciu „niebinarnych” zaimków „they/them” (oni/ich).
I co to, przepraszam, zmienia?
Marek Piotrowski pisze: 10 gru 2025, 17:48 Podobnie jak spraw ewidentnej przemocy ideologicznej.
Masz rację, przemoc ideologiczna jest nie do zaakceptowania ale ja tu biorę przede wszystkim pod uwagę dobro ucznia i jego zaburzenia psychiczne bo chyba zgodzisz się ze mną ze mamy tu w tym przypadku do czynienia z zaburzeniami identyfikacji płciowej.
Jak ktoś jest chory psychicznie to trzeba mu pomóc, "misjonowanie" i od razu przekonywanie, ze cos jest nie teges nie ma żadnego sensu a może nawet pogorszyć sytuację.
Nie wypowiadam się o konkretnym przypadku i nie kwestionuję postępowania Księdza. Jednak miałem co nieco kontaktu z osobami chorymi psychicznie i mam wątpliwości, czy najlepszą formą terapii jest utwierdzanie chorego w jego imaginacjach.
Marek Piotrowski pisze: 10 gru 2025, 17:48 I nieważne, czy ów nauczyciel jest "fanatyczny" czy nie.
Jak nauczyciel jest fanatyczny to niech poszuka sobie innej roboty.
Nie wyrzucili go za fanatyzm.
A fanatycy trans czy LGBT jakoś ścigani nie są...
To jest, proszę Księdza, próba zmiany tematu.
Pozwoli Ksiądz, ze nie dam się na to nabrać ;)
Marek Piotrowski pisze: 10 gru 2025, 17:48 Czy gdyby komuś zabronili chodzić po ulicy z powodu wiary w Boga, i gdyby wyszedł na ulicę i by go za to zamknęli, to też byśmy powiedzieli że "siedzi nie za wiarę w Boga, tylko za to, że wyszedł na ulicę" i własciwie jest sobie winien, bo jakby nie wyszedł, to by nie znalazł się w więzieniu?
To argument ad absurdum.
argument ad absurdum jest uznanym sposobem argumentowania. Poprzez hiperbolę pozwala uwypuklić sedno sprawy. A ono jest właśnie takie: wsadzili go za odmowę poddania się politycznej poprawności.
Marek Piotrowski pisze: 10 gru 2025, 23:34 Taka wisienka na torcie
https://pch24.pl/pismo-swiete-mowa-nien ... 2nE_PH6K8Q
W niektórych stanach USA tez już cos takiego ma miejsce, niestety. To jest chore.
Ale dlaczego?!!
Przecież to logiczne następstwo ulegania właśnie takim przymusom, jakim nie uległ ten nauczyciel.
Ostatnio zmieniony 12 gru 2025, 21:40 przez Marek Piotrowski, łącznie zmieniany 1 raz.
Albertus
Posty: 671
Rejestracja: 13 mar 2021, 9:27
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 73
Podziękowano: 106
Płeć:

Post

bramin pisze: 12 gru 2025, 11:58 Jak nauczyciel jest fanatyczny to niech poszuka sobie innej roboty.
Psim obowiązkiem nauczyciela jest uczyć, jak sam nazwa wskazuje, jak uczeń ma problemy to nauczyciel powinien zrozumieć jego problem i jak nie może mu pomóc to przynajmniej nie powinien przeszkadzać.
A czy nie jest tak że w szkole ucznia poza nauczaniem i przekazywaniem pewnej wiedzy powinno się też wychowywać?

Uczyć pewnych zasad obowiązujących w społeczeństwie do których dojrzewający człowiek powinien się dostosować,? Pewnych wartości które warto stosować w życiu?

Na przykład tego że nie jest tak i nie powinno być tak ze wszyscy mają się dostosowywać do moich osobistych oczekiwań? Szczególnie do jakichś nieuzasadnionych fanaberii?

Ciekawi mnie też czy skoro nauczyciel musi się dostosować do wymagań ucznia który chce aby się do niego zwracać per "oni" i "ich" bo inaczej nauczyciela zwolnią z pracy to czy musi też używać innych zwrotów zgodnie z poleceniami swoich uczniów?

Na przykład jeśli uczeń chce aby zwracać się do niego "Jaśnie panie" albo "Wasza wielebność" albo " Mój pączusiu" , itp
Ostatnio zmieniony 13 gru 2025, 15:02 przez Albertus, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

Marek Piotrowski pisze: 12 gru 2025, 21:39 I co to, przepraszam, zmienia?
Jest różnica miedzy tym, ze ktoś chce być kobietą albo mężczyzną a tym ze ktoś nie wie kim jest. Jak nie widzisz różnicy to cóż, poproś panią z biologii, żeby Ci te sprawy wytłumaczyła :).
Marek Piotrowski pisze: 12 gru 2025, 21:39 Nie wypowiadam się o konkretnym przypadku i nie kwestionuję postępowania Księdza.
Dziękuję za poparcie.
Marek Piotrowski pisze: 12 gru 2025, 21:39 Jednak miałem co nieco kontaktu z osobami chorymi psychicznie i mam wątpliwości, czy najlepszą formą terapii jest utwierdzanie chorego w jego imaginacjach.
Z tego co wiem nie jesteś psychiatrą, ja tez nim nie jestem. Nie mówiłem o terapii, miałem na myśli, ze trzeba mieć odrobinę empatii i spróbować zrozumieć dlaczego ten człowiek myśli tak a nie inaczej.
Marek Piotrowski pisze: 12 gru 2025, 21:39 To jest, proszę Księdza, próba zmiany tematu.
Pozwoli Ksiądz, ze nie dam się na to nabrać
Nie interesują mnie jakieś przedszkolno-gimnazjalne przepychanki, jak tak uważasz to nie mam zamiaru dyskutować, szkoda mojego czasu.
Nie jestem zwolennikiem fajnokatolicyzmu i daleki jestem od popierania lewackiego bełkotu (wiem, niezbyt to ładnie brzmi ale nie mogę znaleźć adekwatnego określenia) .
Temat jest bardzo złożony bo chodzi w nim o to, gdzie leży granica miedzy fanatyzmem a klauzulą sumienia i gdzie jest ta granica między kryzysem tożsamości, problemami psychicznymi a zwykłą chęcią demonstrowania czy agitowania na rzecz poglądów kłócących się ze zdrowym rozsądkiem.
Fakty są takie:
- rodzice tego chłopaka zwrócili się z prośbą do dyrekcji szkoły czy byłoby możliwe zwracanie się do niego z ww. zaimkami,
- szkoła wyraziła zgodę,
- nauczyciel tego nie zaakceptował,
- na nabożeństwie, które odprawił biskup był obecny ten nauczyciel, nauczyciel zakłócił to nabożeństwo przerywając kazanie i wygłosił swoje przemówienie przedstawiając swoje poglądy,
- po nabożeństwie w szkole, w trakcie kolacji nauczyciel zwyzywał kierowniczkę szkoły,
- konsekwencją tego było zawieszenie nauczyciela a potem rozwiązanie umowy o pracę.
Albertus pisze: 13 gru 2025, 15:01 A czy nie jest tak że w szkole ucznia poza nauczaniem i przekazywaniem pewnej wiedzy powinno się też wychowywać?
Uczyć pewnych zasad obowiązujących w społeczeństwie do których dojrzewający człowiek powinien się dostosować,? Pewnych wartości które warto stosować w życiu?
Masz rację ale jeśli mamy do czynienia z zaburzeniami to co mamy robic?
To nie jest bajka o pięknej i dobrej królewnie i brzydkiej, złej czarownicy, gdzie wszystko jest jasne i oczywiste oraz widzimy wyraźną granicę między złem a dobrem.
Albertus pisze: 13 gru 2025, 15:01 Szczególnie do jakichś nieuzasadnionych fanaberii?
Jeśli jesteś pewny ze to są nieuzasadnione fanaberie to oświeć mnie w tej materii i uzasadnij ze są to "fanaberie", będę bardzo wdzięczny.
Jesteś już od dłuższego czasu na forum i widzisz z jakimi problemami przychodzą tu ludzie. Te problem mogą sie wydawać dziwaczne, mogą to być fanaberie Twoim zdaniem ale za nimi, mogą kryć się osobiste tragedie. Wiec skoro nie znamy dokładnie życia człowieka to jakim prawem możemy uważać ze są to fanaberie?
W przypadku tego chłopaka my tego tez nie wiemy.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

To że ktoś "ie wie kim jest" to nie powód, by dezorientować go dalej afirmując owo niezdecydowanie.
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

Jeszcze raz powtarzam, nie mam zamiaru afirmować gender, to jest chora ideologia, która bierze na swoje sztandary jakiś mały margines zaburzeń w społeczeństwie i próbuje na tym zbijać kapitał.
Ciągle podkreślam, ze należy starać się zrozumieć dlaczego człowiek ma takie problemy i starać się mu pomóc. Pomoc czy próba zrozumienia to nie jest akceptacja.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Mam koleżankę nauczycielkę która ma w klasie chłopaka który chce aby do niego zwracano się Wiktoria i znajoma ma dylemat jak się do niego zwracać. Póki co mówi po nazwisku ale klasa zwraca się tak jak sobie życzy.
No i na wycieczce szkolnej był problem z jaką grupą ma spać z dziewczynkami czy chłopcami.

Zwykle gdy się słucha i takiej sytuacji to mamy proste odpowiedzi. Ale jak by tak ktoś postarał wczuć się empatycznie w sytuacje tego chłopca czy nauczycielki i miał jakieś spostrzeżenia … to bardzo proszę
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Paweł
Posty: 221
Rejestracja: 22 paź 2023, 21:48
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 69
Podziękowano: 72
Płeć:

Post

Myślę, że koleżanka nie powinna sama podejmować decyzji jak się zwracać do tej osoby, tylko porozmawiać z jego wychowawcą. Jeśli sama jest wychowawcą, to powinna porozmawiać z rodzicami, jak sobie życzą, by zwracać się do tego dziecka. Nie zaszkodzi jeszcze porozmawiać z dyrektorem jak sprawa wygląda, żeby nie było później, że stała się jakimś kozłem ofiarnym tej sytuacji, jest nietolerancyjna, etc..
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

A jeśli ta osoba chce, by zwracać się do niej "Burek" (jest podobny casus w Wielkiej Brytanii), i rodzice też sobie tak życzą?
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

Zwracanie się per "Burek" jest dla mnie nie do przyjęcia, nie pozwala mi na to moje sumienie.
"Reksio" jest najbardziej odpowiednim zwrotem.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11