Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Kara śmierci, pro i contra

Tu zamieść temat, jeśli nie wiesz, gdzie pasuje.
Niebiesky
Posty: 96
Rejestracja: 07 lip 2025, 20:49
Wyznanie: agnostycyzm
Podziękował/a: 24
Podziękowano: 4
Płeć:

Post

Magnolia pisze: 29 gru 2025, 9:30
Niebiesky pisze: 28 gru 2025, 23:40 Takie osoby powinno się natychmiast eliminować.
To nie jest gra komputerowa aby eliminować osoby.
Smutno mi, że tak myślisz.
Ale skoro zauważyłeś ze drugi człowiek nawet przestępca to osoba, to poczytaj jaką godność Bóg nadał osobom - Rdz 1, 26 A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!»
27 Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz,
na obraz Boży go stworzył:

Każdy człowiek ma dusze nieśmiertelną, ma zdolność rozumowania i kochania na obraz Boży.
I każdy kto żyje na tym świecie rozumie że się zmieniamy, zmiana jest wpisana w naturę ludzką.
Może więc warto nawet mordercy dać szanse na zmianę, choćby jako staruszkowi.

Podwójna kara dożywocia to przepis prawny, który w praktyce oznacza, ze danego człowieka nie dosięgną żadne skrócenia kary, bo amnestie będą odliczane z tego drugiego dożywocia. Mam nadzieję ze zrozumiesz co piszę.
Jeśli zaś ktoś posunąłby się do tego, że bliźniego zabiłby podstępnie, oderwiesz go nawet od mego ołtarza, aby ukarać śmiercią.
Księga Wyjścia 21,14

Dodano po 2 minutach 1 sekundzie:
Marek Piotrowski pisze: 29 gru 2025, 9:37
bramin pisze: 04 sie 2025, 10:15
Niebiesky pisze: 02 sie 2025, 19:48 Nie wiem ile w tym prawdy, ale piąte przykazanie poprawnie powinno brzmieć "nie morduj".
To pewien mit, który krąży w wielu środowiskach, jakoby tłumaczenie piątego przykazania jest złym tłumaczeniem i miałoby brzmieć "nie morduj" a "nie zabijaj". Choć niektóre nurty tradycji rabinistycznej uważają, ze prawidłowo powinno być przetłumaczone jako "nie morduj".
1
Nie wchodząc w sprawę kary śmierci (zagadnienie, co do którego nie mam wyrobionego zdania), z całym szacunkiem muszę zaprotestować przeciw powyższemu stwierdzeniu.
Hebrajskie wyrażenie „lo trisach" faktycznie oznacza „nie morduj".
W języku hebrajskim istnieją trzy słowa określające odebranie życia:
  • Harag - zabicie kogoś na wojnie
  • Hemit - zabicie poprzez karę śmierci
  • Rasah - zabójstwo, morderstwo
W Dekalogu użyto „rasah", co oznacza, że nie wolno nikogo zamordować.

2
Wystarczy zresztą lektura "przepisów wykonawczych" do Dekalogu zawartych w Księdze Wyjścia i w Księdze Poprawionego Prawa by zobaczyć jasno, ze przykazanie nie obejmuje ani wyroków sądowych, ani zabijania na wojnie.

Możemy dziś kwestionować (słusznie lub nie) konieczność kary śmierci (taka była argumentacja katechizmowa), ale nie zmieniajmy jednak tekstu Dekalogu.

3
Nie jest przypadkiem, że Biblia Paulistów konsekwentnie tłumaczy właśnie tak:
"Nie popełnisz morderstwa."/Wj 20,13 PAU/
"Nie popełnisz morderstwa."/Pwt 5,17/

Oto tekst hebrajski obu fragmentów:
a.png
b.png

4
Zobaczmy jeszcze, w jakim znaczeniu Nowy Testament używa greckiego słowa foneuseis którym tłumaczy hebrajskie rasah (podaję z Biblii Tysiąclecia - nawet ona używa zamiennie "mordowania" - Biblia Paulistów jest tu znacznie bardziej konsekwentna w używaniu "mordowania" zamiast "zabijania"). Jak widać, są to użycia w odniesieniu do morderstwa, a nie zabijania:
"Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj!; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi."(Mt 5,21)
"Zapytał Go: Które? Jezus odpowiedział: Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie,"(Mt 19,18)
"Przez to sami przyznajecie, że jesteście potomkami tych, którzy mordowali proroków."(Mt 23,31)
"Tak spadnie na was cała krew niewinna, przelana na ziemi, począwszy od krwi Abla sprawiedliwego aż do krwi Zachariasza, syna Barachiasza, którego zamordowaliście między przybytkiem a ołtarzem."(Mt 23,35)
"Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę."(Mk 10,19)
"Znasz przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij swego ojca i matkę."(Łk 18,20)
"Albowiem przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj, i wszystkie inne streszczają się w tym nakazie: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego!"(Rz 13,9)
"Ten bowiem, który powiedział: Nie cudzołóż!, powiedział także: Nie zabijaj! Jeżeli więc nie popełniasz cudzołóstwa, jednak dopuszczasz się zabójstwa, jesteś przestępcą wobec Prawa."(Jk 2,11)
"Pożądacie, a nie macie, żywicie morderczą zazdrość (dosłownie: foneuete kai zēloute, czyli "mordujecie i zazdrościcie" - przyp. Marek Piotrowski), a nie możecie osiągnąć. Prowadzicie walki i kłótnie, a nic nie posiadacie, gdyż się nie modlicie."(Jk 4,2)
"Potępiliście i zabiliście sprawiedliwego. Nie stawiał wam oporu."(Jk 5,6)


5
Aby poprzeć autorytetem wyższym niż mój, o. Salij:
"Otóż przykazanie to, w swoim literalnym brzmieniu, nie obejmowało nawet zabijania na wojnie ani wymierzania kary śmierci -- te bowiem akty język hebrajski określa słowami harag i hemit, podczas gdy w piątym przykazaniu użyto słowa rasah, co odpowiada mniej więcej naszemu słowu "zamordować"./za https://mateusz.pl/ksiazki/js-pww/js-pww_49.htm/

Bardzo dokładnie pod względem językowym opracowano ten temat na stronie Żydów Polskich - polecam gorąco: https://forumzydowpolskichonline.org/20 ... lrisFClPPs
Właśnie. Czyli nie wolno mordować, a wolno zabijać, jeżeli ktoś kogoś zamordował.
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 436
Podziękowano: 1161
Płeć:

Post

Zabijanie jest jednak rozwiązaniem ostatecznym, które należy stosować tylko wówczas, gdy nie ma innego wyjścia.
Myślę, że cały spór opiera się własnie na różnych ocenach tego, czy kara śmierci jest nadal rozwiązaniem koniecznym.
Awatar użytkownika
Dominik
Posty: 2440
Rejestracja: 29 sty 2021, 10:48
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 650
Podziękowano: 1777
Płeć:

Post

Mamy odpowiednie warunki żeby izolować niebezpiecznych ludzi. Są odpowiednie procedury, żeby zapewnić odpowiedni poziom bezpieczeństwa dla strażników.
Są cele dla szczególnie niebezpiecznych więźniów, w których nawet korzystając z toalety nie mają prywatności.

Nie ma powodów żeby pozbawiać życia mordercę,
Niebiesky
Posty: 96
Rejestracja: 07 lip 2025, 20:49
Wyznanie: agnostycyzm
Podziękował/a: 24
Podziękowano: 4
Płeć:

Post

Dominik pisze: 29 gru 2025, 13:07 Mamy odpowiednie warunki żeby izolować niebezpiecznych ludzi. Są odpowiednie procedury, żeby zapewnić odpowiedni poziom bezpieczeństwa dla strażników.
Są cele dla szczególnie niebezpiecznych więźniów, w których nawet korzystając z toalety nie mają prywatności.

Nie ma powodów żeby pozbawiać życia mordercę,
A kto ma dawać pieniądze na jego utrzymanie, wyżywienie itd.?
Powód jest taki, że zamordował inną osobę.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10171
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

Stawiasz koszty finansowe na przeciwko godności człowieka. Pierwsze jest policzalne a drugie nie.

Gdybyśmy odebrali życie mordercy to czy stosowalibyśmy się do złotej zasady św Pawła: zło dobrem zwyciężaj?
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Niebiesky
Posty: 96
Rejestracja: 07 lip 2025, 20:49
Wyznanie: agnostycyzm
Podziękował/a: 24
Podziękowano: 4
Płeć:

Post

Magnolia pisze: 29 gru 2025, 14:20 Stawiasz koszty finansowe na przeciwko godności człowieka. Pierwsze jest policzalne a drugie nie.

Gdybyśmy odebrali życie mordercy to czy stosowalibyśmy się do złotej zasady św Pawła: zło dobrem zwyciężaj?
Po pierwsze:
Jeśli zaś ktoś posunąłby się do tego, że bliźniego zabiłby podstępnie, oderwiesz go nawet od mego ołtarza, aby ukarać śmiercią.
Księga Wyjścia 21,14

Po drugie:
Jezus stosował zło przepędzając kupców ze świątyni biczami - i słusznie.
Bóg nie jest frajerem.
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 972
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 333
Płeć:

Post

Myślę, ze nie ma tu w tym temacie schematu czarno-białego, jest wiele odcieni szarości.
Można tu dyskutować o aspektach humanitarnych, poprawności politycznej, można zastanawiać się czy kara śmierci to kara czy zemsta, czy spełnia ona w jakimś sensie rolę odstraszającą dla potencjalnych morderców (jedni mówią, ze nie spełnia, inni, ze spełnia).
Jak do tej kary podchodzić kiedy jest wojna i mamy do czynienia ze zdradą, zbrodniami wojennymi, korupcją.
Jak obserwuję wojnę na Ukrainie i słyszę z prasy i od samych Ukraińców o niebywałej skali korupcji, dotyczy to broni, sprzętu wojskowego, pomocy humanitarnej to słyszę poglądy, ze kara śmierci byłaby jak najbardziej odpowiednia karą, bo przez korupcję ginie wielu żołnierzy i cywilów i osłabia się potencjał obronny Ukrainy.

Oglądałem wiele reportaży, filmów, raz brałem nawet udział w dyskusji na temat kary śmierci, rozmawiałem z ludźmi, którzy przeżyli śmierć bliskiej osoby zamordowanej i zgwałconej w okrutny sposób.
To co mnie zastanawia w tych dyskusjach to roztrząsanie jak niehumanitarna jest kara śmierci (z czym trzeba się zgodzić), ze jest bolesna, ze ten skazany jest w wielkim stresie ale brakuje refleksji czy choćby napomknięcia o ofiarach zbrodni, co one mogły czuć, jak cierpiały.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Niebiesky
Posty: 96
Rejestracja: 07 lip 2025, 20:49
Wyznanie: agnostycyzm
Podziękował/a: 24
Podziękowano: 4
Płeć:

Post

A Kościół katolicki ma jakieś zdanie na ten temat? Jakie jest nauczanie Kościoła w tym zakresie? Czy w całej historii Kościoła, ów Kościół zmieniał zdanie?
Arletta Bolesta
Posty: 28
Rejestracja: 01 lut 2021, 7:21
Podziękował/a: 16
Podziękowano: 16
Płeć:

Post

Jeśli nie ma warunków, aby x nie zagrażał, to wówczas można pozbawić życia, ale w dzisiejszych czasach jest nie do wyobrażenia, aby takich warunków nie było; lepiej, aby x nawet do końca życia czynił zadość też w sensie materialnym.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10171
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4107
Płeć:

Post

Arletta Bolesta pisze: 01 sty 2026, 9:13 Jeśli nie ma warunków, aby x nie zagrażał, to wówczas można pozbawić życia, ale w dzisiejszych czasach jest nie do wyobrażenia, aby takich warunków nie było; lepiej, aby x nawet do końca życia czynił zadość też w sensie materialnym.
Arletto ale jak więzień czyni zadość przebywając w więzieniu? ja nie mam takiej wiedzy, jak więźniowie czynią zadość...
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 436
Podziękowano: 1161
Płeć:

Post

O ile wiem, uważano (i chyba słusznie - zależy to jednak od postawy więźnia), że kara (więzienia, ale także kara śmierci!) jest elementem pokuty (raczej tak bym to nazwał, niż "zadośćuczynienie') ukaranego.
Warunkami było:
- żal za przestępstwo/nawrócenie
- uznanie sercem kary, zgoda na nią

Kara za grzech może być lekarstwem, jeśli człowiek się poprawia; może być zaś wyłącznie karą, jeśli się nie poprawia.

Święty Augustyn w "Państwie Bożym" pisał:
"Wobec tego jakkolwiek dobrzy i źli zarówno utrapieniem są nawiedzani, bynajmniej z tego nie wynika, aby nie odróżniać dobrych od złych, choć nic jest różne to, co jedni i drudzy cierpią. Owszem, pozostaje różnica pomiędzy cierpiącymi, choć jej nie ma w cierpieniach: w tej samej męce czym innym jest cnota, a czymś innym występek. Jako pod działaniem jednego ognia złoto blask rozsiewa, a słoma kopeć; jako w jednej młockarni źdźbło się potarga, a ziarno oczyści; i jako nie dlatego z olejem pomieszają się męty, że je ten sam ciężar prasy wyciska; podobnież ten sam cios dobrego doświadczy, oczyści, przepłucze; złego pogrąży, z nóg zwali, ducha mu zniszczy. Dlatego też w jednej i tej samej udręce źli Boga przeklinają i bluźnią, dobrzy się modlą i chwalą Boga. Otóż widzimy, że zależy wszystko od tego, kto cierpi, nie zaś - co cierpi. Jednakim ruchem zmącony kał wstrętną woń wyda, a olejek błogi zapach rozleje. "/Księga I, rozdział VIII, cytuję za WYdawnictwo Marek Derewiecki, Kęty 2015, tł.ks. Tadeusz Kubicki/
Arletta Bolesta
Posty: 28
Rejestracja: 01 lut 2021, 7:21
Podziękował/a: 16
Podziękowano: 16
Płeć:

Post

Magnolia pisze: 01 sty 2026, 10:27
Arletta Bolesta pisze: 01 sty 2026, 9:13 Jeśli nie ma warunków, aby x nie zagrażał, to wówczas można pozbawić życia, ale w dzisiejszych czasach jest nie do wyobrażenia, aby takich warunków nie było; lepiej, aby x nawet do końca życia czynił zadość też w sensie materialnym.
Arletto ale jak więzień czyni zadość przebywając w więzieniu? ja nie mam takiej wiedzy, jak więźniowie czynią zadość...
Możność zarobkowania.
Awatar użytkownika
Dominik
Posty: 2440
Rejestracja: 29 sty 2021, 10:48
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 650
Podziękowano: 1777
Płeć:

Post

Magnolia pisze: 01 sty 2026, 10:27
Arletta Bolesta pisze: 01 sty 2026, 9:13 Jeśli nie ma warunków, aby x nie zagrażał, to wówczas można pozbawić życia, ale w dzisiejszych czasach jest nie do wyobrażenia, aby takich warunków nie było; lepiej, aby x nawet do końca życia czynił zadość też w sensie materialnym.
Arletto ale jak więzień czyni zadość przebywając w więzieniu? ja nie mam takiej wiedzy, jak więźniowie czynią zadość...
Są więzienia, areszty śledcze gdzie można przebywając w nich pracować w np. domach opieki. Tylko, że taka możliwość pracy jest pewnie tylko za drobne przestępstwa, a nie morderców.
Arletta Bolesta
Posty: 28
Rejestracja: 01 lut 2021, 7:21
Podziękował/a: 16
Podziękowano: 16
Płeć:

Post

Cyt,:
Tak, morderca w więzieniu może pracować, ponieważ zatrudnianie skazanych (zarówno odpłatnie, jak i nieodpłatnie) jest formą resocjalizacji, regulowaną przez Kodeks karny wykonawczy, a praca może być zapewniona wewnątrz zakładu karnego lub na zewnątrz (za zgodą dyrektora). Ważne są zgoda administracji więziennej, bezpieczeństwo, a kwalifikacje skazanego są brane pod uwagę, choć priorytetem jest wsparcie finansowe (np. alimenty) lub trudna sytuacja materialna.
Ostatnio zmieniony 02 sty 2026, 8:57 przez Arletta Bolesta, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 972
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 333
Płeć:

Post

Niebiesky pisze: 30 gru 2025, 13:48 A Kościół katolicki ma jakieś zdanie na ten temat?
Kościół katolickie w dużym uproszczeniu miał takie zdanie jak to wyraził wcześniej @Marek Piotrowski. Przez wieki kara więzienia nie była stosowana w takim zakresie jak w XIX czy XX wieku, dotyczy to więzień władzy świeckiej jak i duchownej.
W przypadku ciężkich przestępstw była kara śmierci, jakieś wyrafinowane formy np. oślepienie czy obcięcie kończyn, ewentualnie banicja, galery, jakaś forma publicznej pokuty.
Niebiesky pisze: 30 gru 2025, 13:48 Jakie jest nauczanie Kościoła w tym zakresie?
Ogolnie rzecz biorąc była akceptacja kary śmierci, dyskusje raczej ograniczały się do tego czy ktoś zasłużył na nią a nie czy w ogóle powinna być stosowana.
Niebiesky pisze: 30 gru 2025, 13:48 Czy w całej historii Kościoła, ów Kościół zmieniał zdanie?
Radykalna zmiana nastąpiła za papieża Franciszka, który poprzez Kongregację Doktryny Wiary zarządził zmianę w Katechizmie, dotyczy to nr 2267 odnoszącego się do kary śmierci.
Tutaj link do tego dokumentu w rożnych językach:
https://www.vatican.va/roman_curia/cong ... te_ge.html
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Niebiesky
Posty: 96
Rejestracja: 07 lip 2025, 20:49
Wyznanie: agnostycyzm
Podziękował/a: 24
Podziękowano: 4
Płeć:

Post

Czy przykazanie "Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego" stoi w sprzeczności z karą śmierci?
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

Niebiesky pisze: 03 sty 2026, 23:33 Czy przykazanie "Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego" stoi w sprzeczności z karą śmierci?
„Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. A drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego.” Mk 12,30–31

A czy to w ogóle realne? Czy tego od nas Bóg wymaga, czy nam to obiecuje?
Miłość, o której tu mówi Jezus nie jest realizowana wysiłkiem człowieka, a wolą przyjęcia daru miłości Trójjedynego ku Ojcu przez Chrystusa w Duchu. Nie jest ona z nas, a z Boga.

Paradoks rodzi się gdy "wtykamy" zło w Boga, z którym nie ma On nic wspólnego. Zło rodzi się tam gdzie nie ma Boga, gdzie nasza relacja jest nie ku Bogu, a ku nie-bogu. I to Bóg dopuszcza, by dać człowiekowi przestrzeń na wolność.

Czy zatem miłość stoi w sprzeczności do zła?
Tak. Jednak, by miłość mogła być pełna musi być przestrzeń zła, nie-miłości.

Śmierć Chrystusa na krzyżu jest złem. Natomiast zmartwychwstanie i zbawienie ludzkości miłością.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 436
Podziękowano: 1161
Płeć:

Post

Niebiesky pisze: 03 sty 2026, 23:33 Czy przykazanie "Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego" stoi w sprzeczności z karą śmierci?
Jak sądzę, to zależy od okoliczności.
Doskonale sobie wyobrażam sytuacje w kontekstach ekstremalnych (wojna, partyzantka, konspiracja), że wykonanie kary śmierci na osobie mogącej zdradzić wielu innych jest koniecznością miłości.

Niemniej teraz nie mamy takiej sytuacji. Problemem jest raczej to, że degeneratów wypuszcza się na warunkowe albo po iluś tam latach.
Awatar użytkownika
daniel
Posty: 2460
Rejestracja: 31 sty 2021, 12:32
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 500
Podziękowano: 948
Płeć:

Post

Marek Piotrowski pisze: 04 sty 2026, 15:25 Doskonale sobie wyobrażam sytuacje w kontekstach ekstremalnych (wojna, partyzantka, konspiracja), że wykonanie kary śmierci na osobie mogącej zdradzić wielu innych jest koniecznością miłości.
Czyli zabójstwo wynika z miłości.
Szkoda tylko, że miłość w człowieku to szerokie pojęcie, a to podejście buduje niebezpieczeństwo.
Nietrudno sobie wyobrazić, że od tego już całkiem niedaleko do samobójstwa, eutanazji, aborcji, holokaustu, które w ekstremalnych warunkach również można "usprawiedliwiać" miłością.

Miłość nie jest źródłem śmierci, a życia.
Zabójstwo zawsze jest złem.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.” Łk 10.41-42
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 972
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 333
Płeć:

Post

Niebiesky pisze: 03 sty 2026, 23:33 Czy przykazanie "Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego" stoi w sprzeczności z karą śmierci?
Jeśli miłuję swojego bliźniego to staram się go chronić przed złem, niebezpieczeństwem.
Stąd taki wniosek:
Marek Piotrowski pisze: 04 sty 2026, 15:25 Doskonale sobie wyobrażam sytuacje w kontekstach ekstremalnych (wojna, partyzantka, konspiracja), że wykonanie kary śmierci na osobie mogącej zdradzić wielu innych jest koniecznością miłości.
jest jak najbardziej na miejscu.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11