Ale Kościół mówi że wszystko się dzieje dzięki Chrystusowi.
Rz 11, 33 O głębokości bogactw, mądrości i wiedzy Boga! Jakże niezbadane są Jego wyroki i nie do wyśledzenia Jego drogi!
34 Kto bowiem poznał myśl Pana, albo kto był Jego doradcą?
35 Lub kto Go pierwszy obdarował, aby nawzajem otrzymać odpłatę?11
36 Albowiem z Niego i przez Niego, i dla Niego [jest] wszystko. Jemu chwała na wieki! Amen.
Ale jednocześnie podkreśla ze obietnice Boże są nieodwołalne i Bóg je dotrzyma w jedynie sobie znany sposób - tajemnica dla ludzi.
Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com
Czy Żydzi są starszymi braćmi w wierze?
-
Marek Piotrowski
- Posty: 2709
- Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 434
- Podziękowano: 1160
- Płeć:
Co nie przeszkadza, że nawracał Żydów - a w tym właśnie rozdziale pisze:
"Do was zaś, pogan, mówię: będąc apostołem pogan, przez cały czas chlubię się posługiwaniem swoim
w nadziei, że może pobudzę do współzawodnictwa swoich rodaków i przynajmniej niektórych z nich doprowadzę do zbawienia."(Rz 11,13-14)
Myślę zresztą, że 11. Rz to świetna kwintesencja tego, jaka jest pozycja Żydów i jak powinniśmy to widzieć. Szkoda, że biskupi poszli krok dalej (za daleko).
-
Magnolia
- Posty: 10161
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4101
- Płeć:
Marku, powtarzam, biskupi w tym liście opierają się na nauczaniu Kościoła. Nie wprowadzili nic nowego, niż to co wprowadził Kościół na soborze i w deklaracji Nostra aetate.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
Marek Piotrowski
- Posty: 2709
- Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 434
- Podziękowano: 1160
- Płeć:
Wszystko byłoby dobrze tym listem naszych biskupów (bo cała reszta jest OK), gdyby nie nieszczęsny cytat „nie ma żadnych wątpliwości, że Żydzi są uczestnikami Bożego zbawienia, ale jak to może być możliwe bez wyraźnego wyznawania Chrystusa – jest i pozostanie niezgłębioną tajemnicą Bożą" z równie nieszczęsnego dokumentu Komisji ds Relacji Religijnych z Judaizmem.
Sugeruje on, jakoby Żydzi mieli jakiś specjalny "bonus" zbawienia wobec innych nie-chrześcijan, co jest, oczywiście fałszem i nie znajdziesz go w przywołanyh dokumentach soborowych - dlatego nie boję się tu wystąpić przeciw temu dokumentowi.
Problem w tym, ze ten dokument Komisji ds Relacji Religijnych z Judaizmem mówi o wielu prawdziwych rzeczach (z zgodnych z nauczaniem Soboru) a gdzieniegdzie ujawnia stwierdzenia - wg mnie - skandaliczne.
I tym prawdziwymi usiłuje bronić tych fałszywych.
Nikt przecież (no, nikt to może przesada, ale na pewno nie ja) nie zaprzecza, że
1
36. Jednak z chrześcijańskiego wyznania wiary, że może być tylko jedna droga do zbawienia, w żaden sposób nie wynika, iż Żydzi są wykluczeni z Bożego zbawienia, ponieważ nie wierzą w Jezusa Chrystusa jako Mesjasza Izraela i Syna Bożego. Twierdzenie takie nie znajduje żadnego oparcia w soteriologicznej interpretacji świętego Pawła, który w Liście do Rzymian nie tylko daje wyraz przekonaniu, że nie może być żadnego zerwania w historii zbawienia, ale że zbawienie pochodzi od Żydów (por. także J 4,22). Bóg powierzył Izraelowi wyjątkową misję i nie zrealizuje swego tajemnego planu zbawienia wszystkich narodów (por. 1 Tm 2, 4), nie włączając do niego swego „pierworodnego syna” (Wj 4,22). Stąd jest oczywiste, że Paweł w Liście do Rzymian ostatecznie odpowiada negatywnie na pytanie, jakie sam postawił: czy Bóg odrzucił swój naród. Tak, jak stanowczo stwierdza: „Bo dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne” (Rz 11,29). Z teologicznego punktu widzenia nie ma żadnych wątpliwości, że Żydzi są uczestnikami Bożego zbawienia, ale jak to może być możliwe bez wyraźnego wyznawania Chrystusa, jest i pozostaje niezgłębioną tajemnicą Bożą.
Otóż z całkowicie oczywistej rzeczy, że Żydzi nie są jakoś instytucjonalnie wykluczeni (podobnie jak ŻADEN INNY CZŁOWIEK - o czym już tu się nie wspomina...) ze zbawienia, usiłuje się zasugerować, że daje to jakieś przewagę (dzięki judaizmowi lub przynalezności etnicznej) Żydom odrzucającym Chrystusa. Co jest oczywiście nieprawdziwe.
Jest tylko jedna droga - Jezus Chrystus (mamy przekonanie, że ludzie dobrej woli, pozostający w tzw. niezawinionym błędzie, mogą zostać zbawieni nie będąc wprost katolikami czy nawet chrześcijanami, ale to nie jest "alternatywna droga").
2
Również dość pokrętnie zinterpretowany jest zapisz z Rz 11 o tym, że Bóg nie odrzucił swego narodu i że "dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne”. Wystarczy spojrzeć to tekstu Listu do Rzymian, żeby zobaczyć, że u Pawła nie jest to bynajmniej argumentacja że judaiści mają jakieś specjalne względy.
W jaki sposób według Listu do Rzymian realizuje się to, że Żydzi nadal są wybrani? Co jest na to dowodem? To, że część z nich (tzw. reszta) została chrześcijanami!:
"Pytam więc: Czyż Bóg odrzucił lud swój? Żadną miarą! I ja przecież jestem Izraelitą, potomkiem Abrahama, z pokolenia Beniamina.
Nie odrzucił Bóg swego ludu, który wybrał przed wiekami. Czyż nie wiecie, co mówi Pismo o Eliaszu, jak uskarża się on przed Bogiem na Izraela?
Panie, proroków Twoich pozabijali, ołtarze Twoje powywracali. Ja sam tylko pozostałem, a oni na życie moje czyhają.
Lecz co mu głosi odpowiedź Boża? Pozostawiłem sobie siedem tysięcy mężów, którzy nie zgięli kolan przed Baalem.
Tak przeto i w obecnym czasie ostała się tylko Reszta wybrana przez łaskę.
Jeżeli zaś dzięki łasce, to już nie dzięki uczynkom, bo inaczej łaska nie byłaby już łaską.
Cóż więc [powiemy]? Izrael nie osiągnął tego, czego skwapliwie szukał; osiągnęli jednak wybrani. Inni zaś pogrążyli się w zatwardziałości"(Rz 11,1-7)
Jakoś nie mówi o tych, co nie przyjęli Chrystusa "dobrze dobrze, to alternatywna droga zbawienia". Mówi "pogrążyli się w zatwardziałości"!
3
Autorzy powołują się na pawłowy (Rz 11) obraz korzenia (żydowskiego) i dziczek (poganie) jako metafory Ludu Bożego - słusznie, ale zapominają, że św. Paweł w tymże obrazie mówi o Żydach, którzy nie przyjęli Chrystusa, jako o gałęziach (Rz 11,17) na których ponowne wszczepienie ma dopiero nadzieję.
Zatem nie jest usprawiedliwione mówienie, że w tej chwili judaiści są w tym drzewie - przynajmniej św. Paweł o tym nie wiedział
, pisząc coś wręcz przeciwnego.
Obraz ten jest jasny - korzeń to Żydzi, którzy jako pierwsi otrzymali zbawienie i Słowo Boże. To Lud Boży. Ale moment przyjścia Chrystusa jest cezurą: ten Żyd, który przyjął, jest nadal uczestnikiem Ludu Bożego, poganin, który przyjął Chrystusa, został w ten Lud wszczepiony, ktokolwiek (Żyd czy poganin) który Chrystusa nie przyjął, nie jest w Ludzie Bożym.
Kategoria etniczna została zamieniona na akt woli - przyjęcie/odrzucenie Chrystusa.
Autorzy miotają się: stwierdzają od czasu o czasu coś oczywistego:
"Teoria twierdząca, jakoby mogły istnieć dwie różne drogi do zbawienia, droga żydowska bez Chrystusa i droga prowadząca przez Chrystusa którym, jak wierzą chrześcijanie, jest Jezus z Nazaretu zagroziłaby w istocie podstawom wiary chrześcijańskiej." by za chwilę prawić o jakimś specjalnym udziale w zbawieniu Żydów odrzucających Chrystusa tylko za to, że sa Żydami...
4
Punkt 27:
"Nowe Przymierze nigdy nie może zastąpić Starego, ale je zakłada i nadaje mu nowy wymiar znaczeniowy, umacniając osobowy charakter Boga, który został objawiony w Starym Przymierzu i określając tę naturę jako otwartość dla wszystkich, którzy ze wszystkich narodów odpowiadają wiernie na Jego wezwanie (por. Zach 8, 20-23; Ps 87)."
Czyżby?
„Gdyby bowiem owo pierwsze było bez nagany, to nie szukano by miejsca na drugie /przymierze/.
Albowiem ganiąc ich, zapowiada: Oto nadchodzą dni, mówi Pan, a zawrę z domem Izraela i z domem Judy przymierze nowe.
Nie takie jednak przymierze, jakie zawarłem z ich ojcami, w dniu, gdym ich wziął za rękę, by wyprowadzić ich z ziemi egipskiej.
Ponieważ oni nie wytrwali w moim przymierzu, przeto i Ja przestałem dbać o nich, mówi Pan.[...]
Ponieważ zaś mówi o nowym, pierwsze uznał za przestarzałe; a to, co się przedawnia i starzeje, bliskie jest zniszczenia.” /Hbr 8,7-9.13/
„Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe.” /2 Kor 5,17/
„Teraz zaś Prawo straciło moc nad nami, gdy umarliśmy temu, co trzymało nas w jarzmie, tak, ze możemy pełnić służbę w nowym duchu, a nie według przestarzałej litery.” /Rz 7,6/
Do kiedy Stare Przymierze było aktywne?
„Na cóż więc Prawo? Zostało ono dodane ze względu na wykroczenia aż do przyjścia Potomka, któremu udzielono obietnicy; przekazane zostało przez aniołów; podane przez pośrednika.”/Gal 3,19/
Owszem, Bóg dotrzymuje Starego Przymierza - tyle, że nikt, ale to nikt (z wyjątkiem Chrystusa) go nie wypełnił, nie wypełnia i nie wypełni - dlatego jest dla zbawienia bezużyteczne, "jako że dzięki uczynkom wymaganym przez Prawo żaden człowiek nie może dostąpić usprawiedliwienia w Jego oczach. Przez Prawo bowiem jest tylko większa znajomość grzechu."(Rz 3,20)
Stare Przymierze nie jest "odwołane" („Stare Przymierze nigdy nie zostało odwołane" Katechizm 121). I co z tego? Komu miałoby to pomóc, i jak?
5
I chyba najgorsze, co jest w tym dokumencie:
"Kościół musi zatem postrzegać ewangelizację Żydów, którzy wierzą w jednego Boga, w sposób odmienny od ewangelizacji skierowanej do ludzi innych religii i światopoglądów. W praktyce oznacza to, że Kościół katolicki nie prowadzi, ani nie popiera żadnej konkretnej instytucjonalnej pracy misyjnej skierowanej ku Żydom."
!!!!!!
Czyli nie dajemy Żydom tego, co mamy najlepszego, co Bóg dał światu i to ma być niby życzliwość wobec Żydów?!!!
I to dlaczego? "ponieważ w ich [Żydów]oczach, wiąże się ona wręcz z kwestią istnienia narodu żydowskiego."
Aż się prosi przywołać Ewangelię, gdzie tak samo myśleli arcykapłani
"Arcykapłani więc i faryzeusze zwołali Sanhedryn i rzekli: Cóż zrobimy wobec tego, że ten człowiek czyni wiele znaków?
Jeżeli go tak pozostawimy, to wszyscy uwierzą w niego, a przyjdą Rzymianie i zniszczą nasze miejsce święte i nasz naród.
Wówczas jeden z nich, Kajfasz, który w owym roku był najwyższym kapłanem, rzekł do nich:
Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod rozwagę, że lepiej jest dla was, aby jeden człowiek umarł za lud, niżby miał zginąć cały naród."(J 11,47-50)
Nie ma wątpliwości - dokument sugeruje, by Kościół jako taki nie głosił Chrystusa Żydom, by ich... nie urazić.
5
Mrożący jest zapis w p. 25 "Judaizm i wiara chrześcijańska, jak widać w Nowym Testamencie są dwoma sposobami, poprzez które lud Boży może sobie przyswoić Pisma Święte Izraela"
I dalej "Tak więc odpowiedź na Słowo Boże zbawienia, zgodna z jedną lub drugą tradycją może otworzyć dostęp do Boga pomimo, że od Jego zamysłu zbawienia zależy określenie, w jaki sposób ma On zamiar zbawić ludzkość w każdym przypadku. "
Otóż NIE MA ZBAWIENIA POZA CHRYSTUSEM - choćby przyszło tysiąc komisji katolicko-żydowskich i mówiło co innego.
I dalej:
"Jego wola zbawienia jest skierowana do wszystkich świadczy Pismo Święte (np. por. Rdz 12, 1-3; Iz 2, 2-5; 1 Tm 2, 4). Nie ma zatem dwóch dróg do zbawienia według wyrażenia „Żydzi trzymają się Tory, a chrześcijanie trzymają się Chrystusa”. . Słowo Boże jest rzeczywistością jedną i niepodzielną, która przybiera konkretną formę w każdym poszczególnym kontekście historycznym."
Zbitka pojedynczych prawdziwych tez prowadzi tu do wniosku dokładnie przeciwnego - nie biblijnego (nie ma zbawienia poza Chrystusem) lecz synkretycznego (że jak ktoś uznaje tylko Torę, to wszystko jest rzekomo OK, bo to zależy od "kontekstu historycznego").
6
W całym dokumencie (np. p.22) autorzy wypowiadają bardzo wiele prawdziwych twierdzeń, dokonując jednak "delikatnych" przemieszczeń i sugestii, np. usiłując nadac z powrotem Ludowi Bożemu charakter etniczny (a więc "Naród Wybrany") i zaniedbują to, iż owa "reszta" Żydów to ci, którzy przyjęli Jezusa Chrystusa.
Albo coś takiego:
"Jego wola zbawienia jest skierowana do wszystkich świadczy Pismo Święte (np. por. Rdz 12, 1-3; Iz 2, 2-5; 1 Tm 2, 4). Nie ma zatem dwóch dróg do zbawienia według wyrażenia „Żydzi trzymają się Tory, a chrześcijanie trzymają się Chrystusa”. . Słowo Boże jest rzeczywistością jedną i niepodzielną, która przybiera konkretną formę w każdym poszczególnym kontekście historycznym."
Zbitka pojedynczych - niewątpliwie prawdziwych - tez prowadzi tu do wniosku dokładnie przeciwnego - nie biblijnego (nie ma zbawienia poza Chrystusem) lecz synkretycznego (że jak ktoś uznaje tylko Torę, to wszystko jest rzekomo OK, bo to rzekomo ta sama droga).
7
Nie będę już nawet przywoływał, jak jednostronny jest dokument w warstwie praktycznej: słusznie mówi o zwalczaniu antysemityzmu (co prawda dziś termin ryzykowny, biorąc pod uwagę to, co dzieje się w Palestynie oraz to, że Palestyńczycy też są semitami...) ale nie ma ani słowa na temat zwalczania gwałtownego antykatolicyzmu (co jest chyba bardziej powszechne i akceptowalne publicznie w Izraelu niż antysemityzm np. w Polsce).
===================
I jeszcze na koniec rzecz, do której wracam jak pijany do płotu: Palestyna.
Podpisuję się pod komentarzem ks. prof. Wojciecha Węgrzyniaka „(…) ludobójstwo w strefie Gazy, atak na Iran, bieda w Libanie, to nie czas, by pisać, jakby największym problemem był antysemityzm. Jeśli nie potrafimy zabrać głosu, gdy pali się las, nie zabierajmy, gdy palą się świeczki”
Sugeruje on, jakoby Żydzi mieli jakiś specjalny "bonus" zbawienia wobec innych nie-chrześcijan, co jest, oczywiście fałszem i nie znajdziesz go w przywołanyh dokumentach soborowych - dlatego nie boję się tu wystąpić przeciw temu dokumentowi.
Problem w tym, ze ten dokument Komisji ds Relacji Religijnych z Judaizmem mówi o wielu prawdziwych rzeczach (z zgodnych z nauczaniem Soboru) a gdzieniegdzie ujawnia stwierdzenia - wg mnie - skandaliczne.
I tym prawdziwymi usiłuje bronić tych fałszywych.
Nikt przecież (no, nikt to może przesada, ale na pewno nie ja) nie zaprzecza, że
- jest możliwość, iż judaiści (ale także muzułmanie, ateiści itd) mogą zostać zbawieni, o ile trwają w "niezawinionym błędzie" lub Boga jeszcze nie znaleźli (nie mamy tego potwierdzenia w Piśmie, ale myślę, że refleksja teologiczna jest tu dośc mocno ugruntowania, podobnie jak orzeczenia soborowe - patrz Lumen Gentium p. 15 a przede wszystkim 16)
- chrześcijaństwo jest kontynuacją wiary Abrahama, Mojżesza itd. Moim zdaniem bez zrozumienia Żydów nie da się zrozumieć chrześcijaństwa, ani tego, czym np. jest Msza Święta bez zrozumienia Paschy Żydowskiej (na mój film "Zydowskie korzenie Eucharystii" zżymają się tradycjonaliści
) - Choć Pismo wprost mówi do Żydów "którego wy ukrzyżowaliście" (Dz 4,12), "przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście"(Dz 2,23), choć ""cały lud zawołał: Krew jego na nas i na dzieci nasze." (Mt 27,25) to oczywistym jest, że wszyscy jesteśmy winni tej śmierci - może nawet my, katolicy (i w ogóle chrześcijanie), bardziej, bo wiemy, że Go krzyżujemy
- że Żydzi bywali niesprawiedliwie traktowani w krajach chrześcijańskich (czasem nawet przez papieży, choć akurat papieże przeważnie bronili Żydów). Inna rzecz, że warto pamiętać, że prześladowania - i wielka niechęć - zaczęły się akurat w przeciwną stronę - to Żydzi w pierwszych wiekach prześladowali chrześcijan (oczywiście nie tylko oni).
1
36. Jednak z chrześcijańskiego wyznania wiary, że może być tylko jedna droga do zbawienia, w żaden sposób nie wynika, iż Żydzi są wykluczeni z Bożego zbawienia, ponieważ nie wierzą w Jezusa Chrystusa jako Mesjasza Izraela i Syna Bożego. Twierdzenie takie nie znajduje żadnego oparcia w soteriologicznej interpretacji świętego Pawła, który w Liście do Rzymian nie tylko daje wyraz przekonaniu, że nie może być żadnego zerwania w historii zbawienia, ale że zbawienie pochodzi od Żydów (por. także J 4,22). Bóg powierzył Izraelowi wyjątkową misję i nie zrealizuje swego tajemnego planu zbawienia wszystkich narodów (por. 1 Tm 2, 4), nie włączając do niego swego „pierworodnego syna” (Wj 4,22). Stąd jest oczywiste, że Paweł w Liście do Rzymian ostatecznie odpowiada negatywnie na pytanie, jakie sam postawił: czy Bóg odrzucił swój naród. Tak, jak stanowczo stwierdza: „Bo dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne” (Rz 11,29). Z teologicznego punktu widzenia nie ma żadnych wątpliwości, że Żydzi są uczestnikami Bożego zbawienia, ale jak to może być możliwe bez wyraźnego wyznawania Chrystusa, jest i pozostaje niezgłębioną tajemnicą Bożą.
Otóż z całkowicie oczywistej rzeczy, że Żydzi nie są jakoś instytucjonalnie wykluczeni (podobnie jak ŻADEN INNY CZŁOWIEK - o czym już tu się nie wspomina...) ze zbawienia, usiłuje się zasugerować, że daje to jakieś przewagę (dzięki judaizmowi lub przynalezności etnicznej) Żydom odrzucającym Chrystusa. Co jest oczywiście nieprawdziwe.
Jest tylko jedna droga - Jezus Chrystus (mamy przekonanie, że ludzie dobrej woli, pozostający w tzw. niezawinionym błędzie, mogą zostać zbawieni nie będąc wprost katolikami czy nawet chrześcijanami, ale to nie jest "alternatywna droga").
2
Również dość pokrętnie zinterpretowany jest zapisz z Rz 11 o tym, że Bóg nie odrzucił swego narodu i że "dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne”. Wystarczy spojrzeć to tekstu Listu do Rzymian, żeby zobaczyć, że u Pawła nie jest to bynajmniej argumentacja że judaiści mają jakieś specjalne względy.
W jaki sposób według Listu do Rzymian realizuje się to, że Żydzi nadal są wybrani? Co jest na to dowodem? To, że część z nich (tzw. reszta) została chrześcijanami!:
"Pytam więc: Czyż Bóg odrzucił lud swój? Żadną miarą! I ja przecież jestem Izraelitą, potomkiem Abrahama, z pokolenia Beniamina.
Nie odrzucił Bóg swego ludu, który wybrał przed wiekami. Czyż nie wiecie, co mówi Pismo o Eliaszu, jak uskarża się on przed Bogiem na Izraela?
Panie, proroków Twoich pozabijali, ołtarze Twoje powywracali. Ja sam tylko pozostałem, a oni na życie moje czyhają.
Lecz co mu głosi odpowiedź Boża? Pozostawiłem sobie siedem tysięcy mężów, którzy nie zgięli kolan przed Baalem.
Tak przeto i w obecnym czasie ostała się tylko Reszta wybrana przez łaskę.
Jeżeli zaś dzięki łasce, to już nie dzięki uczynkom, bo inaczej łaska nie byłaby już łaską.
Cóż więc [powiemy]? Izrael nie osiągnął tego, czego skwapliwie szukał; osiągnęli jednak wybrani. Inni zaś pogrążyli się w zatwardziałości"(Rz 11,1-7)
Jakoś nie mówi o tych, co nie przyjęli Chrystusa "dobrze dobrze, to alternatywna droga zbawienia". Mówi "pogrążyli się w zatwardziałości"!
3
Autorzy powołują się na pawłowy (Rz 11) obraz korzenia (żydowskiego) i dziczek (poganie) jako metafory Ludu Bożego - słusznie, ale zapominają, że św. Paweł w tymże obrazie mówi o Żydach, którzy nie przyjęli Chrystusa, jako o gałęziach (Rz 11,17) na których ponowne wszczepienie ma dopiero nadzieję.
Zatem nie jest usprawiedliwione mówienie, że w tej chwili judaiści są w tym drzewie - przynajmniej św. Paweł o tym nie wiedział
Obraz ten jest jasny - korzeń to Żydzi, którzy jako pierwsi otrzymali zbawienie i Słowo Boże. To Lud Boży. Ale moment przyjścia Chrystusa jest cezurą: ten Żyd, który przyjął, jest nadal uczestnikiem Ludu Bożego, poganin, który przyjął Chrystusa, został w ten Lud wszczepiony, ktokolwiek (Żyd czy poganin) który Chrystusa nie przyjął, nie jest w Ludzie Bożym.
Kategoria etniczna została zamieniona na akt woli - przyjęcie/odrzucenie Chrystusa.
Autorzy miotają się: stwierdzają od czasu o czasu coś oczywistego:
"Teoria twierdząca, jakoby mogły istnieć dwie różne drogi do zbawienia, droga żydowska bez Chrystusa i droga prowadząca przez Chrystusa którym, jak wierzą chrześcijanie, jest Jezus z Nazaretu zagroziłaby w istocie podstawom wiary chrześcijańskiej." by za chwilę prawić o jakimś specjalnym udziale w zbawieniu Żydów odrzucających Chrystusa tylko za to, że sa Żydami...
4
Punkt 27:
"Nowe Przymierze nigdy nie może zastąpić Starego, ale je zakłada i nadaje mu nowy wymiar znaczeniowy, umacniając osobowy charakter Boga, który został objawiony w Starym Przymierzu i określając tę naturę jako otwartość dla wszystkich, którzy ze wszystkich narodów odpowiadają wiernie na Jego wezwanie (por. Zach 8, 20-23; Ps 87)."
Czyżby?
„Gdyby bowiem owo pierwsze było bez nagany, to nie szukano by miejsca na drugie /przymierze/.
Albowiem ganiąc ich, zapowiada: Oto nadchodzą dni, mówi Pan, a zawrę z domem Izraela i z domem Judy przymierze nowe.
Nie takie jednak przymierze, jakie zawarłem z ich ojcami, w dniu, gdym ich wziął za rękę, by wyprowadzić ich z ziemi egipskiej.
Ponieważ oni nie wytrwali w moim przymierzu, przeto i Ja przestałem dbać o nich, mówi Pan.[...]
Ponieważ zaś mówi o nowym, pierwsze uznał za przestarzałe; a to, co się przedawnia i starzeje, bliskie jest zniszczenia.” /Hbr 8,7-9.13/
„Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe.” /2 Kor 5,17/
„Teraz zaś Prawo straciło moc nad nami, gdy umarliśmy temu, co trzymało nas w jarzmie, tak, ze możemy pełnić służbę w nowym duchu, a nie według przestarzałej litery.” /Rz 7,6/
Do kiedy Stare Przymierze było aktywne?
„Na cóż więc Prawo? Zostało ono dodane ze względu na wykroczenia aż do przyjścia Potomka, któremu udzielono obietnicy; przekazane zostało przez aniołów; podane przez pośrednika.”/Gal 3,19/
Owszem, Bóg dotrzymuje Starego Przymierza - tyle, że nikt, ale to nikt (z wyjątkiem Chrystusa) go nie wypełnił, nie wypełnia i nie wypełni - dlatego jest dla zbawienia bezużyteczne, "jako że dzięki uczynkom wymaganym przez Prawo żaden człowiek nie może dostąpić usprawiedliwienia w Jego oczach. Przez Prawo bowiem jest tylko większa znajomość grzechu."(Rz 3,20)
Stare Przymierze nie jest "odwołane" („Stare Przymierze nigdy nie zostało odwołane" Katechizm 121). I co z tego? Komu miałoby to pomóc, i jak?
5
I chyba najgorsze, co jest w tym dokumencie:
"Kościół musi zatem postrzegać ewangelizację Żydów, którzy wierzą w jednego Boga, w sposób odmienny od ewangelizacji skierowanej do ludzi innych religii i światopoglądów. W praktyce oznacza to, że Kościół katolicki nie prowadzi, ani nie popiera żadnej konkretnej instytucjonalnej pracy misyjnej skierowanej ku Żydom."
!!!!!!
Czyli nie dajemy Żydom tego, co mamy najlepszego, co Bóg dał światu i to ma być niby życzliwość wobec Żydów?!!!
I to dlaczego? "ponieważ w ich [Żydów]oczach, wiąże się ona wręcz z kwestią istnienia narodu żydowskiego."
Aż się prosi przywołać Ewangelię, gdzie tak samo myśleli arcykapłani
"Arcykapłani więc i faryzeusze zwołali Sanhedryn i rzekli: Cóż zrobimy wobec tego, że ten człowiek czyni wiele znaków?
Jeżeli go tak pozostawimy, to wszyscy uwierzą w niego, a przyjdą Rzymianie i zniszczą nasze miejsce święte i nasz naród.
Wówczas jeden z nich, Kajfasz, który w owym roku był najwyższym kapłanem, rzekł do nich:
Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod rozwagę, że lepiej jest dla was, aby jeden człowiek umarł za lud, niżby miał zginąć cały naród."(J 11,47-50)
Nie ma wątpliwości - dokument sugeruje, by Kościół jako taki nie głosił Chrystusa Żydom, by ich... nie urazić.
5
Mrożący jest zapis w p. 25 "Judaizm i wiara chrześcijańska, jak widać w Nowym Testamencie są dwoma sposobami, poprzez które lud Boży może sobie przyswoić Pisma Święte Izraela"
I dalej "Tak więc odpowiedź na Słowo Boże zbawienia, zgodna z jedną lub drugą tradycją może otworzyć dostęp do Boga pomimo, że od Jego zamysłu zbawienia zależy określenie, w jaki sposób ma On zamiar zbawić ludzkość w każdym przypadku. "
Otóż NIE MA ZBAWIENIA POZA CHRYSTUSEM - choćby przyszło tysiąc komisji katolicko-żydowskich i mówiło co innego.
I dalej:
"Jego wola zbawienia jest skierowana do wszystkich świadczy Pismo Święte (np. por. Rdz 12, 1-3; Iz 2, 2-5; 1 Tm 2, 4). Nie ma zatem dwóch dróg do zbawienia według wyrażenia „Żydzi trzymają się Tory, a chrześcijanie trzymają się Chrystusa”. . Słowo Boże jest rzeczywistością jedną i niepodzielną, która przybiera konkretną formę w każdym poszczególnym kontekście historycznym."
Zbitka pojedynczych prawdziwych tez prowadzi tu do wniosku dokładnie przeciwnego - nie biblijnego (nie ma zbawienia poza Chrystusem) lecz synkretycznego (że jak ktoś uznaje tylko Torę, to wszystko jest rzekomo OK, bo to zależy od "kontekstu historycznego").
6
W całym dokumencie (np. p.22) autorzy wypowiadają bardzo wiele prawdziwych twierdzeń, dokonując jednak "delikatnych" przemieszczeń i sugestii, np. usiłując nadac z powrotem Ludowi Bożemu charakter etniczny (a więc "Naród Wybrany") i zaniedbują to, iż owa "reszta" Żydów to ci, którzy przyjęli Jezusa Chrystusa.
Albo coś takiego:
"Jego wola zbawienia jest skierowana do wszystkich świadczy Pismo Święte (np. por. Rdz 12, 1-3; Iz 2, 2-5; 1 Tm 2, 4). Nie ma zatem dwóch dróg do zbawienia według wyrażenia „Żydzi trzymają się Tory, a chrześcijanie trzymają się Chrystusa”. . Słowo Boże jest rzeczywistością jedną i niepodzielną, która przybiera konkretną formę w każdym poszczególnym kontekście historycznym."
Zbitka pojedynczych - niewątpliwie prawdziwych - tez prowadzi tu do wniosku dokładnie przeciwnego - nie biblijnego (nie ma zbawienia poza Chrystusem) lecz synkretycznego (że jak ktoś uznaje tylko Torę, to wszystko jest rzekomo OK, bo to rzekomo ta sama droga).
7
Nie będę już nawet przywoływał, jak jednostronny jest dokument w warstwie praktycznej: słusznie mówi o zwalczaniu antysemityzmu (co prawda dziś termin ryzykowny, biorąc pod uwagę to, co dzieje się w Palestynie oraz to, że Palestyńczycy też są semitami...) ale nie ma ani słowa na temat zwalczania gwałtownego antykatolicyzmu (co jest chyba bardziej powszechne i akceptowalne publicznie w Izraelu niż antysemityzm np. w Polsce).
===================
I jeszcze na koniec rzecz, do której wracam jak pijany do płotu: Palestyna.
Podpisuję się pod komentarzem ks. prof. Wojciecha Węgrzyniaka „(…) ludobójstwo w strefie Gazy, atak na Iran, bieda w Libanie, to nie czas, by pisać, jakby największym problemem był antysemityzm. Jeśli nie potrafimy zabrać głosu, gdy pali się las, nie zabierajmy, gdy palą się świeczki”
Ostatnio zmieniony 28 mar 2026, 14:16 przez Marek Piotrowski, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Magnolia
- Posty: 10161
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4101
- Płeć:
Wywiązała się dyskusja, szersza niż "Aktualności" więc przeniosłam posty do tego wątku.
Dodano po 1 godzinie 27 minutach 25 sekundach:
Znalazłam ciekawostkę. Czego jakoś szczególnie nie byłam świadoma. Po prostu nie zwracałam na to uwagi. Ale okazuje się że w Wielki Piętek modlimy się za Żydów
Poniżej historia takiej modlitwy.
https://catholicus.eu/pl/modlitwa-za-zy ... /?pdf=2885
Dodano po 1 godzinie 27 minutach 25 sekundach:
Znalazłam ciekawostkę. Czego jakoś szczególnie nie byłam świadoma. Po prostu nie zwracałam na to uwagi. Ale okazuje się że w Wielki Piętek modlimy się za Żydów
Poniżej historia takiej modlitwy.
https://catholicus.eu/pl/modlitwa-za-zy ... /?pdf=2885
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 966
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 332
- Płeć:
Jak juz wczesniej pisalem, ten cytat to zmanipulowana wypowiedz Jana Pawla II w rzymskiej synagodze.Magnolia pisze: 28 mar 2026, 9:11 (...)Nostra aetate (Deklaracja o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich, 1965)
Fragmenty istotne:
„Kościół spogląda z szacunkiem na Żydów, którzy są starszymi braćmi w wierze” (...)
To nie jest cytat z "Nostra aetate".W Deklaracji nie ma słowa o tym, ze Zydzi są starszymi bracmi w wierze.
Ponadto w punkcie 4 Deklaracji gdzie mowa jest o Zydach wyraznie jest napisane:
Jest więc zadaniem Koscioła nauczajacego glosic krzyz Chrystusowy jako znak zwroconej ku wszystkim milosci Boga i jako zrodlo wszelkiej łaski
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
Magnolia
- Posty: 10161
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4101
- Płeć:
Masz rację @bramin
Dodam jeszcze, że „Starsi bracia” to nie definicja teologiczna, lecz symboliczny sposób wyrażenia, że chrześcijaństwo wyrasta z judaizmu i pozostaje z nim w szczególnej, nieporównywalnej z innymi religiami relacji.
Dodam jeszcze, że „Starsi bracia” to nie definicja teologiczna, lecz symboliczny sposób wyrażenia, że chrześcijaństwo wyrasta z judaizmu i pozostaje z nim w szczególnej, nieporównywalnej z innymi religiami relacji.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
Marek Piotrowski
- Posty: 2709
- Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 434
- Podziękowano: 1160
- Płeć:
Właściwie nie do końca z judaizmu - gdyż tego terminu używamy zazwyczaj do formy, jaką przyjęli ci, co nie przyjęli Chrystusa (a więc niejako sprzeniewierzyli się wierze Abrahama, Mojżesza i Dawida) po zburzeniu Świątyni.
Pytanie, jak nazwać tę wiarę wcześniej.
Niektórzy mówią o judaizmie świątynnym lub biblijnym, względnie mozaizmie (przez zburzeniem) i rabinicznym (obecna forma).
Ale to oczywiście kwestia umowna.
Pytanie, jak nazwać tę wiarę wcześniej.
Niektórzy mówią o judaizmie świątynnym lub biblijnym, względnie mozaizmie (przez zburzeniem) i rabinicznym (obecna forma).
Ale to oczywiście kwestia umowna.
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 966
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 332
- Płeć:
Jak najbardziej ale jak to papiez powiedział w synagodze,zacytuję to jeszcze raz:Magnolia pisze: 29 mar 2026, 18:35 Dodam jeszcze, że „Starsi bracia” to nie definicja teologiczna, lecz symboliczny sposób wyrażenia,
Religia żydowska nie jest dla naszej religii rzeczywistością zewnętrzną, lecz czymś wewnętrznym. Stosunek do niej jest inny aniżeli do jakiejkolwiek innej religii. Jesteście naszymi umiłowanymi braćmi i pod pewnym względem – można powiedzieć – naszymi starszymi braćmi
Są to juz niuanse o ktorych mozna dyskutowac ale ogolnie wiadomo o co chodzi.Marek Piotrowski pisze: 29 mar 2026, 20:05 Niektórzy mówią o judaizmie świątynnym lub biblijnym, względnie mozaizmie (przez zburzeniem) i rabinicznym (obecna forma).
Moim zdaniem polskim biskupom (nie wszystkim oczywiscie) odjechał nie tylko pociąg ale i peron.
Uwazam, że list nie spelnił swojej roli, okazał sie niepotrzebny, rozmydlił niektore rzeczy a poprzez wypychanie ludzi do synagogi wzbudził wiele negatywnych emocji. Mozna było wspomniec o historycznym wydarzeniu i to by wystarczylo calkowicie.
Mysle, ze Koscioł w Polsce ma o wiele większe problemy, ktorymi powini zając sie polscy biskupi niz międlenie tematow o antysemityzmie i wymuszonym dialogu z judaizmem.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
-
Magnolia
- Posty: 10161
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4101
- Płeć:
W moim odczuciu o antysemityzmie trzeba było pisać i mówić w zeszłym roku, bo wiele padało haseł w przestrzeni publicznej, które trzeba było potępić za brak miłości.
Nawet widziałam krótki filmik, gdzie młody człowiek dzwonił do synagogi z pytaniem czy 13 kwietnia może przyjść się wspólnie pomodlić i mu odmówiono, że się nie praktykuje takich wspólnych modlitw.
Więc czy biskupi w ogóle to ustalili z rabinami, zanim zachęcili nas do odwiedzin synagogi?
Dodano po 34 minutach 57 sekundach:
Tak sobie zaczęłam szukać synagogi w Warszawie... i Wikipedia podała że przed II wojną światowa w stolicy było 440 synagog i domów modlitwy.... no gdzie, co ulicę? co kamienicę? Wprawdzie niby Warszawa miała 1,2 mln mieszkańców w 1938 r. ale przecież teraz gdy miasto jest 2 milionowe mamy 280 kościołów (180 parafii) , a gdzie tam do 440.... wiec może oni liczyli każde miejsce modlitwy jako synagogę?! sprawdziłam że Żydów w tym czasie było ponad 350 tys.- jedna synagoga na 1000 Żydów...
Nawet widziałam krótki filmik, gdzie młody człowiek dzwonił do synagogi z pytaniem czy 13 kwietnia może przyjść się wspólnie pomodlić i mu odmówiono, że się nie praktykuje takich wspólnych modlitw.
Więc czy biskupi w ogóle to ustalili z rabinami, zanim zachęcili nas do odwiedzin synagogi?
Dodano po 34 minutach 57 sekundach:
Tak sobie zaczęłam szukać synagogi w Warszawie... i Wikipedia podała że przed II wojną światowa w stolicy było 440 synagog i domów modlitwy.... no gdzie, co ulicę? co kamienicę? Wprawdzie niby Warszawa miała 1,2 mln mieszkańców w 1938 r. ale przecież teraz gdy miasto jest 2 milionowe mamy 280 kościołów (180 parafii) , a gdzie tam do 440.... wiec może oni liczyli każde miejsce modlitwy jako synagogę?! sprawdziłam że Żydów w tym czasie było ponad 350 tys.- jedna synagoga na 1000 Żydów...
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
Marek Piotrowski
- Posty: 2709
- Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 434
- Podziękowano: 1160
- Płeć:
To jak już zajechaliśmy tak daleko, to powiem, że mam problem ogólnie z dominującą narracją. Poruszam przy okazji listu KEP, ale sprawa jest szersza: mam wrażenie, że jest jakieś dwójmyślenie o Żydach.
Lumen Gentium (bądź co bądż dokument soborowy), p.9:
"(…) Przeto wybrał sobie Bóg na lud naród izraelski, z którym zawarł przymierze i który stopniowo pouczał, siebie i zamiary woli swojej objawiając w jego dziejach i uświęcając go dla siebie. Wszystko to jednak wydarzyło się jako przygotowanie i jako typ owego przymierza nowego i doskonałego, które miało być zawarte w Chrystusie, oraz pełniejszego objawienia, jakie dać miało samo Boże Słowo, stawszy się ciałem.
„Oto dni nadchodzą, mówi Pan, i zawrę z domem izraelskim przymierze nowe… Położę zakon mój we wnętrznościach ich i na sercu ich napiszę go, i będę im Bogiem, a oni będą mi ludem… Bo wszyscy poznają mnie, od najmniejszego do największego, mówi Pan” (Jr 31,31-34).
Chrystus ustanowił to nowe przymierze, a mianowicie nowy testament we krwi swojej (por. 1 Kor 11,25), powołując spośród Żydów i pogan lud, który nie wedle ciała, lecz dzięki Duchowi zróść się miał w jedno i być nowym Ludem Bożym. Albowiem wierzący w Chrystusa, odrodzeni nie z nasienia skazitelnego, lecz z nieskazitelnego przez słowo Boga żywego (por. 1 P 1,23), nie z ciała, lecz z wody i Ducha Świętego (por. J 3,5-6), ustanawiani są w końcu „rodzajem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem nabytym…, co niegdyś nie był ludem, teraz zaś jest ludem Bożym”] (1 P 2,9-10).
(…)
A jak Izrael wedle ciała, wędrujący przez pustynię nazwany już jest Kościołem Bożym (2 Ezd 13,1, por. Lb 20,4, Pwt 23,1 nn), tak nowy Izrael, który żyjąc w doczesności szuka przyszłego i trwałego miasta (por. Hbr 13,14), również nazywa się Kościołem Chrystusowym (por. Mt 16,18), jako że Chrystus nabył go za cenę krwi swojej (por. Dz 20,28), Duchem swoim go napełnił i w stosowne środki widzialnego i społecznego zjednoczenia wyposażył. Bóg powołał zgromadzenie tych, co z wiarą spoglądają na Jezusa, sprawcę zbawienia i źródło pokoju oraz jedności, i ustanowił Kościołem, aby ten Kościół był dla wszystkich razem i dla każdego z osobna widzialnym sakramentem owej zbawczej jedności. (…)"
Wydaje się, że jeśli Lumen gentium nr 9 nazywa Kościół „Nowym Izraelem” i „ludem Bożym” to sprzecznością z dokumentem soborowym jest w mówienie w liście biskupów (a także w dokumencie komisji) że "Izrael pozostaje nadal narodem wybranym".
ALe co tam list biskupów: cała obecna narracja w Kościele jest taka, że wyznawana przez kilkanaście wieków tzw. teoria zastąpienia jest błędna.
Więc jak w końcu?
Można pogodzić to IMHO jedynie w świetle Rz 11, gdzie mowa o tym, że nie przyjmujący Chrystusa zostali "odcięci" od Ludu Bożego, a przyjmujący, nawet jeśli nie są Żydami, zostali "wszczepieni":
"Jeżeli bowiem zaczyn jest święty, to i ciasto; jeżeli korzeń jest święty, to i gałęzie.
Jeżeli zaś niektóre zostały odcięte, a na ich miejsce zostałeś wszczepiony ty, który byłeś dziczką oliwną, i razem [z innymi gałęziami] z tym samym złączony korzeniem, na równi z nimi czerpałeś soki oliwne, to nie wynoś się ponad te gałęzie. A jeżeli się wynosisz, [pamiętaj, że] nie ty podtrzymujesz korzeń, ale korzeń ciebie."(Rz 11,16-18)
Zatem Ci Żydzi, co nie przyjęli Chrystusa, nie należą do Ludu Bożego, nie są "duchowymi Żydami"
"Bo Żydem nie jest ten, który nim jest na zewnątrz, ani obrzezanie nie jest to, które jest widoczne na ciele, ale prawdziwym Żydem jest ten, kto jest nim wewnątrz, a prawdziwym obrzezaniem jest obrzezanie serca, duchowe, nie zaś według litery. I ten właśnie otrzymuje pochwałę nie od ludzi, ale od Boga."(Rz 2,28-29)
Zatem Lud Boży tworzą "duchowi Żydzi" z pogan, którzy do Ludu weszli oraz "reszta" Izraela:
"Tak przeto i w obecnym czasie ostała się tylko Reszta wybrana przez łaskę.
Jeżeli zaś dzięki łasce, to już nie dzięki uczynkom, bo inaczej łaska nie byłaby już łaską.
Cóż więc [powiemy]? Izrael nie osiągnął tego, czego skwapliwie szukał; osiągnęli jednak wybrani. Inni zaś pogrążyli się w zatwardziałości,"(Rz 11,5-7)
Tylko… że ta "godząca stanowiska" interpretacja ani rusz nie pasuje do etnicznej koncepcji (wyrażonej także wg mnie przez biskupów KEP) jakoby Żydzi należeli do Ludu Bożego z samego urodzenia.
Jeśli znajdziecie błąd w tym, co powyżej napisałem, napiszcie – chętnie przeczytam.
Lumen Gentium (bądź co bądż dokument soborowy), p.9:
"(…) Przeto wybrał sobie Bóg na lud naród izraelski, z którym zawarł przymierze i który stopniowo pouczał, siebie i zamiary woli swojej objawiając w jego dziejach i uświęcając go dla siebie. Wszystko to jednak wydarzyło się jako przygotowanie i jako typ owego przymierza nowego i doskonałego, które miało być zawarte w Chrystusie, oraz pełniejszego objawienia, jakie dać miało samo Boże Słowo, stawszy się ciałem.
„Oto dni nadchodzą, mówi Pan, i zawrę z domem izraelskim przymierze nowe… Położę zakon mój we wnętrznościach ich i na sercu ich napiszę go, i będę im Bogiem, a oni będą mi ludem… Bo wszyscy poznają mnie, od najmniejszego do największego, mówi Pan” (Jr 31,31-34).
Chrystus ustanowił to nowe przymierze, a mianowicie nowy testament we krwi swojej (por. 1 Kor 11,25), powołując spośród Żydów i pogan lud, który nie wedle ciała, lecz dzięki Duchowi zróść się miał w jedno i być nowym Ludem Bożym. Albowiem wierzący w Chrystusa, odrodzeni nie z nasienia skazitelnego, lecz z nieskazitelnego przez słowo Boga żywego (por. 1 P 1,23), nie z ciała, lecz z wody i Ducha Świętego (por. J 3,5-6), ustanawiani są w końcu „rodzajem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem nabytym…, co niegdyś nie był ludem, teraz zaś jest ludem Bożym”] (1 P 2,9-10).
(…)
A jak Izrael wedle ciała, wędrujący przez pustynię nazwany już jest Kościołem Bożym (2 Ezd 13,1, por. Lb 20,4, Pwt 23,1 nn), tak nowy Izrael, który żyjąc w doczesności szuka przyszłego i trwałego miasta (por. Hbr 13,14), również nazywa się Kościołem Chrystusowym (por. Mt 16,18), jako że Chrystus nabył go za cenę krwi swojej (por. Dz 20,28), Duchem swoim go napełnił i w stosowne środki widzialnego i społecznego zjednoczenia wyposażył. Bóg powołał zgromadzenie tych, co z wiarą spoglądają na Jezusa, sprawcę zbawienia i źródło pokoju oraz jedności, i ustanowił Kościołem, aby ten Kościół był dla wszystkich razem i dla każdego z osobna widzialnym sakramentem owej zbawczej jedności. (…)"
Wydaje się, że jeśli Lumen gentium nr 9 nazywa Kościół „Nowym Izraelem” i „ludem Bożym” to sprzecznością z dokumentem soborowym jest w mówienie w liście biskupów (a także w dokumencie komisji) że "Izrael pozostaje nadal narodem wybranym".
ALe co tam list biskupów: cała obecna narracja w Kościele jest taka, że wyznawana przez kilkanaście wieków tzw. teoria zastąpienia jest błędna.
Więc jak w końcu?
Można pogodzić to IMHO jedynie w świetle Rz 11, gdzie mowa o tym, że nie przyjmujący Chrystusa zostali "odcięci" od Ludu Bożego, a przyjmujący, nawet jeśli nie są Żydami, zostali "wszczepieni":
"Jeżeli bowiem zaczyn jest święty, to i ciasto; jeżeli korzeń jest święty, to i gałęzie.
Jeżeli zaś niektóre zostały odcięte, a na ich miejsce zostałeś wszczepiony ty, który byłeś dziczką oliwną, i razem [z innymi gałęziami] z tym samym złączony korzeniem, na równi z nimi czerpałeś soki oliwne, to nie wynoś się ponad te gałęzie. A jeżeli się wynosisz, [pamiętaj, że] nie ty podtrzymujesz korzeń, ale korzeń ciebie."(Rz 11,16-18)
Zatem Ci Żydzi, co nie przyjęli Chrystusa, nie należą do Ludu Bożego, nie są "duchowymi Żydami"
"Bo Żydem nie jest ten, który nim jest na zewnątrz, ani obrzezanie nie jest to, które jest widoczne na ciele, ale prawdziwym Żydem jest ten, kto jest nim wewnątrz, a prawdziwym obrzezaniem jest obrzezanie serca, duchowe, nie zaś według litery. I ten właśnie otrzymuje pochwałę nie od ludzi, ale od Boga."(Rz 2,28-29)
Zatem Lud Boży tworzą "duchowi Żydzi" z pogan, którzy do Ludu weszli oraz "reszta" Izraela:
"Tak przeto i w obecnym czasie ostała się tylko Reszta wybrana przez łaskę.
Jeżeli zaś dzięki łasce, to już nie dzięki uczynkom, bo inaczej łaska nie byłaby już łaską.
Cóż więc [powiemy]? Izrael nie osiągnął tego, czego skwapliwie szukał; osiągnęli jednak wybrani. Inni zaś pogrążyli się w zatwardziałości,"(Rz 11,5-7)
Tylko… że ta "godząca stanowiska" interpretacja ani rusz nie pasuje do etnicznej koncepcji (wyrażonej także wg mnie przez biskupów KEP) jakoby Żydzi należeli do Ludu Bożego z samego urodzenia.
Jeśli znajdziecie błąd w tym, co powyżej napisałem, napiszcie – chętnie przeczytam.
-
Magnolia
- Posty: 10161
- Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 3836
- Podziękowano: 4101
- Płeć:
Nie tyle błąd, co założenie- utożsamiasz „Lud Boży” i „naród wybrany” a współczesna teologia je rozdziela.
Można to ująć tak:
Kościół jest Nowym Ludem Bożym (pełnią przymierza),
ale Izrael pozostaje narodem wybranym, ponieważ jego powołanie nie zostało cofnięte.
Albo :
Izrael bez Chrystusa nie jest Kościołem, ale nie przestaje być Izraelem wybranym przez Boga.
Ratzinger wychodzi od zasady "Bóg nie działa sprzecznie w historii zbawienia"
Dlatego nie może być tak, że raz Izrael jest wybrany na zawsze a potem całkowicie odrzucony
ani nie może być że istnieją dwie równoległe drogi zbawienia.
Benedykt XVI – komentarz do Rz 11 Audiencja generalna (2008)
Cytat: „Izrael pozostaje narodem wybranym… Bóg nie odwołuje swoich darów.”
Benedykt XVI „Jezus z Nazaretu” (tom II, 2011)
Cytat „Przymierze Boga z Izraelem trwa, ponieważ Bóg jest wierny.”
Można to ująć tak:
Kościół jest Nowym Ludem Bożym (pełnią przymierza),
ale Izrael pozostaje narodem wybranym, ponieważ jego powołanie nie zostało cofnięte.
Albo :
Izrael bez Chrystusa nie jest Kościołem, ale nie przestaje być Izraelem wybranym przez Boga.
Ratzinger wychodzi od zasady "Bóg nie działa sprzecznie w historii zbawienia"
Dlatego nie może być tak, że raz Izrael jest wybrany na zawsze a potem całkowicie odrzucony
ani nie może być że istnieją dwie równoległe drogi zbawienia.
Benedykt XVI – komentarz do Rz 11 Audiencja generalna (2008)
Cytat: „Izrael pozostaje narodem wybranym… Bóg nie odwołuje swoich darów.”
Benedykt XVI „Jezus z Nazaretu” (tom II, 2011)
Cytat „Przymierze Boga z Izraelem trwa, ponieważ Bóg jest wierny.”
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
-
Marek Piotrowski
- Posty: 2709
- Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 434
- Podziękowano: 1160
- Płeć:
Rozdzielenie "narodu wybranego" od "ludu Bożego" (zwłaszcza jesli podkreśla się słowo "nowego") wydaje mi się wybiegiem retorycznym.
A co z przytaczanym wersetem?
"Bo Żydem nie jest ten, który nim jest na zewnątrz, ani obrzezanie nie jest to, które jest widoczne na ciele, ale prawdziwym Żydem jest ten, kto jest nim wewnątrz, a prawdziwym obrzezaniem jest obrzezanie serca, duchowe, nie zaś według litery. I ten właśnie otrzymuje pochwałę nie od ludzi, ale od Boga."(Rz 2,28-29)
A co z przytaczanym wersetem?
"Bo Żydem nie jest ten, który nim jest na zewnątrz, ani obrzezanie nie jest to, które jest widoczne na ciele, ale prawdziwym Żydem jest ten, kto jest nim wewnątrz, a prawdziwym obrzezaniem jest obrzezanie serca, duchowe, nie zaś według litery. I ten właśnie otrzymuje pochwałę nie od ludzi, ale od Boga."(Rz 2,28-29)
-
Jockey
- Posty: 330
- Rejestracja: 05 mar 2025, 11:37
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 44
- Podziękowano: 73
- Płeć:
Nie wiem czy widzieliście. Akcja obronna przeciwko jak to nazwano hejtowi na kardynała Rysia. https://www.ekai.pl/sprzymierzenie-apos ... ard-rysia/
Mam wrażenie że osoby podpisane pod tym protestem nie zgłębiły powodu z jakiego ta krytyka się pojawiła. Zwłaszcza że część proboszczów nie przeczytała tego listu. Co akurat uważam za słuszne.
Mam wrażenie że osoby podpisane pod tym protestem nie zgłębiły powodu z jakiego ta krytyka się pojawiła. Zwłaszcza że część proboszczów nie przeczytała tego listu. Co akurat uważam za słuszne.
Ps 23,1-3 Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć: orzeźwia moją duszę.
-
Jockey
- Posty: 330
- Rejestracja: 05 mar 2025, 11:37
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 44
- Podziękowano: 73
- Płeć:
O niektóre masz rację. Ale oni wrzucili wszystko i wszystkich do jednego worka.
Ps 23,1-3 Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć: orzeźwia moją duszę.
-
Marek Piotrowski
- Posty: 2709
- Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 434
- Podziękowano: 1160
- Płeć:
Ciekawy wywiad we "Frondzie" z prof. Mariuszem Rosikiem, kierownikiem Katedry Teologii Nowego Testamentu na Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu:
„Z wiarą biblijnego Izraela należy utożsamiać chrześcijaństwo. To wierzący w Chrystusa są spadkobiercami wiary Żydów czytających Biblię Hebrajską, niemal pokrywającą się ze Starym Testamentem. Księga ta zapowiadała przyjście Mesjasza i zawarcie nowego przymierza między Bogiem a ludźmi. Obydwie obietnice znalazły swą realizację w Chrystusie, w związku z czym staje się jasne, że ci, którzy w Niego uwierzyli, wpisują się w zaplanowane przez Boga od wieków dzieje zbawienia”/ za https://fronda.pl/a/Ks-prof-Mariusz-Ros ... 3674.html/
i dalej:
"Otóż termin „naród” wskazuje na przynależność etniczną, nie religijną czy duchową. Powinniśmy więc raczej mówić o „ludzie”, nie „narodzie wybranym”. Do ludu wybranego w dawnym przymierzu (w nowym o wiele bardziej) należą także ci, którzy nie mieli matki Żydówki, a to przecież stanowi warunek przynależności do etnicznego Izraela. Potwierdzeniem takiego stanu rzeczy niech będzie zapis zawarty w Torze: „A jeśli obcy zamieszkujący wśród was będzie chciał obchodzić Paschę dla Pana, niech obmyje się w wodzie, i niech będzie czysty. Niech to uczyni w czasie wyznaczonym, a wszyscy jego mieszkańcy niech będą obrzezani, wtedy będzie mógł przystąpić do obrzędu; i będzie jak rodowity w ziemi Egiptu. Każdy, kto nie będzie obrzezany, niech nie je z niej” (Wj 12,48-49; por. Lb 9,14; Pwt 16,11).
Kto więc jest ludem wybranym? Bardzo jasną odpowiedź daje nam przytaczana już powyżej soborowa konstytucja Lumen gentium: „Kościół to lud wybrany i wierny, którego Bóg od początku powołał, aby był uczestnikiem Jego zbawczego planu” (Lumen gentium 9). A skoro Kościół to lud wybrany, jasnym jest – w świetle wcześniejszego cytatu z tego samego dokumentu – że wyznawcy judaizmu są „przyporządkowani” do wybranego ludu Bożego."
Ksiądz profesor zwraca uwagę, że Pismo mówi jasno:
"Do nich należą praojcowie, z nich również jest Chrystus według ciała, Ten, który jest ponad wszystkim, Bóg błogosławiony na wieki. Amen.
Nie znaczy to jednak wcale, że słowo Boże zawiodło.
NIE WSZYSCY BOWIEM, KTÓRZY POCHODZĄ OD IZRAELA, SĄ IZRAELEM,
i nie wszyscy przez to, że są potomstwem Abrahama, stają się jego dziećmi, lecz w Izaaku uznane będzie twoje potomstwo,
to znaczy: nie synowie co do ciała są dziećmi Bożymi, lecz synowie obietnicy są uznani za potomstwo."(Rz 9,5-8)
„Z wiarą biblijnego Izraela należy utożsamiać chrześcijaństwo. To wierzący w Chrystusa są spadkobiercami wiary Żydów czytających Biblię Hebrajską, niemal pokrywającą się ze Starym Testamentem. Księga ta zapowiadała przyjście Mesjasza i zawarcie nowego przymierza między Bogiem a ludźmi. Obydwie obietnice znalazły swą realizację w Chrystusie, w związku z czym staje się jasne, że ci, którzy w Niego uwierzyli, wpisują się w zaplanowane przez Boga od wieków dzieje zbawienia”/ za https://fronda.pl/a/Ks-prof-Mariusz-Ros ... 3674.html/
i dalej:
"Otóż termin „naród” wskazuje na przynależność etniczną, nie religijną czy duchową. Powinniśmy więc raczej mówić o „ludzie”, nie „narodzie wybranym”. Do ludu wybranego w dawnym przymierzu (w nowym o wiele bardziej) należą także ci, którzy nie mieli matki Żydówki, a to przecież stanowi warunek przynależności do etnicznego Izraela. Potwierdzeniem takiego stanu rzeczy niech będzie zapis zawarty w Torze: „A jeśli obcy zamieszkujący wśród was będzie chciał obchodzić Paschę dla Pana, niech obmyje się w wodzie, i niech będzie czysty. Niech to uczyni w czasie wyznaczonym, a wszyscy jego mieszkańcy niech będą obrzezani, wtedy będzie mógł przystąpić do obrzędu; i będzie jak rodowity w ziemi Egiptu. Każdy, kto nie będzie obrzezany, niech nie je z niej” (Wj 12,48-49; por. Lb 9,14; Pwt 16,11).
Kto więc jest ludem wybranym? Bardzo jasną odpowiedź daje nam przytaczana już powyżej soborowa konstytucja Lumen gentium: „Kościół to lud wybrany i wierny, którego Bóg od początku powołał, aby był uczestnikiem Jego zbawczego planu” (Lumen gentium 9). A skoro Kościół to lud wybrany, jasnym jest – w świetle wcześniejszego cytatu z tego samego dokumentu – że wyznawcy judaizmu są „przyporządkowani” do wybranego ludu Bożego."
Ksiądz profesor zwraca uwagę, że Pismo mówi jasno:
"Do nich należą praojcowie, z nich również jest Chrystus według ciała, Ten, który jest ponad wszystkim, Bóg błogosławiony na wieki. Amen.
Nie znaczy to jednak wcale, że słowo Boże zawiodło.
NIE WSZYSCY BOWIEM, KTÓRZY POCHODZĄ OD IZRAELA, SĄ IZRAELEM,
i nie wszyscy przez to, że są potomstwem Abrahama, stają się jego dziećmi, lecz w Izaaku uznane będzie twoje potomstwo,
to znaczy: nie synowie co do ciała są dziećmi Bożymi, lecz synowie obietnicy są uznani za potomstwo."(Rz 9,5-8)
-
bramin
- Ksiądz
- Posty: 966
- Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
- Wyznanie: katolicyzm
- Podziękował/a: 92
- Podziękowano: 332
- Płeć:
Zrobił się offtop.
Założyłem nowy temat dotyczący wypowiedzi kardynała Rysia o istnieniu Boga.
Jeszcze raz proszę aby wypowiedzi nie związane z tematem umieszczać w odpowiednim dziale zakładając nowy temat lub poszukać czy taki temat istnieje i tam dyskutować.
Założyłem nowy temat dotyczący wypowiedzi kardynała Rysia o istnieniu Boga.
Jeszcze raz proszę aby wypowiedzi nie związane z tematem umieszczać w odpowiednim dziale zakładając nowy temat lub poszukać czy taki temat istnieje i tam dyskutować.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
1 Tes 3,11
