Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Złe myśli

Tu omawiamy problemy w rozeznawaniu grzechów, problemy ze spowiedzią, skrupulatyzm
Kw99
Posty: 7
Rejestracja: 28 lis 2025, 17:52
Wyznanie: katolicyzm
Płeć:

Post

Na wstępie zaznaczę, że mam nerwicę lękową, choć nie piszę tego, aby się usprawiedliwiać.

Jakiś czas temu w chwili złości w moich myślach pojawiło się skierowane w czyjąś stronę życzenie śmierci. Od razu gdy to pomyślałam, bardzo się tej myśli przeraziłam, nie wiedziałam skąd się ona u mnie wzięła, bo tak naprawdę wcale tego nie chciałam.

W niedzielę byłam u spowiedzi i zapomniałam już o tej sytuacji, ale wyspowiadałam się też z innych niegodnych myśli, które mnie nachodziły (zapewne poniekąd ze względu na nerwicę).

W niedzielę popołudniu dowiedziałam się, że tamtą osoba nie żyje. Być może był to zbieg okoliczności, ale od tamtego czasu nie mogę się pozbierać.

Co zrobić? Czy to mogła być moja wina? Czy to mogło być przeze mnie? Czy powinnam iść z tym raz jeszcze do spowiedzi? Jestem przerażona i nie wiem, co o tym myśleć.
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Człowiek nie ma takiej mocy sprawczej, aby jego myśli się urzeczywistniały. Tylko Bóg ma taką moc.
Sama napisałaś ze to była przelotna myśl i nie bardzo świadoma, bo gdy sobie uświadomiłaś co myślisz to uznałaś że tego tak naprawdę nie chcesz.
Dlatego myślę, ze to NA PEWNO nie była twoja wina, przyczyna pewnie była zupełnie inna.
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

Ani Twoja wina, ani - jeśli sądzić po tym, jak opisałaś sytuację - nie sądzę by był tu grzech.