Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Oto sposób, jak zrozumieć Biblię- TYDZIEŃ BIBLIJNY

Stary i Nowy Testament, rozważania, rozumienie, komentarze
JOB
Posty: 280
Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 59
Podziękowano: 102
Płeć:

Post

+PAX

Ponieważ jak co roku w Kościele Katolickim jest TYDZIEŃ BIBLIJNY, w związku z tym mam pytanie: jak Wy widzicie to, co przedstawia nauka najstarszych świadectw, bo jest to jeden klucz do zrozumienia Biblii, ale czy to już Waszym zdaniem jest przestarzałe myślenie?

Św. Jan Kasjan:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

SZCZĘŚĆ BOŻE!
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

JOB pisze: 13 kwie 2026, 22:07 bo jest to jeden klucz do zrozumienia Biblii,
To nie jest jeden klucz do zrozumienia Biblii.
Są rożne sposoby poznawania Pisma Świętego np. poprzez modlitwę, medytację, ruminatio, czytanie odnośników do innych rozdziałów lub ksiąg, czytanie komentarzy, wprowadzeń, kręgi biblijne itp.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
JOB
Posty: 280
Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 59
Podziękowano: 102
Płeć:

Post

bramin pisze: 14 kwie 2026, 15:41
JOB pisze: 13 kwie 2026, 22:07 bo jest to jeden klucz do zrozumienia Biblii,
To nie jest jeden klucz do zrozumienia Biblii.
Są rożne sposoby poznawania Pisma Świętego np. poprzez modlitwę, medytację, ruminatio, czytanie odnośników do innych rozdziałów lub ksiąg, czytanie komentarzy, wprowadzeń, kręgi biblijne itp.
Oczywiście masz rację @bramin , komentarze są przydatne, ale swoim postem podkreślam fundamentalną prawdę, że bez czystości serca, zdobywa się raczej tylko wiedzę, ale nie mądrość. Bez czystości serca nie ma prawdziwego spotkania z Bogiem w Słowie Bożym. Jest tylko lektura, która nie prowadzi do pełni Życia.

Mdr 9, 9-10

Z Tobą jest Mądrość, która zna Twe dzieła,
i była z Tobą, kiedy świat stwarzałeś,
i wie, co jest miłe Twym oczom,
co słuszne według Twych przykazań.
Wyślij ją z niebios świętych,
ześlij od tronu swej chwały,
by przy mnie będąc pracowała ze mną
i żebym poznał, co jest Tobie miłe.


Można mieć najlepsze komentarze i stosować praktykę Lectio Divina, a nawet nie wiem jak się modlić, ale bez czystego serca, to nawet modlitwa nie zostaje wysłuchana w tym sensie, że nie ma prawdziwej relacji z Bogiem, więc modlitwa na niewiele się zda przy czytaniu Słowa Bożego, bo nie będziemy mieli relacji z Bogiem, który daje mądrość zrozumienia i życia tym, co się czyta. Trzeba mieć po prostu prawdziwe Życie w sobie:

PROLOG Reguły św. Benedykta 17-20 mówi:
"Skoro chcesz mieć prawdziwe i wieczne życie, powściągnij swój język od złego, od słów podstępnych twe wargi. Odstąp od złego, czyń dobro; szukaj pokoju, idź za nim (Ps 34[33],14—15). Gdy tak będziecie postępować, oczy Moje zwrócone będą na was, a uszy moje otwarte na prośby wasze. I zanim mnie wezwiecie, powiem: «Oto jestem» (Iz 58,9). Cóż dla nas milszego, bracia najdrożsi, nad ten Boży głos zaproszenia? Oto w swej łaskawości Pan sam ukazuje nam drogę życia".

Kiedy oczy Boga są zwrócone na nas, to wtedy usłyszymy uszami serca, co mówi nam Pan przez Pismo Święte.

A więc, najpierw trzeba zadbać o czyste serce, żeby samo czytanie i korzystanie z komentarzy wraz z modlitwą prowadziło do Mądrości i życia wiecznego.
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

JOB pisze: 14 kwie 2026, 17:13 Oczywiście masz rację @bramin , komentarze są przydatne, ale swoim postem podkreślam fundamentalną prawdę, że bez czystości serca, zdobywa się raczej tylko wiedzę, ale nie mądrość.
Nieśmiało przypomnę, że nie pisałem tylko o komentarzach.
JOB pisze: 14 kwie 2026, 17:13 Bez czystości serca nie ma prawdziwego spotkania z Bogiem w Słowie Bożym. Jest tylko lektura, która nie prowadzi do pełni Życia.

No to jak to wygląda z ludźmi, którzy nie odpowiadają temu ideałowi? Sw. Augustyn:
Boże, proszę Cię, uczyń mnie czystym... ale jeszcze nie teraz.
On czy jemu podobni nie zaznali, nie przeżyli prawdziwego spotkania z Bogiem?
JOB pisze: 14 kwie 2026, 17:13 bez czystego serca, to nawet modlitwa nie zostaje wysłuchana w tym sensie, że nie ma prawdziwej relacji z Bogiem, więc modlitwa na niewiele się zda przy czytaniu Słowa Bożego, bo nie będziemy mieli relacji z Bogiem,
No to mi zajeżdża dużą herezją!
Z drugiej strony staram się Ciebie zrozumieć bo jesteś zafascynowany duchowości monastyczną. To co przedstawia Jan Kasja czy inni to ideał mnicha, tego, który już zrobił jakieś postępy na drodze do doskonałości.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

Obawiam się, że bez komentarzy można nieźle się naciąć, w przekonaniu, że się ma natchnienie i relację.
Większość z nas nie ma takiej znajomości sposobu wyrażania się autorów biblijnych, niuansów kulturowych, całego kontekstu.
A potem wychodzą teksty w rodzaju "powiedźcie temu lisowi", albo o o myciu nóg przez Uriasza Hetytę i nie wiadomo o co chodzi.

Też wprawdzie uważam, że czasem warto "popłynąć" nie rozpraszając się na każdy komentarz, ale jednak mamy to ostrzeżenie:
"a cierpliwość Pana naszego uważajcie za zbawienną, jak to również umiłowany nasz brat, Paweł, według danej mu mądrości napisał do was,
jak też we wszystkich [innych] listach, w których mówi o tym. Są w nich trudne do zrozumienia pewne sprawy, które ludzie niedouczeni i mało utwierdzeni opacznie tłumaczą, tak samo jak i inne Pisma, na własną swoją zgubę."
(2Ptr 3,15-16)
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

Marek Piotrowski pisze: 15 kwie 2026, 12:29 Obawiam się, że bez komentarzy można nieźle się naciąć, w przekonaniu, że się ma natchnienie i relację.
Znane są takie przypadki z przeszłości i także dzisiaj. Ktoś przeczytał jakiś biblijny tekst, źle go zrozumiał, doznał jakiegoś oświecenia, "visio beatifica" (oczywiście jego zdaniem) i głosił potem różne głupoty.
Dzisiejsze czytanie z Dziejów Apostolskich jest na to dobrym przykładem.
Przeciwnicy Szczepana "słysząc zaś to, byli rozpiłowani w sercach", a Szczepan kamienowany przez nich po prostu sobie "zasnął". Takie jest dosłowne tłumaczenie. To są tylko przykłady a takich przykładów są setki o ile nie tysiące w całej Biblii.
Kto nie zna dobrze języka greckiego lub hebrajskiego, kto nie ma w ręku dobrego przekładu, kto nie zna kontekstu kulturowego i mentalności ludzi w tamtych czasach może źle zrozumieć tekst biblijny.
Modlitwa i czystość serca są bardzo ważne ale jednak trochę wiedzy nie zaszkodzi.
Ostatnio zmieniony 21 kwie 2026, 16:55 przez bramin, łącznie zmieniany 1 raz.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
JOB
Posty: 280
Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 59
Podziękowano: 102
Płeć:

Post

Czystość serca jest jedyną drogą, żeby odczytać co Bóg mówi do mnie (i do każdego), kiedy się czyta Pismo Święte. Mnie chodzi tylko o to, o czym pisze św. Jan Kasjan.
To jest takie proste...
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

To, co piszesz, jest co do zasady słuszne - należy podchodzić do Pisma z czystym sercem.
Ale chyba kiepskie jako przyjmowane kryterium: (no cóż, gdybym stwierdził, że mam "czyste serce" to chyba byłby najlepszy znak, że mam je raczej pełne pychy...)
JOB
Posty: 280
Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 59
Podziękowano: 102
Płeć:

Post

Marek Piotrowski pisze: 23 kwie 2026, 7:00 To, co piszesz, jest co do zasady słuszne - należy podchodzić do Pisma z czystym sercem.
Ale chyba kiepskie jako przyjmowane kryterium: (no cóż, gdybym stwierdził, że mam "czyste serce" to chyba byłby najlepszy znak, że mam je raczej pełne pychy...)
Oczywiście. Myślę, że wszyscy mamy rację, bo komentarz jest przydatny, ale zwróćmy uwagę, że żaden komentarz nie odpowiada na pytanie co Bóg ma mnie osobiście do powiedzenia, bo takiego komentarza nie ma. Można i trzeba czytać komentarze, ale Jan Kasjan mówi o czymś głębszym. Tylko wtedy usłyszymy co Bóg do nas mówi, jeżeli będziemy każdego dnia starać się o czyste serce. A po owocach to można poznać...
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

JOB pisze: 23 kwie 2026, 20:06 Oczywiście. Myślę, że wszyscy mamy rację, bo komentarz jest przydatny,
Ja chciałbym jeszcze raz przypomnieć , że jest wiele sposobów poznawania Słowa Bożego, a są to nie tylko komentarze.
JOB pisze: 23 kwie 2026, 20:06 Tylko wtedy usłyszymy co Bóg do nas mówi, jeżeli będziemy każdego dnia starać się o czyste serce.
Historia duchowości chrześcijańskiej mówi nam, ze nie tylko wtedy Bog do nas mówi gdy staramy się o czyste serce.
Proszę Cię, abyś nie formułował tak kategorycznych twierdzeń ponieważ one są po prostu błędne.
Jak w takim razie ma się Twoje twierdzenie do tego co powiedział sw. Paweł: "gdzie wzmógł sie grzech, tam obficiej rozlała się łaska"?
Bog może mówić również do ludzi, których serce jest czarne jak but kominiarza.
Oczywiście, ze ideałem jest czyste serce ale to już wyższa szkoła jazdy bo Kasjan cytuje tegoż ascetę i on mówi o mnichu a nie o zwykłym zjadaczu chleba, którego serce uwikłane jest w różne sprawy.
My tu rozmawiamy o duchowości mnichów a Ty chcesz na siłę przenieść tę duchowość na nasze czasy.
Jak Ojcowie Pustyni czy inni asceci zalecali jeść tylko raz dziennie i tylko kawałek chleba bo w ten sposób, ich zdaniem, można osiągnąć doskonałość to tez tak będziesz robił?
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
JOB
Posty: 280
Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 59
Podziękowano: 102
Płeć:

Post

bramin pisze: 25 kwie 2026, 7:34 Historia duchowości chrześcijańskiej mówi nam, ze nie tylko wtedy Bog do nas mówi gdy staramy się o czyste serce.
Proszę Cię, abyś nie formułował tak kategorycznych twierdzeń ponieważ one są po prostu błędne.
Jeżeli tak powiedziałem, albo jeżeli tak ktoś odczytał moje słowa, że tylko Bóg do nas mówi, kiedy mamy czyste serce, to przepraszam, bo to rzeczywiście błędne, ale nie przypominam sobie, żebym użył tak jednoznacznego stwierdzenia.
bramin pisze: 25 kwie 2026, 7:34 Jak w takim razie ma się Twoje twierdzenie do tego co powiedział sw. Paweł: "gdzie wzmógł sie grzech, tam obficiej rozlała się łaska"?
Bog może mówić również do ludzi, których serce jest czarne jak but kominiarza.
W Liście do Rzymian św. Paweł zaraz dalej mówi:
"Czy mamy więc trwać w grzechu, aby łaska się wzmogła? Żadną miarą!" (Rz 6,1)

Tak, to prawda, że Bóg może coś powiedzieć do człowieka, którego serce jest czarne jak but, ale to jest gest ze strony Boga. Człowiek musi zrobić kolejne i walczyć o czyste serce, żeby otworzyć się na mądrość i zrozumienie czego Bóg ode mnie chce w życiu i w takim kluczu, kiedy się czyta Pismo Święte, to Duch Święty działa, bo jest dopuszczony do serca człowieka - w sensie tego ukrytego centrum, do którego ma dostęp tylko Bóg. O czym mówi Katechizm Kościoła Katolickiego:

KKK 2563 "Serce jest mieszkaniem, w którym jestem, gdzie przebywam (według wyrażenia semickiego lub biblijnego: gdzie "zstępuję"). Jest naszym ukrytym centrum, nieuchwytnym dla naszego rozumu ani dla innych; jedynie Duch Boży może je zgłębić i poznać. Jest ono miejscem decyzji w głębi naszych wewnętrznych dążeń. Jest miejscem prawdy, w którym wybieramy życie lub śmierć. Jest miejscem spotkania, albowiem nasze życie, ukształtowane na obraz Boży, ma charakter relacyjny: serce jest miejscem przymierza".
bramin pisze: 25 kwie 2026, 7:34 Oczywiście, ze ideałem jest czyste serce ale to już wyższa szkoła jazdy bo Kasjan cytuje tegoż ascetę i on mówi o mnichu a nie o zwykłym zjadaczu chleba, którego serce uwikłane jest w różne sprawy.
No i właśnie do tego trzeba dążyć. W tym wypadku można słowa Jana Kasjana odnieść do każdego i ludzie się do tego stosują. Znam takie osoby, więc ja mówię nie o tym co gdzieś tam wyczytałem, tylko o tym czego doświadczyłem i co pokazało mi życie. Zresztą każdą swoją wypowiedź staram się podeprzeć tym, co pokazuje doświadczenie życiowe, co spotyka mnie może w moim małym świecie, ale czym warto się podzielić, ale jestem też otwarty na krytykę.
bramin pisze: 25 kwie 2026, 7:34 My tu rozmawiamy o duchowości mnichów a Ty chcesz na siłę przenieść tę duchowość na nasze czasy.
Wielu świeckich żyje według duchowości benedyktyńskiej w Polsce. Mają normalne życie. Nie dziwaczą, a ich domy to nie klasztory. Pracują normalnie, są różnych stanów, są samotni, są małżeństwa - mają żony dzieci i prowadzą życie duchowe i tutaj mogę podać przykład jak bardzo duchowość ta jest osadzona w codzienności, gdzie Święty Benedykt mówi na przykład w jednym z swoich rozdziałów:
RB 31, 10: "Wszelkie przedmioty i w ogóle wszystko, co stanowi własność klasztoru, powinien szafarz traktować tak, jak gdyby to były naczynia święte z ołtarza".
Człowiek ma mieć szacunek do wszystkiego i nie dzielić życia, że jedną rzeczywistość będę szanował, a w innej będę jaki tam sobie chcę, np. niechlujny i byle jak wykonujący swoje obowiązki w pracy. A w Kościele w pierwszej ławce i mieć złożone rączki najładniej ze wszystkich wiernych.
bramin pisze: 25 kwie 2026, 7:34 Jak Ojcowie Pustyni czy inni asceci zalecali jeść tylko raz dziennie i tylko kawałek chleba bo w ten sposób, ich zdaniem, można osiągnąć doskonałość to tez tak będziesz robił?
Już wyjaśniam. Nie nie będę tak robił, bo w odczytywaniu tych tekstów trzeba po prostu użyć rozsądku i rozeznania, co te teksty i co życie tych mnichów chce mi powiedzieć w kontekście duchowym.
Wiadomo, że jak człowiek będzie żył tylko kawałkiem chleba, to żyjąc w dzisiejsze rzeczywistości nie byłbym w stanie utrzymać swojej własnej rodziny i pewnie bym umarł z wycieńczenia, ale co można odczytać duchowego u Ojców Pustyni - po prostu to, żeby się nie przejadać, że post jest ważny, że zaoszczędzone pieniądze z postu można wydać na cele dobroczynne i Kościół, bo oni zwracali też uwagę na to, żeby dawać jałmużnę. Te przykłady skłaniają do tego, że trzeba się przyjrzeć temu jak się odżywiam, czy w ogóle się nie przejadam, bo przecież obżarstwo to jest pierwszy stopień do tego, żeby być uwikłany później w chciwość w nieczystość i tak dalej i tak dalej, aż w końcu dopadnie nas acedia.
Tu potrzeba rozsądku w czytaniu tych tekstów i zwracanie uwagę na to, kiedy można je traktować dosłownie a kiedy trzeba wyciągnąć o co tak naprawdę chodzi, co się kryje pod tym tekstem i co pomoże w życiu duchowym, żeby wzrastać jako chrześcijanin i jako człowiek.

I dlatego trzeba mieć czyste serce, żeby to rozeznać, mieć towarzysza duchowego i radzić się, a co mądre stosować :-)

A przy okazji jak trzeba, to zasięgnąć do dobrego komentarza.
JOB
Posty: 280
Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 59
Podziękowano: 102
Płeć:

Post

bramin pisze: 25 kwie 2026, 7:34 My tu rozmawiamy o duchowości mnichów a Ty chcesz na siłę przenieść tę duchowość na nasze czasy.
To ja dam świadectwo.

Wieloletni Prefekt Oblatów benedyktyńskich w Tyńcu śp. ojciec Włodzimierza Zatorski OSB nauczył Oblatów jak implementować duchowość benedyktyńską w życie świeckie, która sprawdza się między innymi bardzo dobrze w małżeństwach i wiele małżeństw zostało uratowanych przez praktykę prostych zasad.
Dużą pomocą, gdzie wiele małżeństw podniosło się z kolan, kiedy już prawie miały się rozpaść, uratowało np. wspólne odmawianie Komplety - konsekwentnie i regularnie, gdzie jest czas na rachunek sumienia i w ogóle taka wspólna wieczorna modlitwa, która jest bardzo krótka przecież i każdego stać na to, żeby ją odmówić i niby taka prosta rzecz - banał wręcz, a jak działa. Oczywiście to nie jest lekarstwo jedyne na wszystko, bo narzędzi pracy duchowej jest więcej w monastycyzmie. Zresztą Reguła świętego Benedykta jest utkana z bardzo prostych wskazań, wręcz jak mówią niektórzy, że to jak duchowość dla dziecka pierwszokomunijnego, a mnisi w związku z tym, że reprezentują stan, który jest drogą do ściślejszego zjednoczenia z Bogiem, praktykują tę samą duchowość, ale kładąc inaczej akcenty no i żyjąc samotnie w klasztorze.
Jako fakt, że to jest możliwe i coraz więcej ludzi widzi w tym ratunek, drogę i światło, mogę podać przykład jednego z klasztorów benedyktyńskich w Polsce, gdzie na dzień skupienia Oblatów przyjeżdżają ludzie w ilości kilkadziesiąt osób regularnie raz w miesiącu, a na na rekolekcjach 2 razy w roku na 3 dni jest nawet 150 osób a sympatyków, Nowicjuszy i samych Oblatów po stałych przyrzeczeniach jest już około 300 i to jest całą Polska - od Wrocławia po Lublin i od Szczecina po Bielsko- Białą.
Więc da się i nie tylko ja to robię.
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

JOB pisze: 25 kwie 2026, 12:28 w odczytywaniu tych tekstów trzeba po prostu użyć rozsądku i rozeznania, co te teksty i co życie tych mnichów chce mi powiedzieć w kontekście duchowym.
No i właśnie o to mi cały czas chodzi. Tu jest pies pogrzebany.
Dlatego oponowałem i i nie zgadzałem się z Tobą gdy używałeś określeń typu" jedynie", "tylko" bo droga do poznania Boga dla każdego jest różna i Bog mówi do człowieka nawet jeśli on nie ma czystego serca. Inaczej nie byłoby nawróceń a ci, którzy doszli do wniosku, ze już mają czyste serca mogliby okazać sie zwykłymi obłudnikami.
No i czytanie Pisma bez jakiejkolwiek pomocy (komentarze, wprowadzenia itp.) przynajmniej na początku rodzi takie niebezpieczeństwa, na jakie zwrócił nam szanowny użytkownik @Marek Piotrowski.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
JOB
Posty: 280
Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 59
Podziękowano: 102
Płeć:

Post

No to pięknie, że się wszystko wyjaśniło!