Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Lefebryści: trudne pojednanie

Życie Kościoła, dokumenty, encykliki, wydarzenia
Awatar użytkownika
Jockey
Posty: 330
Rejestracja: 05 mar 2025, 11:37
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 44
Podziękowano: 73
Płeć:

Post

Staszek pisze: 05 lip 2026, 0:05 Gdzie ja cos takiego pisalem?
Tutaj
Staszek pisze: 04 lip 2026, 20:52 Kto ma sie nawrocic to sie nawroci, nie nasza w tym glowa.
Kazdy slyszal Ewangelie i co z tym zrobi to jego wolna wola.
Na sile nikt nikogo nie przekona.
Mi glownie przychodzi na mysl walka o wplywy, a nie poprawnosc Wiary. Tak jak w scenie z magiem chcacym kupic moc Ducha Sw. od Apostola.
Mam nadzieje ze sie myle.
A wracając do głównego wątku to algorytm na FB wrzucił mi taką ciekawą wypowiedź. https://www.facebook.com/share/v/1GpUwc ... tid=wwXIfr
Ps 23,1-3 Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć: orzeźwia moją duszę.
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

@Staszek, proszę nie robić offtopu i trzymać się tematu. Przed wysłaniem posta, proszę sprawdzić pisownię, poprawić błędy i używać polskich znaków!
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Paweł
Posty: 221
Rejestracja: 22 paź 2023, 21:48
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 69
Podziękowano: 72
Płeć:

Post

Jako komentarz, do tego co się stało w Econe, polecam wczorajsze słowa ks. Roberta Skrzypczaka. Jak zwykle trafia w punkt.
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

Bardzo dobra i konkretna analiza przyczyny i konsekwencji schizmy. Bez kościelnej nowomowy i amboniastego zadęcia. Brawo pani teolog :ymapplause:.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Paweł
Posty: 221
Rejestracja: 22 paź 2023, 21:48
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 69
Podziękowano: 72
Płeć:

Post

Słuchając głosów jakie dochodzą z szeroko rozumianego obozu "lefebrystów", już widać, że ekskomunika działa niczym miecz obosieczny. Chodzi mi o świeckich, którzy są niejako medialną twarzą Bractwa. Mamy tutaj z jednej strony p. Dawida Mysiora, który publicznie zadeklarował, że schizmatyckiego towarzystwa nie opuści, a z drugiej strony jest głos p. Anny Mandreli, która naprawdę wzięła sobie do serca sentencję św. Ambrożego: "Ubi Petrus, ibi Ecclesia".
Poniżej jej wczorajsze słowa:
Kary nałożone na FSSPX nie są takie same jak w 1988 roku. Do 2 lipca 2026 r. broniłam FSSPX przed zarzutem schizmy i miałam rację. Nigdy wcześniej schizma FSSPX nie była ogłoszona formalnie, a ci którzy tak mówili siali oszczerstwa. Właśnie dlatego, że spędziłam dużo czasu na obronie FSSPX przed zarzutem formalnej schizmy, argumentując chociażby, że nikt oficjalnie księży nie uznał za schizmatyków i nie ma żadnej formuły powrotu do Kościoła, gdy zobaczyłam dokumenty z 2 lipca zrozumiałam, że od tego momentu schizma FSSPX jest formalnym faktem a nie tylko ostrzeżeniem. Prawo nie działa wstecz, więc chodzi teraz o to, co robimy po 2 lipca, a nie o to co robiliśmy wcześniej.
Księża bractwa mówią, że to niesprawiedliwe i nieważne, ale w przypadku orzeczenia formalnej schizmy decyzja należy do Rzymu, a nie do naszego prywatnego osądu. To, że pod dekretem nie podpisał się sam papież a kard. Fernandez oznacza, że księżą FSSPX mają 10 dni na złożenie odwołania od tej decyzji - dobrze by to zrobili. Jeśli rekurs jest uznany za poważny, samo jego wniesienie może wywołać skutek zawieszający – tj. czasowe wstrzymanie pełnego wykonania kary aż do rozstrzygnięcia.
Kościół jest Mistycznym Ciałem Chrystusa i nie możemy go naprawić wypadając z niego, nawet jeśli kary są niesprawiedliwe, nawet jeśli w Kościele panuje kryzys, nawet jeśli "całuśny" Fernandez jest kardynałem, a zwolennicy Mszy Trydenckiej są na marginesie. Abp. Lefebvre pisał: "pomimo ran zadawanych Kościołowi, pomimo prześladowania, którego doznajemy nawet ze strony władz Kościoła, nie porzucajmy Kościoła. Spoczywa na nas obowiązek przyjęcia najbardziej odpowiedniej postawy, aby nie zbłądzić i nie wzbudzać sobie uczuć i skłonności, które szybko sprawiłyby, iż znaleźliśmy się poza Kościołem". Założyciel FSSPX potrafił działać tak by nie doprowadzić swojej organizacji do formalnej schizmy mimo jego osobistych kar. Do tej pory bractwo znajdowało się w obrębie Kościoła choć w nieuregulowanej prawnie sytuacji - wielu wiernych mogło znaleźć tam Mszę Wszechczasów, wspaniałe rekolekcje, nauki, księża bractwa nie zawiedli w czasie gdy inne Kościoły się pozamykały. Znam wspaniałe siostry zakonne związane z bractwem, księży, kleryków. Dla wielu ludzi obecna sytuacja to konflikt tragiczny. Nie jest to czas przekrzykiwania się w mediach społecznościowych i obwiniania wszystkich dookoła, ale jest to czas modlitwy i rozeznania sytuacji. Sytuacja może zostać załagodzona i dojdzie chociaż do minimum porozumienie, a może się pogłębić - polaryzacja wiernych w Internecie na pewno tu nie pomaga. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji. Radość ze schizmy zarówno zwolenników jak i krytyków FSSPX pokazuje, że rzeczywiście mamy kryzys Kościoła i zrozumienia czym jest Mistyczne Ciało Chrystusa. Jak pisał Pius XII: ,,znajdą się w groźnym w skutki błędzie ci, którzy mniemają, iż mogą obrać sobie Chrystusa za głowę Kościoła bez wiernego przylgnięcia do jego Zastępcy na ziemi. Gdy się bowiem usunie tę widzialną Głowę i gdy się rozerwie widzialne węzły jedności, mistyczne Ciało Zbawiciela staje się tak zaciemnione i tak zniekształcone, iż staje się już niedostrzegalne i niemożliwe do odszukania dla tych, którzy poszukują portu zbawienia wiecznego".
To wszystko jest dla mnie bardzo bolesne i nikogo tu nie oskarżam bo nie znamy wszystkich szczegółów tej sytuacji. Nie jestem w stanie nagrać w najbliższym tygodniu programu na kanał. Nie chciałam nic pisać w tym temacie, ale ponieważ promowałam FSSPX i ludzie, którzy mnie śledzą będą chcieli poznać moją opinię, muszę Wam napisać byście rozważyli teraz słowa Tolkiena, który cierpiał po reformach posoborowych, a jednak pisał:
„Myślę, że pozostało modlić się za Kościół, za Chrystusowego wikariusza i za nas samych, a tymczasem praktykować cnotę lojalności, która dopiero staje się cnotą, kiedy człowiek znajduje się pod presją, by ją porzucić...Mnie osobiście przekonuje prymat św. Piotra, a gdy patrzę na otaczający mnie świat nie wydaje mi się aby istniały jakieś poważniejsze wątpliwości który Kościół jest prawdziwy”.

Komentarze pod tym wpisem są wyłączone gdyż nie powstał on po to, by prowokować kolejną dyskusję.
21:53 · 6 lip 2026
https://x.com/AnnaMandrela/status/20742 ... TihcAVgeaw
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

Już w tej chwili hamulce puściły - zaskakująco. To już w wielu miejscach nie jest tylko "niesprawiedliwa ekskomunika" ale wprost przejście na pozycje "poza Bractwem to nie jest Kościół, to modernizm, nie ma tam zbawienia".
Staszek

Post

To sa skutki braku checi rozumienia drugiej osoby, a to ciagnelo sie chyba od dziesiecioleci nakrecajac coraz wieksze napiecia i kreowalo coraz to wieksze roznice i okopywanie sie na pozycjach.
To nie powstalo dzis czy wczoraj, a nie ma w tym roznicy w wierze, tylko wykreowanymi przez klotnie roznicami prywatnych zdan.
Podobne i nawet na wieksza skale zjawisko dzieje sie miedzy czlonkami KRK a Protestantami, zamiast zrozumienia i porozumienia, coraz to wiekszy rozdzwiek.
I wina jest po obu stronach, bo tak jedni jak i drudzy chca to zmienic, ale jest wielu po obu stronach ktorzy napedzaja powstawanie coraz wiekszych roznic i coraz trudniejszych do zrozumienia i pogodzenia.
To sa juz nie ci ludzie od ktorych powstaly roznice i rozlamy, wiec nie mozna ich winic za to ze sa w gronie Protestantow, tak samo jest wsrod czlonkow KRK.
W sumie to sa czesto skutki dzialania jednostek ktore maja wplyw na innych.
Ogolnie to sie nazywa charyzma, co wcale nie ma tylko pozytywnego znaczenia, a dzis czesto tacy ludzie uznawani sa za charyzmatykow w Kosciele, co widac niemal wszedzie.
Charyzma ma takze wiele negatywnych znaczen i skutkow, jak, manipulacje, prowodyrzy, podrzegacze, dyktatorzy, itp. A to sa wszystko ludzie z tzw. charyzma.
Ostatnio zmieniony 08 lip 2026, 23:19 przez Staszek, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

Nie widzę tu żadnej winy po stronie Watykanu. Rzym zrobił wszystko, by umożliwić powrót Bractwa do pełnej łączności z Kościołem - nawet zdjęto dawne ekskomuniki (mimo braku skruchy).
Niestety, stanowisko Bractwa zawsze było jednakowe - wyraził je sam Lefebvre:
"Dlatego nie należy się dziwić, że nie udaje się nam porozumieć z Rzymem. Nie będzie to możliwe tak długo zanim Rzym nie powróci do wiary (...)."
Staszek

Post

Ten cytat to wlasnie skutek tego o czym pisalem.
Czy myslisz ze nie ma ludzi podkrecajacych lub wprowadzajacych w blad obie strony?
A wystarczy zmanipulowac jedna strone by skutek byl jaki jest.
Nie zauwazasz ze wszystkie rozlamy wychodzily od czlonkow Kosciola, bo zanim do rozlamow doszlo byl jakis prowodyr, lub kilku, ciagnacych za soba zmanipulowanych ludzi, a roznice nawet doktrynalne powstaja znacznie pozniej pod wplywem tych prowodyrow, by stworzyc glebszy i trudniejszy do rozwiazania problem niz samo pogodzenie stron.
Historia i psychologia poznala juz mechanizmy dzialania, jednak zasadnicza trudnosc to zlapanie, znalezienie prowodyra, bo nie zawsze osoby decydujace nimi sa, a jednostronne roztrzasanie takiej sprawy nie przynosi pozytywow.
Ostatnio zmieniony 08 lip 2026, 23:51 przez Staszek, łącznie zmieniany 5 razy.
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

Ale jaki niby błąd Twoim zdaniem zrobił Rzym? Że tak długo czekał z ekskomuniką?
Staszek

Post

Pewnie probowali znalesc albo prowodyra, albo rozwiazanie, bo tu zwykle czas pokazuje co jest co.
IMHO, to nie mieli juz wyjscia i musieli powziasc radykalne ktoki by sytuacja byla tzw. clear.
Wczesniej nic nie bylo pewne co rzeczywiscie sie dzieje.
Teraz pewnie wyjdzie szydlo z worka.
Tylko trzeba dokladniej obserwowac, zamiast podnosic larum.
To dokladnie ta sama metoda ktora Kosciol stosuje wobec ludzi Kosciola, np. o. Pio, i innych.
Z czasem wszystko bedzie jasne.
Ostatnio zmieniony 09 lip 2026, 0:12 przez Staszek, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

Nie rozumiem. Rozszerzysz?
Staszek

Post

Rozszerzenie bedzie sie kwalifikowalo do prywatnej mojej opinii, bo uwazam ze to glownie publiczne dyskusje wierzacych spowodowaly to zaognienie sytuacji dajac Bractwu bledne poczucie racji i determinacji powodowanego widocznym zapotrzebowaniem wierzacych.
Z drugiej strony, to jesli bylbym ksiedzem wyksztalconym w Rytuale Gregorianskim, to po zmianie na NOM czulbym sie jak stary pies ktorego ktos chce nauczyc nowych sztuczek.
Jak mawiaja Anglicy " you can't teach old dog new tricks". To tak jakbys teraz nagle musial sie uczyc nowego zawodu.
Juz wczesniej pisalem ze kazda zmiana powoduje destabilizacje, i nie ma roznicy czy jest to zmiana systemu politycznego, prawnego, czy tez Nauki Wiary, a co za tym idzie takze liturgii.
Mysle ze zrobiono to zbyt szybko, zbyt radykalnie, jak tez i zareagowano zbyt radykalnie na opoznienia w przyjeciu tych zmian.
Ostatnio zmieniony 09 lip 2026, 0:32 przez Staszek, łącznie zmieniany 3 razy.
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

Nadal nie widzę winy Rzymu
Staszek

Post

To Rzym decyduje nie tylko o zmianach ale i czasie przeprowadzenia tych zmian, a decyzyjnosc nadaje odpowiedzialnosc za skutki tych zmian, nawet te nieprzewidziane.

I tu mamy dwie totalnie rozne winy.
Z jednej strony blad decyzyjny, a z drugiej nieposluszenstwo w rezultacie.
Ja nie potrafie zdecydowac ktora wina jest wieksza, bo sa z roznych dziedzin i niekompatybilne do porownywania.
Ja sam wychowalem sie na Mszach Sw. Gregorianskich jak tez nauce pacierza po lacinie ktory do dzis pamietam.
Ale z uwagi na to jak potoczylo sie moje zycie, nie mialem problemu z akceptacja NOM, bo rozumiem ze tu chodzi o tresc a nie forme.
Choc kiedys slyszalem piekny spiew zakonnikow w jezyku ktorego nie rozumialem, dopiero po refrenie (a raczej jego dzwiekach) ktory sie powtarzal zrozumialem ze to Droga Krzyzowa, a refren to " zes przez krzyz i meke swoja swiat odkupic raczyl".
Ostatnio zmieniony 09 lip 2026, 1:05 przez Staszek, łącznie zmieniany 8 razy.
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

Zmiany są dobre i konieczne. Nie było żadnego błędu decyzyjnego.
A - wybacz - przyzwyczajenia nie są żadnym argumentem.
Dla mnie w ogóle koncepcja modlitwy w obcym języku (łacina) jest, delikatnie mówiąc, dziwna.
Miała uzasadnienie w momencie wprowadzania (ok III wieku, Cesarstwo Rzymskie) bo większość tam i wówczas znała łacinę, więc zamieniono język grecki na łacinę. Dziś nie ma żadnego uzasadnienia.
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

@Staszek, nie rób offtopu, pisz na temat!
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Jens Woche 33
Posty: 11
Rejestracja: 24 kwie 2025, 19:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 9
Podziękowano: 2
Płeć:

Post

Staszek pisze: 08 lip 2026, 23:33 Ten cytat to wlasnie skutek tego o czym pisalem.
Czy myslisz ze nie ma ludzi podkrecajacych lub wprowadzajacych w blad obie strony?
A wystarczy zmanipulowac jedna strone by skutek byl jaki jest.
Nie zauwazasz ze wszystkie rozlamy wychodzily od czlonkow Kosciola, bo zanim do rozlamow doszlo byl jakis prowodyr, lub kilku, ciagnacych za soba zmanipulowanych ludzi, a roznice nawet doktrynalne powstaja znacznie pozniej pod wplywem tych prowodyrow, by stworzyc glebszy i trudniejszy do rozwiazania problem niz samo pogodzenie stron.
Historia i psychologia poznala juz mechanizmy dzialania, jednak zasadnicza trudnosc to zlapanie, znalezienie prowodyra, bo nie zawsze osoby decydujace nimi sa, a jednostronne roztrzasanie takiej sprawy nie przynosi pozytywow.
Najwięcej manipulacji wywodzi się z środowiska właśnie ekskomunikowanego. Wbrew ich tezom, osoby ukierunkowane na tradycjonalizm, mają również obecnie swoje miejsce w Kościele Rzymsko-Katolickim. Może to być np. uczestnictwo w Bractwie Kapłańskim Świętego Piotra. W pełni podlegają Papieżowi i całkowicie należą do Kościoła. Mniej znani, gdyż nie są hałaśliwi :)
Staszek

Post

bramin pisze: 09 lip 2026, 7:02 @Staszek, nie rób offtopu, pisz na temat!
To nie byl offtop, ale skoro nikt nie zrozumial zwiazku to trudno.

Dodano po 16 minutach 1 sekundzie:
Jens Woche 33 pisze: 09 lip 2026, 11:29
Staszek pisze: 08 lip 2026, 23:33 Ten cytat to wlasnie skutek tego o czym pisalem.
Czy myslisz ze nie ma ludzi podkrecajacych lub wprowadzajacych w blad obie strony?
A wystarczy zmanipulowac jedna strone by skutek byl jaki jest.
Nie zauwazasz ze wszystkie rozlamy wychodzily od czlonkow Kosciola, bo zanim do rozlamow doszlo byl jakis prowodyr, lub kilku, ciagnacych za soba zmanipulowanych ludzi, a roznice nawet doktrynalne powstaja znacznie pozniej pod wplywem tych prowodyrow, by stworzyc glebszy i trudniejszy do rozwiazania problem niz samo pogodzenie stron.
Historia i psychologia poznala juz mechanizmy dzialania, jednak zasadnicza trudnosc to zlapanie, znalezienie prowodyra, bo nie zawsze osoby decydujace nimi sa, a jednostronne roztrzasanie takiej sprawy nie przynosi pozytywow.
Najwięcej manipulacji wywodzi się z środowiska właśnie ekskomunikowanego. Wbrew ich tezom, osoby ukierunkowane na tradycjonalizm, mają również obecnie swoje miejsce w Kościele Rzymsko-Katolickim. Może to być np. uczestnictwo w Bractwie Kapłańskim Świętego Piotra. W pełni podlegają Papieżowi i całkowicie należą do Kościoła. Mniej znani, gdyż nie są hałaśliwi :)
Dla zakonnikow nie jest to takie proste przejscie do innego Bractwa o innej duchowosci, a szczegolnie ze sa powiazani slubami z danym Bractwem-zakonem.
Wiekszosc pewnie czuje sie jak w niezawinionej pulapce patowej, jak miedzy mlotem a kowadlem.
Ostatnio zmieniony 09 lip 2026, 12:28 przez Staszek, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Marek Piotrowski
Posty: 2709
Rejestracja: 30 sty 2021, 22:00
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 434
Podziękowano: 1160
Płeć:

Post

No bez jaj. Nie przesadzajmy z tym "nie jest to takie trudne". Nie trzeba się było pchać w wyraźnie schizmatyzujące (od początku) Bractwo. Nawet jak nie było to dla kogoś jasne, to przynajmniej od święceń i ekskomunik w 1988 roku.