Bardziej taka jakaś bezwzględnośc i niezważanie na innych, tylko na swoje racje, ale nie chcę w to się zagłębiać, bo to nie jest temat. Chcę tylko powiedzieć że nie budzi zaufania taka postawa, ale to już tam moje zdanie, może ktoś myśli podobnie. Jest to ocena postawy, która trochę rozjaśnia obraz sytuacji w tej dyskusji. Czasem trzeba się zastanowić z kim się rozmawia, żeby poznać kontekst i ocenić również i treści merytoryczne. Jak potraktujesz to jako ad personam... Nie wiem, staram się Cię nie obrazić, ale uważam że masz niedobrą postawę i ona ujawnia, skąd Twoje argumenty się biora.Marek Piotrowski pisze: 19 lip 2026, 19:36Co Cię zamurowało? Rzecz oczywista?Natalia89 pisze: 19 lip 2026, 19:25Wow, zamurowało mnie...![]()
No nic... nic a nic... zignorować albo zagłuszyć...
Co z tego, że np. są tacy, co myślą, że mordowanie dzieci nienarodzonych jest OK?
Kościół ma z tego powodu zmieniać swoje nauczanie moralne, bo ktoś jest niemoralny?
.
Co z tego, że np. są tacy, co myślą, że mordowanie dzieci nienarodzonych jest OK? To, że trzeba pomóc, a nie prawić morały.
No i wprowadzasz temat aborcji, po co? Żeby na tym jednym skrajnym przykładzie, gdzie Kościół raczej nie daje pola do dyskusji, pokazać, że tak jest w przypadku każdej kwestii moralnej i wszystkie Twoje pozostałe zerojedynkowe poglądy (też się zgadzam, że nie zawsze automatycznie takie same, jak Kościoła) są prawidłowe, bo w tym jednym skrajnym masz rację?

