Mam nieodparte wrażenie, że po prostu szukasz dziury w całym. Rozmawiasz o jakiś sytuacji która nie miała miejsca. My mówimy o konkretnych dwóch przypadkach gdzie mamy do czynienia z politykami, którzy w sposób celowy odrzucali nauczanie Kościoła. Z jednej strony czują się katolikami ale takimi bezobjawowymi.
Mamy w artykule to:
a w drugim przypadku mamy to:Ojciec Ian Vane, proboszcz kościoła katolickiego św. Józefa w Dorking, Surrey, ostrzegł Coghlana przed głosowaniem 20 czerwca, że poparcie kontrowersyjnej ustawy będzie stanowić "uparte trwanie" w grzechu.
Następnie dwa dni później z ambony wymienił nazwisko parlamentarzysty, który reprezentuje wspomniany region. Odmówił udzielenia mu komunii.
Coghlan określił działania księdza jako "całkowicie niewłaściwe" i stwierdził, że "podważają one legalność instytucji religijnych".
Polityk napisał w mediach społecznościowych, że incydent ten wzbudził "poważne zainteresowanie opinii publicznej" presją wywieraną na religijnych posłów do parlamentu (MP) podczas głosowania, nazywając to "całkowitym brakiem szacunku dla mojej rodziny, moich wyborców, w tym kongregacji, i procesu demokratycznego".
Gdzie tu masz swoje braki świadomości grzechu?„Wczoraj wieczorem katolicki biskup Las Cruces odmówił mi udzielenia komunii z racji pełnionej przeze mnie funkcji publicznej. Mój nowy proboszcz zapowiedział, że zrobi to samo. Proszę, módlcie się za władze kościelne” – napisał w sobotę na Twitterze senator Joe Cervantes. W lutym tego roku, polityk głosował za projektem ustawy utrzymującej legalność aborcji aż do 9 miesiąca ciąży na terenie stanu Nowy Meksyk. Poparł również zniesienie klauzuli sumienia dla pracowników medycznych będących przeciwnikami aborcji.
Na zarzuty ze strony Cervantesa, odpowiedział Christopher Velasquez, rzecznik biskupa Baldacchino. – Nie stało się to pod wpływem chwili – oświadczył, broniąc decyzji swojego zwierzchnika, Velasquez. Zaznaczył, że biskup kontaktował się wcześniej z senatorem i ostrzegał go, żeby nie przystępował do Komunii Świętej, jeśli będzie konsekwentnie opowiadał się za prawem do aborcji. – Biskup Baldacchino nie otrzymał odpowiedzi od senatora – powiedział Velasquez. – Jeśli chodzi o diecezję, ubolewamy nad decyzją senatora Cervantesa o upolitycznieniu tej sprawy – dodał rzecznik, komentując wpis senatora na Twitterze.
Senator Joe Cervantes od lat popiera nieograniczony dostęp do aborcji. – Jeśli chodzi o aborcję, to nie powinno być żadnego prawa podważającego prywatne decyzje obywateli – powiedział Cervantes w wywiadzie dla The Albuquerque Journal rok temu. Polityk sprzeciwił się również nauczaniu Kościoła Katolickiego, głosując za ustawą legalizującą eutanazję na terenie Nowego Meksyku.
Oczywiście ma prawo iść do innego. Kolejny weźmie to na swoje sumienie.helper pisze: 22 lip 2026, 14:18 Spoko, ma prawo to ocenić, ale powinien uważać, żeby nie pomylić się w swojej ocenie i nie nadużyć tego prawa poprzez niewzięcie pod uwagę pozostałych okoliczności strony podmiotowej czynu. Jeśli to pominie, to choć ma prawo to ocenić, popełnia błąd i robi krzywdę człowiekowi. A z tego błędu będzie się musiał wytłumaczyć Bogu. Poza tym ocena szafarza jest po to, żeby on zdecydował, czy udzielić Komunii. Szafarz nie decyduje swoją oceną, czy ktoś naprawdę popełnił grzech, tylko formułuje swój osąd na dany temat. Ocena szafarza nie jest wiążąca i taka osoba może po prostu iść do innego szafarza.
My rozmawiamy o grzechu publicznym którego dotyczy kan. 915. Już parę razy go cytowałem w tym wątku. To nie jest sytuacja jakiegoś Kowalskiego, który coś tam mógł zrobić ale mógł się wyspowiadać. My rozmawiamy o osobie publicznej, która nie dość, że dopuszcza się zgorszenia i demoralizacji przez ustanowienie prawa które może spowodować grzech innych ludzi. To udzielanie takiej osobie komunii jest przyzwoleniem na ten grzech i może być też zgorszeniem innych słabszych w wierze.
Dodano po 2 minutach 19 sekundach:
Typowe. Zaraz wkroczy wiadomo kto i oceni wiadomo jak.Marek Piotrowski pisze: 22 lip 2026, 15:09 I znowu gołosłowne oskarżenia o agresję, tym razem @Jockeya . Czyżbyśmy się już znali, @helper ? Kolejny raz? I ta sama technika?
Tez mam wrażenie, że to znana nam postać. I to nie z jednego forum.
