Jeśli potrzebujesz pomocy duchowej napisz email: pomocduchowaDM@gmail.com

Jaki sens mają postne praktyki w dzisiejszym świecie?

karmelitańska, ignacjańska, benedyktyńska, franciszkańska, dominikańska, charyzmatyczna
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

Natknąłem sie na ten artykuł. https://deon.pl/kosciol/dominik-dubiel- ... le,2892770
Autor artykułu wysuwa tezę, ze obecne praktyki postne straciły na znaczeniu, odeszły od pierwotnego ducha.
Tu cytat:
Sprawa piątkowego postu od mięsa wymaga poważnego przemyślenia, bo na ten moment praktycznie przestał pełnić swoją rolę – pisze na Facebooku jezuita o. Dominik Dubiel.

Kiedy mięso było towarem luksusowym i znakiem świętowania par excellence, powstrzymanie się od jedzenia go było rzeczywiście wyrzeczeniem, które mogło nakierować na jego przyczynę: pewne piątkowe popołudnie dwa tysiące lat temu w Jerozolimie, kiedy to Ktoś umarł na krzyżu, żeby nauczyć mnie żyć w pełni, dzięki doświadczeniu miłości silniejszej, niż śmierć.
poster

Czy dzisiaj powstrzymanie się od zjedzenia w piątek mięsa, na rzecz pysznych pierogów, sushi, łososia, falafela, czy innego humusu, najlepiej jeszcze zakończonego deserkiem i dobrą kawą, pełni swoją funkcję? Dla niektórych pewnie tak. Dla coraz większej liczby osób - już nawet nie wspominając o weganach - zdecydowanie nie.
Tez jestem tego zdania co ks. Dubiel.
A co Wy o tym sądzicie?
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

Nie jem mięsa codziennie, raczej raz na kilka dni... faktycznie trudno mi uznać brak mięsa w piątek za jakąś formę postu czy wyrzeczenia... bo tak nie jest.

Potrawy bezmięsne też są bardzo smaczne... więc nadal to nie jest post.

Zastanawiam się czy trzeba wrócić do postu o chlebie i wodzie w piątek, aby doświadczalnie zrozumieć na czym polega asceza?
Nie wiem... sama nie wiem czy umiałabym tak pościć...i jeszcze coś duchowo przeżywać w tym czasie...
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
Awatar użytkownika
Dominik
Posty: 2439
Rejestracja: 29 sty 2021, 10:48
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 650
Podziękowano: 1777
Płeć:

Post

Mam podobne przemyślenia, post to wyrzeczenie się czegoś, tak, żeby odczuwać brak tej rzeczy. Dla mnie zamiana mięsa na np. spaghetti z jarmużem jest jakimś zbawieniem. Mięso mogłoby być raz w tygodniu.
Awatar użytkownika
Koss
Posty: 474
Rejestracja: 25 sie 2023, 21:53
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 245
Podziękowano: 224
Płeć:

Post

W piątki nie jem mięsa ani wędlin. Ogólnie rzadko jem-raz na tydzień, czasem raz na dwa tygodnie ale zdarzało się że akurat w piątek rodzinka zrobiła mielone na obiad :) nie jadłam.
.................
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

Dzisiejszy post w katolickim oficjalnym wydaniu jest dla niektórych katolików, którzy są weganami, wegetarianami czymś kompletnie niezrozumiałym a nawet śmiesznym.

Jeśli dodamy do tego fakt, ze coraz więcej ludzi stosuje często a nawet codziennie tzw. intermittent fasting czyli post przerywany w jego różnych odmianach to widzimy ze idea postu rozjechała sie z duchem tego co było przez wieki pielęgnowane, mianowicie: rezygnacja z czegoś przyjemnego, dozwolonego z pobudek nadprzyrodzonych (łączenie sie z cierpieniem Chrystusa), aspekt pokutny ale tez aspekt dobroczynny czyli nie kupiłem sobie czegoś do jedzenia, w ten sposób zaoszczędziłem pieniądze i te pieniądze przeznaczam na jakiś dobry cel.

W niektórych kościołach można czasami zauważyć skarbonkę z napisem "jałmużna postna" to jest właśnie pozostałość po tej dawnej postnej tradycji.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11
JOB
Posty: 280
Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 59
Podziękowano: 102
Płeć:

Post

Post według mnie ma zawsze sens i ktoś kto nie pości robi sobie krzywdę, a potem żonie i dzieciom a jak ich nie ma to bliźnim dokoła... Są też sprawy, które dobrze jak są obmodlone wraz z postem. Natomiast ścisły post jest już w Kościele Katolickim tylko 2 dni w roku. Post to nie jedzenie. Natomiast w piątki jest wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych - a to nie jest post. W niektórych klasztorach jest wstrzemięźliwość jeszcze we środy i w soboty.
Zaś co do zastępowania w piątek mięsa innym jedzeniem, które jest pyszne, to wtedy piątek traci swój charakter duchowy. To w ogóle powinien być dzień, gdzie z wstrzemięźliwością od mięsa pięknie koresponduje post duchowy... Mniej rozmów, a może nawet milczenie... Adoracja krzyża... Więcej Miłości...
Ostatnio zmieniony 09 paź 2024, 1:14 przez JOB, łącznie zmieniany 1 raz.
JOB
Posty: 280
Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 59
Podziękowano: 102
Płeć:

Post

Swoją drogą, to polecam książkę. Bardzo dobra z tematyki postu, bo wyjaśnia praktycznie jak podjąć post i jaki oraz przedstawia jak post wyglądał na tle historycznej lini czasu.

Adalbert de Vogüé
Kochać post


Obrazek
Awatar użytkownika
Magnolia
Posty: 10161
Rejestracja: 29 sty 2021, 11:31
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 3836
Podziękowano: 4101
Płeć:

Post

@JOB co masz na muslim pisząc, że ktoś kto nie pości to robi sobie krzywdę?

Myślę, ze wiele ludzi nie podejmuje postu, czyli nie powstrzymuje się od jedzenia, bo boja się reakcji ciała, czyli np bólu głodu, poczucia słabości, omdleń...
dni postne w Polsce nie są wolne od pracy.. jak pracować kiedy człowiek jest głodny?
Co byś odpowiedział komuś na takie rozterki?
mgr teologii,
„Bóg pragnie, aby wszyscy byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2,4)
JOB
Posty: 280
Rejestracja: 15 lip 2023, 20:46
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 59
Podziękowano: 102
Płeć:

Post

Ktoś, kto nie pości, wpada w mniejszym lub większym stopniu w kolejne "namiętności" - chciwość a potem nieczystość, a już na pewno konsumpcjonizm. Konsumuje się wtedy wszystko. Rzeczy i ludzi. Cierpią dzieci, bo mają zły przykład albo są zaniedbane, a żony zdradzane... To nie moje zdanie, to obserwacje z życia.

Post każdy musi dostosować do swoich możliwości i zdrowia. Niektórzy nie mogą pościć w sensie stricte - nie jedzenie, bo im zdrowie nie pozwala, dlatego można żyć według złotej zasady, żeby był umiar w jedzeniu i piciu, więc jak mówi Jan Kasjan - żeby jeść ale nie do przesytu. Jednocześnie nie można się niezdrowo głodzić. Strach zawsze jest przed postem, ale myślę, że jeżeli ktoś jest zdrowy i "przesunie" sobie posiłek o kilka godzin później co jakiś czas albo pominie jakiś posiłek co jakiś czas, to naprawdę nic się złego nie stanie :) a wręcz przeciwnie.

Post wymaga obserwacji swojego ciała, zdrowia i wymaga rozsądku i każdy znajdzie swój sposób na post. Do tego wraz z modlitwą i jałmużną tworzy to wspaniałą przyszłość dla nas samych w modlitwie i dla bliźnich.

Dzisiaj zauważam także potrzebę postu serca, a także milczenia, bo jak (bez przytaczania dosłownie), mówi jeden z apoftegmatów:
Jest brat, który mówi od rana do wieczora, a nie przerywa milczenia, a jest brat, który niby milczy cały dzień - nic nie mówiąc, ale jego serce osądza braci, i ten nie wie, co to jest milczenie.
Awatar użytkownika
bramin
Ksiądz
Posty: 966
Rejestracja: 23 kwie 2024, 8:15
Wyznanie: katolicyzm
Podziękował/a: 92
Podziękowano: 332
Płeć:

Post

JOB pisze: 10 paź 2024, 0:20 Ktoś, kto nie pości, wpada w mniejszym lub większym stopniu w kolejne "namiętności" - chciwość a potem nieczystość,
Chyba trochę przesadziłeś :) i dlaczego akurat taka kolejność? Dlaczego najpierw chciwość a potem nieczystość?
JOB pisze: 10 paź 2024, 0:20 Cierpią dzieci, bo mają zły przykład albo są zaniedbane, a żony zdradzane...
Za daleko pojechałeś, moim zdaniem. Zacząłeś od postu a skończyłeś na małżeńskiej zdradzie.
Drogę moją do was niech utoruje sam Bóg, Ojciec nasz, i Pan nasz Jezus!
1 Tes 3,11